Polityka i spoleczenstwo

Pożar w Ząbkach. Skala zniszczeń jest porażająca, dramatycznych nagrań przybywa. „Na miejscu są technicy kryminalistyczni”

4 lipca 2025, 06:40623 wyswietlen
Udostępnij:

Pożar w Ząbkach sprawił, że kilkaset osób straciło swoje mieszkania, wiele z nich także dobytek życia – ogień strawił blok mieszkalny. To była tragiczna noc, a zdjęcia i nagrania z miejsca dramatu sprawiają, że łzy napływają do oczu. Pożar w Ząbkach Media starają się dowiedzieć, co dokładnie się stało. Dariusz Sawicki, mieszkaniec Ząbek, który mieszkał w bloku, który stoi naprzeciwko tego, który spłonął, powiedział dziennikarzom, że najpierw zauważył dym – gdy podszedł bliżej, okazało się, że płonęło poddasze budynku. Już on podrzuca pierwszy ślad – problemem okazał się wiatr, który nie tylko nie pomagał w akcji gaśniczej, to jeszcze sprawiał, że ogień szybciej się rozprzestrzeniał. – Wróciłem już do domu. Cały czas trwa akcja gaśnicza. Potrzebne są drabiny. Takie specjalistyczne pojazdy z drabinami, żeby to ugasić, bo to poddasze, jest pięć kondygnacji, więc dosyć wysoko jest źródło pożaru. Widziałem odpadające elementy z elewacji budynku, rynny, kawałki dachu, które leciały na niższe kondygnacje. Też widziałem, że balkony na niższych kondygnacjach się palą i gdzieś ten ogień się rozprzestrzenia na niższe kondygnacje – mówił dalej Sawicki, gdy relacjonował to, co się działo. Nie wiadomo, co dokładnie się stało i co wywołało pożar. Na nagraniach dobrze widać, że blok miał z lotu ptaka

Pożar w Ząbkach. Skala zniszczeń jest porażająca, dramatycznych nagrań przybywa. „Na miejscu są technicy kryminalistyczni”

Pożar w Ząbkach sprawił, że kilkaset osób straciło swoje mieszkania, wiele z nich także dobytek życia – ogień strawił blok mieszkalny. To była tragiczna noc, a zdjęcia i nagrania z miejsca dramatu sprawiają, że łzy napływają do oczu.

Pożar w Ząbkach

Media starają się dowiedzieć, co dokładnie się stało. Dariusz Sawicki, mieszkaniec Ząbek, który mieszkał w bloku, który stoi naprzeciwko tego, który spłonął, powiedział dziennikarzom, że najpierw zauważył dym – gdy podszedł bliżej, okazało się, że płonęło poddasze budynku. Już on podrzuca pierwszy ślad – problemem okazał się wiatr, który nie tylko nie pomagał w akcji gaśniczej, to jeszcze sprawiał, że ogień szybciej się rozprzestrzeniał.

Wróciłem już do domu. Cały czas trwa akcja gaśnicza. Potrzebne są drabiny. Takie specjalistyczne pojazdy z drabinami, żeby to ugasić, bo to poddasze, jest pięć kondygnacji, więc dosyć wysoko jest źródło pożaru. Widziałem odpadające elementy z elewacji budynku, rynny, kawałki dachu, które leciały na niższe kondygnacje. Też widziałem, że balkony na niższych kondygnacjach się palą i gdzieś ten ogień się rozprzestrzenia na niższe kondygnacje – mówił dalej Sawicki, gdy relacjonował to, co się działo.

Nie wiadomo, co dokładnie się stało i co wywołało pożar. Na nagraniach dobrze widać, że blok miał z lotu ptaka kształt litery „N” i jak wyglądała sytuacja.

Na innych video, jakie trafiły do sieci, widzimy, jak ewakuowani mieszkańcy bloku stoją pod nim i czekają aż ogień zostanie ugaszony.

Media rozmawiały na miejscu ze świadkami. – Jak blok się już palił to [siostra] z garażu samochód wyprowadzała. Udało się w ostatniej chwili. Tam garaż się pali – powiedziała jednemu reporterów siostra mieszkanki bloku w Ząbkach.

W piątkowy poranek ogień był już ugaszony, ale widok spalonego bloku przeraża.

Uwaga na dezinformację

Sprawę badają służby. – Na miejscu są już obecni technicy kryminalistyczni skierowani do zabezpieczenia śladów, które będą niezbędne w ustaleniu przyczyn pożaru – podała policja z Warszawy. – Apelujemy o powstrzymanie się od spekulacji i dezinformacji do czasu oficjalnych komunikatów odpowiednich służb – dodała w komunikacie.

I faktycznie, w mediach społecznościowych pojawiło się wiele teorii dot. powodów zaprószenia się ognia, z czego wiele sugeruje podpalenie przez służby ze wschodu.

Dziś odbędzie się potkanie zespołu zarządzania kryzysowego. Wojewoda mazowiecki przekazał już, że rząd pomoże pogorzelcom. Liczone są już też straty: pożar dotknął ponad 200 lokali, a ponad 500 osób zostało bez domów.

Źródło: X

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz