Polityka i spoleczenstwo

Podekscytowany Czarnek już wie, jak obalić rząd Tuska. Kluczem są politycy TEJ partii. „Nie jest daleko”

26 stycznia 2026, 11:31100 wyswietlen
Udostępnij:

Czy Polska 2050 się rozpadnie i część jej posłów dogada się z PiS? – Nie jest daleko od tego, by to się stało – powiedział prof. Przemysław Czarnek, poseł, wiceprezes PiS. Czy to jest plan Nowogrodzkiej na przejęcie władzy? Polska 2050 się rozpadnie? Polska 2050 to partia, która w praktyce może zaraz przestać istnieć: cieszy się znikomym poparciem, musiałby się zdarzyć cud, by ponownie weszła do Sejmu, do tego wszyscy widzimy teraz, jak zakończyło się wybieranie jej nowego lidera – jedną wielką kłótnią. I właściwie nie powinno nas to już interesować. Ale interesuje. Powód? Przemysław Czarnek twierdzi, że może zbudować z posłami tego upadającego ugrupowania nowy rząd. – Nie będę wskazywał żadnych imion i nazwisk, bo to nie ma najmniejszego sensu w tym momencie. Od dawna jednak mam nadzieję, że jest w Polsce 2050 kilkanaście osób, które myślą o tym, jak zastopować rządy Donalda Tuska i obrać dobry kurs. Mam ogromną nadzieję, że podobny scenariusz jest przynajmniej rozpatrywany przez część posłów Polski 2050, którzy jak będą tkwić w tym rządzie przez następne blisko dwa lata, to doprowadzą siebie do ruiny, a przede wszystkim Polskę doprowadzą do ruiny — powiedział portalowi wPolityce.pl. Pytanie tylko, czy PiS jest aż tak wygłodniałe fruktów

Podekscytowany Czarnek już wie, jak obalić rząd Tuska. Kluczem są politycy TEJ partii. „Nie jest daleko”

Czy Polska 2050 się rozpadnie i część jej posłów dogada się z PiS? – Nie jest daleko od tego, by to się stało – powiedział prof. Przemysław Czarnek, poseł, wiceprezes PiS. Czy to jest plan Nowogrodzkiej na przejęcie władzy?

Polska 2050 się rozpadnie?

Polska 2050 to partia, która w praktyce może zaraz przestać istnieć: cieszy się znikomym poparciem, musiałby się zdarzyć cud, by ponownie weszła do Sejmu, do tego wszyscy widzimy teraz, jak zakończyło się wybieranie jej nowego lidera – jedną wielką kłótnią. I właściwie nie powinno nas to już interesować. Ale interesuje. Powód? Przemysław Czarnek twierdzi, że może zbudować z posłami tego upadającego ugrupowania nowy rząd.

Nie będę wskazywał żadnych imion i nazwisk, bo to nie ma najmniejszego sensu w tym momencie. Od dawna jednak mam nadzieję, że jest w Polsce 2050 kilkanaście osób, które myślą o tym, jak zastopować rządy Donalda Tuska i obrać dobry kurs. Mam ogromną nadzieję, że podobny scenariusz jest przynajmniej rozpatrywany przez część posłów Polski 2050, którzy jak będą tkwić w tym rządzie przez następne blisko dwa lata, to doprowadzą siebie do ruiny, a przede wszystkim Polskę doprowadzą do ruiny — powiedział portalowi wPolityce.pl.

Pytanie tylko, czy PiS jest aż tak wygłodniałe fruktów władzy, że zgodziłoby się nawet na to, by rządem kierował ktoś nie z Nowogrodzkiej? Wcześniej mówiło się o scenariuszu z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem w roli premiera. Nie wykluczone, że Szymon Hołownia pokusiłby się o ten fotel, szczególnie teraz, gdy skompromitował się na każdym froncie – mógłby tak popracować nad poprawą wizerunku.

Czarnek nie kryje, że jego partia jest otwarta na takie rozmowy. – Ależ oczywiście, przecież PiS od dawna ustami prezesa Jarosława Kaczyńskiego wskazywało na różne możliwości i różne konfiguracje, także w tym Sejmie po to, żeby zastopować szkodliwy dla Polski rząd Donalda Tuska i Koalicji 13 grudnia. Wszystkie scenariusze są na stole — zapewnił. – Nie jest daleko od tego, by to się stało – twierdzi.

Marzenie ściętej głowy

Tyle że to marzenie, które raczej się nie ziści. Posłowie Polski 2050 raczej założą nową partię (Nowoczesną 2.0) albo przejdą do KO, a nie przeprowadzą się na ul. Nowogrodzką. PiS będzie musiało obejść się smakiem i raczej poczekać na wybory w 2027 r., które zresztą, jak sugerują sondaże, ponownie przegra.

Źródło: wPolityce.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz