Powiało grozą! PiS ma plan, OTO co zrobi po dojściu do władzy. „Brutalne rozliczenia”
Jarosław Kaczyński i spółka już szykują rozliczenia rządu Donalda Tuska. – Nie odpuścimy – zapewniają w PiS.

Jarosław Kaczyński i spółka już przymierzają się do rozliczeń rządu Donalda Tuska. – Nie odpuścimy – zapewniają w PiS.
PiS szykuje rozliczenia rządu Tuska
Prawo i Sprawiedliwość szykuje konwencję, na której zaprezentuje czwarty punkt tzw. „Planu Czarnka”. To 21 punktów programowych, z którymi do przyszłorocznych wyborów ruszy PiS. Do tej pory Przemysław Czarnek zaprezentował trzy punkty: wyjście z ETS, zwolnienie seniorów z podatków i składek przy dochodach do 2500 zł miesięcznie oraz podniesienie drugiego progu podatkowego do 180 tysięcy zł rocznie. Czwartym punktem ma być bezlitosne rozliczenie rządu Donalda Tuska.
PiS przygotowuje się do konwencji, zbiera „wszystkie afery władzy”, a na miejsce wydarzenia wybrano Kłodzko. To tam miał miejsce skandal pedofilski, który PiS próbował skleić z KO, bo Kamila L., kobieta, która nie pomogła molestowanej córce, była w przeszłości członkinią PO.
– Wystąpi Jarosław Kaczyński. Prezes bardzo chce pokazać, że rozliczy tę władzę – mówi „Newsweekowi” jeden z współpracowników prezesa PiS. Drugim bohaterem konwencji będzie oczywiście Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.
– Czarnek na spółkę z Kaczyńskim mają przedstawić konkretny sposób na rozliczenia. Wszyscy, którzy biorą udział w ataku na opozycję — prokuratorzy, służby — będą brutalnie rozliczeni. Nie odpuścimy – zapewnia rozmówca gazety.
Wygląda na to, że Kaczyński uchylił już rąbka tajemnicy, jeśli chodzi o rozliczenia. Wskazał, że aferą Szpitala Południowego powinna zająć się specjalnie powołana „Komisja Zaufania Publicznego”.
– Komisja ta powinna składać się m. in. z prawników, lekarzy, ekspertów, przedstawicieli organizacji społecznych oraz osób zaufania publicznego. To nie tylko kwestia poznania prawdy, ale także bezpieczeństwa pacjentów w przyszłości – stwierdził prezes PiS. Wcześniej wspominał też o powołaniu „specjalnego sądu”, który miałby zająć się rozliczeniami.
PiS szykuje więc jakąś strategię na wybory, ale Kaczyński musi martwić się o co innego. Czy partia ruszy do wyborów zjednoczona. Przy Nowogrodzkiej nieustannie trwają wojenki frakcji. Mateusz Morawiecki nie jest zadowolony z rosnącej roli Przemysława Czarnka, a frakcja „maślarzy” najchętniej widziałaby byłego premiera poza PiS.
Wojenki w partii
Podczas ostatniego zjazdu Klubu „Gazety Polskiej” w Sulejowie miało dojść do pojednania. Przy wieczornym ognisku pojawili się i Morawiecki, i Czarnek. Jak informują autorzy podcastu „W związku ze śledztwem”, „obaj mieli zadeklarować, że najważniejsze jest teraz mówienie jednym głosem — uzgodnienie wspólnej strategii i działanie jak jedna pięść”.
Problem w tym, że takich pozornych pojednań trochę już było. Czy jest więc szansa, że obecne zawieszenie broni dotrwa aż do jesieni przyszłego roku? Niewykluczone, że zamiast rozliczeniami rządu Tuska, Kaczyński będzie musiał zająć się rozliczeniami krnąbrnych polityków własnej partii.
Źródło: Newsweek
Udostepnij artykul
