Pożar w Ząbkach. Mieszkańcy opowiadają o dramacie, serce pęka od tych słów. „Ludzie biegali w panice”
Pożar w Ząbkach pod Warszawą – o tym mówią dziś wszyscy. Co dokładnie się stało? Media rozmawiały z poszkodowanymi i świadkami. Pożar w Ząbkach Pożar w Ząbkach wybuchł nagle, objął budynek mieszkalny przy ul. Powstańców, ogień błyskawicznie zaatakował sąsiednie dachy, a mieszkańcy, kilkuset osób, ewakuowali się przed przybyciem straży pożarnej. Już teraz wiadomo, że sporo z nich straciło dorobek swojego życia. Na miejscu pojawili się reporterzy – „Super Expressu” rozmawiał z panem Dariuszem, który obserwował, jak blok, w którym mieszka, płonie. – W tym budynku, który płonie, mam mieszkanie ma samym parterze. Całe szczęście, że jest szansa, że nie spłonie, może być zalane, ale jeszcze jakieś dokumenty czy rzeczy takie ruchome AGD czy coś może jeszcze będzie można wynieść. Dom już jest albo będzie do rozbiórki. Dobrze, że jestem ubezpieczony – powiedział mediom. Potem tłumaczył, że osiedle budowano w latach 90., ponoć „po taniości”. Relacjonował też to, co się działo: najpierw zajął się dach od strony wejścia na osiedle, ale pożar szybko objął cały budynek. Sytuacja w Ząbkach. Wideo: Wawa Hot News 24 pic.twitter.com/FagF625Hlb — Remiza.pl (@remizacompl) July 3, 2025 Z kolei Dariusz Sawicki, mieszkaniec z Ząbek, którego blok stoi na przeciwko tego, który spłonął, powiedział mediom, jakie dantejskie sceny

Pożar w Ząbkach pod Warszawą – o tym mówią dziś wszyscy. Co dokładnie się stało? Media rozmawiały z poszkodowanymi i świadkami.
Pożar w Ząbkach
Pożar w Ząbkach wybuchł nagle, objął budynek mieszkalny przy ul. Powstańców, ogień błyskawicznie zaatakował sąsiednie dachy, a mieszkańcy, kilkuset osób, ewakuowali się przed przybyciem straży pożarnej. Już teraz wiadomo, że sporo z nich straciło dorobek swojego życia.
Na miejscu pojawili się reporterzy – „Super Expressu” rozmawiał z panem Dariuszem, który obserwował, jak blok, w którym mieszka, płonie. – W tym budynku, który płonie, mam mieszkanie ma samym parterze. Całe szczęście, że jest szansa, że nie spłonie, może być zalane, ale jeszcze jakieś dokumenty czy rzeczy takie ruchome AGD czy coś może jeszcze będzie można wynieść. Dom już jest albo będzie do rozbiórki. Dobrze, że jestem ubezpieczony – powiedział mediom.
Potem tłumaczył, że osiedle budowano w latach 90., ponoć „po taniości”. Relacjonował też to, co się działo: najpierw zajął się dach od strony wejścia na osiedle, ale pożar szybko objął cały budynek.
Sytuacja w Ząbkach.
Wideo: Wawa Hot News 24 pic.twitter.com/FagF625Hlb
— Remiza.pl (@remizacompl) July 3, 2025
Z kolei Dariusz Sawicki, mieszkaniec z Ząbek, którego blok stoi na przeciwko tego, który spłonął, powiedział mediom, jakie dantejskie sceny oglądał. –Widziałem ludzi biegających w panice, wybiegających z tego budynku. Czy ktoś przeprowadzał ewakuację, nie widziałem. Widziałem na pewno, że ludzie wybiegają z tych budynków. A czy ktoś tam ewakuacją zarządzał, to ciężko mi tutaj się wypowiedzieć w tej kwestii – relacjonował.
Czy to działanie rosyjskich służb?
Jak na razie nie wiadomo, jakie były przyczyny pożaru. Na miejscu pracują policjanci i biegli z zakresu pożarnictwa, którzy ustalą, co dokładnie się stało.
W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się teorie o tym, że blok został podpalony przez służby rosyjskie. Władze apelują, by nie rozpowszechniać tego typu niepotwierdzonych tez. – Apelujemy o powstrzymanie się od spekulacji i dezinformacji do czasu oficjalnych komunikatów odpowiednich służb – podała w komunikacie warszawska policja.
Aktualizacja:
Aktualnie na miejscu pożaru pracuje łącznie 170 policjantów między innymi z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie, Oddziału Prewencji Policji w Warszawie i Wydziału Ruchu Drogowego.
Kolejne siły do wsparcia działań są w drodze.
Na miejscu są już obecni…
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) July 3, 2025
Podobny apel czytamy na profilu na portalu X rzecznika prasowego Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Jacka Dobrzyńskiego. – Apeluję o powstrzymanie się od jakichkolwiek spekulacji na temat przyczyny pożaru w Ząbkach. Okoliczności zdarzenia zostaną dokładnie zbadane i wyjaśnione przez biegłych z zakresu pożarnictwa. Ostrzegam przed dezinformacją i fake newsami pojawiającymi się w tym temacie – podał w poście. Jego wiadomość udostępnił i ponowił apel Adam Szłapka, rzecznik rządu Donalda Tuska.
Apeluję o powstrzymanie się od jakichkolwiek spekulacji na temat przyczyny pożaru w Ząbkach. Okoliczności zdarzenia zostaną dokładnie zbadane i wyjaśnione przez biegłych z zakresu pożarnictwa. Ostrzegam przed dezinformacją i fake newsami pojawiającymi się w tym temacie pic.twitter.com/RHgut4CYmJ
— Jacek Dobrzyński (@JacekDobrzynski) July 3, 2025
Udostepnij artykul
