Polityka i spoleczenstwo

Pojechali pod biuro poselskie Ziobry. OTO, co zastali na miejscu. „Na tablicy tylko imię i nazwisko”

8 kwietnia 2026, 07:11792 wyswietlen
Udostępnij:

Zbigniew Ziobro ma w Rzeszowie biuro poselskie, na które wszyscy płacimy 300 tys. złotych rocznie. Problem w tym, że ma je tylko na papierze, gdyż w praktyce nie działa. Na co więc wydawane są publiczne pieniądze? Ziobro i jego tajemnicze biuro Zbigniew Ziobro długo przebywał w Budapeszcie, po zmianie władzy na Węgrzech uciekł do USA. Nie chce wrócić do Polski, gdyż, jak twierdzi, nie może tu liczyć na sprawiedliwy proces. Póki co pozostaje więc na uchodźstwie, ale nad Wisłą nadal działają jego biura poselskie. No właśnie, ale czy naprawdę owe biura funkcjonują. Do tego w Rzeszowie poszła redakcja ToRzeszów.pl. – W internecie znaleźliśmy kilka numerów telefonów do biura byłego ministra sprawiedliwości – wszystkie głuche – wskazują dziennikarze. – Dlatego w czwartek, 2 kwietnia, postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda działalność biura poselskiego, które mieści się przy ul. Hetmańskiej w Rzeszowie. Na miejscu ochroniarz bez problemu wpuścił nas do budynku, wręczył kartę do otwierania drzwi i pokierował na pierwsze piętro – opisują dalej. Okazało się, że biuro było zamknięte: nikt w nim nie przebywał! Tak samo jak w lokalu, który wynajmuje europoseł Daniel Obajtek, a które znajduje się w sąsiedztwie. – Na tablicy tylko imię i nazwisko posła. Brak informacji o godzinach pracy

Pojechali pod biuro poselskie Ziobry. OTO, co zastali na miejscu. „Na tablicy tylko imię i nazwisko”

Zbigniew Ziobro ma w Rzeszowie biuro poselskie, na które wszyscy płacimy 300 tys. złotych rocznie. Problem w tym, że ma je tylko na papierze, gdyż w praktyce nie działa. Na co więc wydawane są publiczne pieniądze?

Ziobro i jego tajemnicze biuro

Zbigniew Ziobro długo przebywał w Budapeszcie, po zmianie władzy na Węgrzech uciekł do USA. Nie chce wrócić do Polski, gdyż, jak twierdzi, nie może tu liczyć na sprawiedliwy proces. Póki co pozostaje więc na uchodźstwie, ale nad Wisłą nadal działają jego biura poselskie.

No właśnie, ale czy naprawdę owe biura funkcjonują. Do tego w Rzeszowie poszła redakcja ToRzeszów.pl.

W internecie znaleźliśmy kilka numerów telefonów do biura byłego ministra sprawiedliwości – wszystkie głuche wskazują dziennikarze. – Dlatego w czwartek, 2 kwietnia, postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda działalność biura poselskiego, które mieści się przy ul. Hetmańskiej w Rzeszowie. Na miejscu ochroniarz bez problemu wpuścił nas do budynku, wręczył kartę do otwierania drzwi i pokierował na pierwsze piętro – opisują dalej.

Okazało się, że biuro było zamknięte: nikt w nim nie przebywał! Tak samo jak w lokalu, który wynajmuje europoseł Daniel Obajtek, a które znajduje się w sąsiedztwie. – Na tablicy tylko imię i nazwisko posła. Brak informacji o godzinach pracy i adresu e-mail, czy numeru kontaktowego – wskazują lokalni dziennikarze. – Trudno oprzeć się wrażeniu, że to nie biuro, a tylko adres w dokumentach potrzebny do sejmowych rozliczeń – stwierdzają.

Na co idą twoje pieniądze?

Polscy posłowie nie wydają na biura własnych środków – dostają z budżetu państwa na ich prowadzenie około 25 tys. zł, czyli ok. 300 tys. zł rocznie. W przypadku Ziobry sprawa bulwersuje podwójnie, gdyż były minister sprawiedliwości nawet nie pracuje w Polsce. Przebywa za granicą, więc można założyć, że nie pracuje w ogóle.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w marcu podjął decyzję o ograniczeniu wynagrodzenia, które ma trafiać na konto Ziobry. – Będzie dostawał od tego momentu 1350 zł. Dla mnie za dużo, jak na Ziobrę – powiedział. Poseł PiS stracił dietę i 90 proc. uposażenia. Biuro poselskie jednak działa, można założyć, że jest nadal finansowane z budżetu Polski. A to że na miejscu nic się nie dzieje? Jak widać, mało to kogo interesuje.

Źródło: torzeszow.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz