Polityka i spoleczenstwo

Posłanka PiS rozsiadła się jak Jaworowicz i się zaczęło. Znowu o alkoholu! "My często przyjmujemy gości"

23 listopada 2025, 11:001k wyswietlen
Udostępnij:

Agnieszka Wojciechowska van Heukelom z PiS nie może się pogodzić z brakiem alkoholu w sejmowej restauracji. Posłanka nagrała nawet specjalny film. – Czy wyobrażacie sobie jaki to jest wstyd na cały świat? – pyta wyraźnie poruszona. Nam się jednak wydaje, że większym wstydem jest jej nagranie. Posłowie już nie zamówią lufki w pracy Włodzimierz Czarzasty zastąpił na stanowisku marszałka Sejmu Szymona Hołownię i od razu zaczął działać. Polityk Lewicy na „dzień dobry” wprowadził zakaz sprzedaży alkoholu w Sejmie, a konkretnie: w budynkach zarządzanych przez Kancelarię Sejmu, więc również w hotelu poselskim. I kiedy posłucha się żali wylewanych przez niektórych polityków PiS, można odnieść wrażenie, że to największe represje, jakie zafundował im „reżim Tuska”. – Trudno jest informować społeczeństwo o konieczności zakazu (sprzedaży alkoholu) na stacjach benzynowych, o konieczności zakazu sprzedaży w nocy alkoholu, nie dając przykładu ze strony Sejmu, czyli od strony tych osób, które takie prawo będą uchwalał – tłumaczył swoją decyzję marszałek na konferencji prasowej. Na nic jednak te tłumaczenia – część posłanek i posłów przez rozporządzenie Czarzastego czuje się jak obywatele drugiej kategorii, że nie powiedzieć „gorszy sort”. Przykład? Agnieszka Wojciechowska van Heukelom, która najpierw przekonywała na sejmowym korytarzu, że ten zakaz robi z posłów meneli, a

Posłanka PiS rozsiadła się jak Jaworowicz i się zaczęło. Znowu o alkoholu! "My często przyjmujemy gości"

Agnieszka Wojciechowska van Heukelom z PiS nie może się pogodzić z brakiem alkoholu w sejmowej restauracji. Posłanka nagrała nawet specjalny film. – Czy wyobrażacie sobie jaki to jest wstyd na cały świat? – pyta wyraźnie poruszona. Nam się jednak wydaje, że większym wstydem jest jej nagranie.

Posłowie już nie zamówią lufki w pracy

Włodzimierz Czarzasty zastąpił na stanowisku marszałka Sejmu Szymona Hołownię i od razu zaczął działać. Polityk Lewicy na „dzień dobry” wprowadził zakaz sprzedaży alkoholu w Sejmie, a konkretnie: w budynkach zarządzanych przez Kancelarię Sejmu, więc również w hotelu poselskim. I kiedy posłucha się żali wylewanych przez niektórych polityków PiS, można odnieść wrażenie, że to największe represje, jakie zafundował im „reżim Tuska”.

– Trudno jest informować społeczeństwo o konieczności zakazu (sprzedaży alkoholu) na stacjach benzynowych, o konieczności zakazu sprzedaży w nocy alkoholu, nie dając przykładu ze strony Sejmu, czyli od strony tych osób, które takie prawo będą uchwalał – tłumaczył swoją decyzję marszałek na konferencji prasowej. Na nic jednak te tłumaczenia część posłanek i posłów przez rozporządzenie Czarzastego czuje się jak obywatele drugiej kategorii, że nie powiedzieć „gorszy sort”.

Przykład? Agnieszka Wojciechowska van Heukelom, która najpierw przekonywała na sejmowym korytarzu, że ten zakaz robi z posłów meneli, a później zamieściła nawet w sieci nagranie (bez okularów myśleliśmy, że to Elżbieta Jaworowicz, jak bonie dydy!) i wyraziła troskę o zagranicznych gości, których posłowie przyjmują. Posłanka przy okazji przypomniała nagranie z 2020 r., gdy Włodzimierz Czarzasty z przymrużeniem oka, a właściwie kpiąc, zapraszał Roberta Winnickiego, by ten wstąpił do Lewicy.

Posłanka toczy wojnę z Czarzastym

– Miał problem z alkoholem więc traktuje wszystkich jak alkoholików. Zakazał sprzedaży alkoholu w hotelu gdzie posłowie mieszkają a nie kontroluje ich na terenie Sejmu, gdzie pracują. Proponuję @wlodekczarzasty badać posłów alkomatem i na obecność używek. Wielu Pana kolegów może mieć kłopot. I proszę podziękować @AM_Zukowska za publiczne deklaracje, że „przestał Pan chlać „ czuję się trochę uspokojona – napisała na X Agnieszka Wojciechowska van Heukelom w komentarzu do nagrania. A w nim dopiero padły zaskakujące argumenty przeciwko wycofaniu alkoholu z terenu Sejmu.

Czy wyobrażacie sobie jaki to jest wstyd na cały świat? Restauracja sejmowa, w której my często też przyjmujemy gości z zagranicy, przybywają tu różne delegacje. Jak mamy im tłumaczyć teraz, że nie mogą zamówić zwyczajowe lampki wina do obiadu? – żali się poruszona posłanka. Podpowiadamy: Kuźwa, normalnie.

Źródło: X

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz