Polityka i spoleczenstwo

Ponure nastroje w PiS! Członkowie partii narzekają na wewnętrzne wojenki. „Dużo ludzi ma dość”

2 grudnia 2025, 11:03553 wyswietlen
Udostępnij:

W PiS trwa frakcyjna wojenka, która już powoli męczy członków partii z niższych szczebli partyjnych struktur. – Dużo ludzi ma dość. Chcesz coś w partii zrobić, to zaraz pytają: „z kim trzymasz?” – mówi jeden z polityków PiS. Walki frakcji w PiS W PiS robi się nerwowo. Po wygranej Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich w partii zapanowało przekonanie, że powrót do władzy jest przesądzony. A tu nagle przyszedł kryzys – afera z działką pod CPK, brak wzrostu poparcia, rosnąca w siłę Konfederacja i partia Grzegorza Brauna. Przy Nowogrodzkiej rozkręcają się wewnętrzne, frakcyjne wojenki, bo są różne wizje tego, jak PiS ma wyrwać się z kryzysu. W partii rośnie w siłę grupa tzw. „maślarzy”, na czele której stoją Przemysław Czarnek, Patryk Jaki, Jacek Sasin i Tobiasz Bocheński. Nazwa wzięła się od tego ostatniego i jego żałosnych skarg o niemieckie masło w samolotach LOT. To oni dążą do zmarginalizowania roli Mateusza Morawieckiego. Były premier wolałby, by PiS skręciło bardziej w centrum, „maślarze” wolą skręt w prawo. Nie wszystkim się to podoba Ale te wojenki męczą członków PiS z niższych szczebli partyjnej struktury, którzy po prostu chcą działać, a nie snuć intrygi. – Jak dla mnie obie frakcje i Morawieckiego i ci drudzy odklejają się od

Ponure nastroje w PiS! Członkowie partii narzekają na wewnętrzne wojenki. „Dużo ludzi ma dość”

W PiS trwa frakcyjna wojenka, która już powoli męczy członków partii z niższych szczebli partyjnych struktur. – Dużo ludzi ma dość. Chcesz coś w partii zrobić, to zaraz pytają: „z kim trzymasz?” – mówi jeden z polityków PiS.

Walki frakcji w PiS

W PiS robi się nerwowo. Po wygranej Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich w partii zapanowało przekonanie, że powrót do władzy jest przesądzony. A tu nagle przyszedł kryzys – afera z działką pod CPK, brak wzrostu poparcia, rosnąca w siłę Konfederacja i partia Grzegorza Brauna. Przy Nowogrodzkiej rozkręcają się wewnętrzne, frakcyjne wojenki, bo są różne wizje tego, jak PiS ma wyrwać się z kryzysu.

W partii rośnie w siłę grupa tzw. „maślarzy”, na czele której stoją Przemysław Czarnek, Patryk Jaki, Jacek Sasin i Tobiasz Bocheński. Nazwa wzięła się od tego ostatniego i jego żałosnych skarg o niemieckie masło w samolotach LOT. To oni dążą do zmarginalizowania roli Mateusza Morawieckiego. Były premier wolałby, by PiS skręciło bardziej w centrum, „maślarze” wolą skręt w prawo.

Nie wszystkim się to podoba

Ale te wojenki męczą członków PiS z niższych szczebli partyjnej struktury, którzy po prostu chcą działać, a nie snuć intrygi.

– Jak dla mnie obie frakcje i Morawieckiego i ci drudzy odklejają się od idei naszej partii. Właściwie to więcej ich łączy, niż dzieli, bo bardziej zajmują się sobą niż tym, jak zwiększyć poparcie – narzeka w rozmowie z Onetem jeden z działaczy.

Nikt nie będzie się zastanawiał, czy trzymać z technokratą Morawieckim, czy tym nowym maślanym gangiem, jeśli PiS utknie w partyjnych sporach i zabuksuje poniżej 30 proc.poparcia – mówi lokalny polityk PiS. Nie brakuje głosów, że wewnętrznymi intrygami partia po prostu pomaga politycznym przeciwnikom.

Ludzie zaczynają się z nas śmiać. Coraz gorzej im się żyje w państwie Tuska, coraz mniej mają w portfelach, wielu traci pracę, a największa partia opozycyjna żyje sporem „maślarzy” z Morawieckim. A potem się dziwią, dlaczego u nas rośnie Konfederacji i Braunowi – narzeka działacz PiS z Podkarpacia. Po euforii, która przyszła w następstwie wygranej Nawrockiego, nie ma śladu. W partyjnych dołach panuje ponury nastrój, który przypomina stan po wyborach w 2023 roku.

Gorszy mnie, że coraz częściej partykularne interesy pojedynczych osób są przedkładane nad dobro partii i wyborców. Ciągle te same gęby klakierów i aparatczyków już się ustawiają w kolejce po władzę, a przecież nam w sondażach wcale nie rośnie – gorzko komentuje jeden z polityków PiS.

Dużo ludzi ma dość. Każdy dobry uczynek jest przykładnie karany, bo ktoś się „wychylił”. Zaczynają się pytania: „z kim trzymasz” – ocenia działacz z Małopolski. – Zastanawiam się, czy prezes Kaczyński już odpuścił i zupełnie stracił nad tym kontrolę – kwituje polityk.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz