Polityka i spoleczenstwo

Po słowach Tuska zagotowało się w Pałacu! Przydacz złapał za klawiaturę i wysmażył TAKĄ odpowiedź. „Deal?”

2 maja 2026, 15:24616 wyswietlen
Udostępnij:

Donald Tusk zakpił sobie z planów Karola Nawrockiego, który chce zmienić polską konstytucję. Reakcja premiera nie spodobała się w Pałacu Prezydenckim, za klawiaturę złapał Marcin Przydacz i odpowiedział Tuskowi. Karol Nawrocki już podczas swojego pierwszego orędzia w roli prezydenta oświadczył, że należy zmienić Konstytucję. – Ja z uznaniem patrzę na twórców konstytucji z roku 1997 roku, której jestem i będę strażnikiem. Natomiast dzisiaj, po blisko 30 latach, jesteśmy w zupełnie nowej sytuacji społecznej i geopolitycznej. Przez blisko 30 lat wydarzyło się tak wiele sporów konstytucyjnych, w ostatnim czasie tak regularnie łamano polską konstytucję, że my, jako klasa polityczna musimy zacząć działać nad rozwiązaniami nowej ustawy zasadniczej, która będzie gotowa do przyjęcia, mam nadzieję, w roku 2030 – zapowiadał. I przeszedł od słów do czynów – 3 maja powołano Rada Nowej Konstytucji z… Julią Przyłębską w składzie. O prezydenckiej inicjatywie usłyszał już Donald Tusk. Premier skomentował sprawę i nie odpuścił sobie wbicia szpili w Nawrockiego. – Pan Karol Nawrocki ogłosił, że będzie pracował nad nową konstytucją. Proponuję zacząć od przestrzegania aktualnej – napisał szef rządu. Wypomniał prezydentowi, że ten lubi sobie dodawać kompetencji, o których nie wspomina ustawa zasadnicza. Przykładów nie trzeba daleko szukać – to sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego. Nawrocki

Po słowach Tuska zagotowało się w Pałacu! Przydacz złapał za klawiaturę i wysmażył TAKĄ odpowiedź. „Deal?”

Donald Tusk zakpił sobie z planów Karola Nawrockiego, który chce zmienić polską konstytucję. Reakcja premiera nie spodobała się w Pałacu Prezydenckim, za klawiaturę złapał Marcin Przydacz i odpowiedział Tuskowi.

Karol Nawrocki już podczas swojego pierwszego orędzia w roli prezydenta oświadczył, że należy zmienić Konstytucję.

Ja z uznaniem patrzę na twórców konstytucji z roku 1997 roku, której jestem i będę strażnikiem. Natomiast dzisiaj, po blisko 30 latach, jesteśmy w zupełnie nowej sytuacji społecznej i geopolitycznej. Przez blisko 30 lat wydarzyło się tak wiele sporów konstytucyjnych, w ostatnim czasie tak regularnie łamano polską konstytucję, że my, jako klasa polityczna musimy zacząć działać nad rozwiązaniami nowej ustawy zasadniczej, która będzie gotowa do przyjęcia, mam nadzieję, w roku 2030 – zapowiadał. I przeszedł od słów do czynów – 3 maja powołano Rada Nowej Konstytucji z… Julią Przyłębską w składzie.

O prezydenckiej inicjatywie usłyszał już Donald Tusk. Premier skomentował sprawę i nie odpuścił sobie wbicia szpili w Nawrockiego.

Pan Karol Nawrocki ogłosił, że będzie pracował nad nową konstytucją. Proponuję zacząć od przestrzegania aktualnej – napisał szef rządu. Wypomniał prezydentowi, że ten lubi sobie dodawać kompetencji, o których nie wspomina ustawa zasadnicza. Przykładów nie trzeba daleko szukać – to sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego. Nawrocki wciąż nie przyjął ślubowania od wszystkich wybranych przez Sejm nowych sędziów TK. Prezydent wybrał sobie dwoje z sześciorga i tylko ich zaprosił na ślubowanie. Dlaczego ich? Nie wiadomo. Konstytucja nie mówi nic o tym, że prezydent może recenzować wybór Sejmu i selekcjonować sobie, od kogo wybierze ślubowanie.

Jak można było się spodziewać, reakcja Tuska nie spodobała się w Pałacu Prezydenckim. Za klawiaturę złapał Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP.

Dobra, to my pracujemy nad nową, lepszą konstytucją dla Polski. A pan, zgodnie z własną propozycją, zaczyna przestrzegać przepisy aktualnej. Deal? PS. Proszę nie zapominać o ustawach. Też musi pan ich przestrzegać. Ustawach, nie uchwałach! – napisał współpracownik Nawrockiego.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz