Podekscytowany Czarnek już wie, jak obalić rząd Tuska. Kluczem są politycy TEJ partii. „Nie jest daleko”
Czy Polska 2050 się rozpadnie i część jej posłów dogada się z PiS? – Nie jest daleko od tego, by to się stało – powiedział prof. Przemysław Czarnek, poseł, wiceprezes PiS. Czy to jest plan Nowogrodzkiej na przejęcie władzy? Polska 2050 się rozpadnie? Polska 2050 to partia, która w praktyce może zaraz przestać istnieć: cieszy się znikomym poparciem, musiałby się zdarzyć cud, by ponownie weszła do Sejmu, do tego wszyscy widzimy teraz, jak zakończyło się wybieranie jej nowego lidera – jedną wielką kłótnią. I właściwie nie powinno nas to już interesować. Ale interesuje. Powód? Przemysław Czarnek twierdzi, że może zbudować z posłami tego upadającego ugrupowania nowy rząd. – Nie będę wskazywał żadnych imion i nazwisk, bo to nie ma najmniejszego sensu w tym momencie. Od dawna jednak mam nadzieję, że jest w Polsce 2050 kilkanaście osób, które myślą o tym, jak zastopować rządy Donalda Tuska i obrać dobry kurs. Mam ogromną nadzieję, że podobny scenariusz jest przynajmniej rozpatrywany przez część posłów Polski 2050, którzy jak będą tkwić w tym rządzie przez następne blisko dwa lata, to doprowadzą siebie do ruiny, a przede wszystkim Polskę doprowadzą do ruiny — powiedział portalowi wPolityce.pl. Pytanie tylko, czy PiS jest aż tak wygłodniałe fruktów

Czy Polska 2050 się rozpadnie i część jej posłów dogada się z PiS? – Nie jest daleko od tego, by to się stało – powiedział prof. Przemysław Czarnek, poseł, wiceprezes PiS. Czy to jest plan Nowogrodzkiej na przejęcie władzy?
Polska 2050 się rozpadnie?
Polska 2050 to partia, która w praktyce może zaraz przestać istnieć: cieszy się znikomym poparciem, musiałby się zdarzyć cud, by ponownie weszła do Sejmu, do tego wszyscy widzimy teraz, jak zakończyło się wybieranie jej nowego lidera – jedną wielką kłótnią. I właściwie nie powinno nas to już interesować. Ale interesuje. Powód? Przemysław Czarnek twierdzi, że może zbudować z posłami tego upadającego ugrupowania nowy rząd.
– Nie będę wskazywał żadnych imion i nazwisk, bo to nie ma najmniejszego sensu w tym momencie. Od dawna jednak mam nadzieję, że jest w Polsce 2050 kilkanaście osób, które myślą o tym, jak zastopować rządy Donalda Tuska i obrać dobry kurs. Mam ogromną nadzieję, że podobny scenariusz jest przynajmniej rozpatrywany przez część posłów Polski 2050, którzy jak będą tkwić w tym rządzie przez następne blisko dwa lata, to doprowadzą siebie do ruiny, a przede wszystkim Polskę doprowadzą do ruiny — powiedział portalowi wPolityce.pl.
Pytanie tylko, czy PiS jest aż tak wygłodniałe fruktów władzy, że zgodziłoby się nawet na to, by rządem kierował ktoś nie z Nowogrodzkiej? Wcześniej mówiło się o scenariuszu z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem w roli premiera. Nie wykluczone, że Szymon Hołownia pokusiłby się o ten fotel, szczególnie teraz, gdy skompromitował się na każdym froncie – mógłby tak popracować nad poprawą wizerunku.
Czarnek nie kryje, że jego partia jest otwarta na takie rozmowy. – Ależ oczywiście, przecież PiS od dawna ustami prezesa Jarosława Kaczyńskiego wskazywało na różne możliwości i różne konfiguracje, także w tym Sejmie po to, żeby zastopować szkodliwy dla Polski rząd Donalda Tuska i Koalicji 13 grudnia. Wszystkie scenariusze są na stole — zapewnił. – Nie jest daleko od tego, by to się stało – twierdzi.
Marzenie ściętej głowy
Tyle że to marzenie, które raczej się nie ziści. Posłowie Polski 2050 raczej założą nową partię (Nowoczesną 2.0) albo przejdą do KO, a nie przeprowadzą się na ul. Nowogrodzką. PiS będzie musiało obejść się smakiem i raczej poczekać na wybory w 2027 r., które zresztą, jak sugerują sondaże, ponownie przegra.
Źródło: wPolityce.pl
Udostepnij artykul
