Polityka i spoleczenstwo

PiS wymyśliło „Deklarację Polską” i czeka na podpisy. Nie uwierzycie, co zapisano w pierwszym punkcie! „Tusk zostanie...”

25 lipca 2025, 12:43515 wyswietlen
Udostępnij:

Jarosław Kaczyński wystąpił na konferencji prasowej ze spektakularnym gadżetem. Była to wielka tablica z 10 punktami tzw. „Deklaracji Polskiej”, do której podpisania zachęcał prezes inne partie polityczne. W piątek 25 lipca Jarosław Kaczyński z dumą zaprezentował nową inicjatywę PiS. To „Deklaracja Polska”, dziesięć punktów, do których podpisania prezes zapraszał inne partie polityczne, a przede wszystkim Konfederację. Wygląda to trochę jak wstęp do ofensywy programowej, którą zapowiadał Kaczyński. Prezes wskazał, że dokument powstał „w odpowiedzi na konieczność wyjaśnienia podziałów” i jest to odpowiednik „Deklaracji Toruńskiej”, czyli dokumentu, który przed drugą turą wyborów prezydenckich podpisał na prośbę Sławomira Mentzena Karol Nawrocki. – To propozycja skierowana przede wszystkim do Konfederacji, ale także później do innych ugrupowań, czy to społecznych, czy to mniejszych ugrupowań politycznych, by po prostu podpisały te punkty – mówił o PiS-owskiej inicjatywie Kaczyński. No dobrze, przyjrzyjmy się więc samym punktom. Co tam Julia Przyłębska prezes i spółka ugotowali tym razem na Nowogrodzkiej? – W obliczu dewastacji Państwa Polskiego, bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego, niebezpieczeństw utraty suwerenności i niepodległości, niszczenia fundamentów polskiej wspólnoty narodowej, świadomi konieczności natychmiastowego i jednoznacznego przeciwdziałania tym tragicznym dla Polski decyzjom, szczególnie w trosce o młode i przyszłe pokolenia Polaków, przyjmujemy niniejszą Deklarację Polską – czytamy we

PiS wymyśliło „Deklarację Polską” i czeka na podpisy. Nie uwierzycie, co zapisano w pierwszym punkcie! „Tusk zostanie...”

Jarosław Kaczyński wystąpił na konferencji prasowej ze spektakularnym gadżetem. Była to wielka tablica z 10 punktami tzw. „Deklaracji Polskiej”, do której podpisania zachęcał prezes inne partie polityczne.

W piątek 25 lipca Jarosław Kaczyński z dumą zaprezentował nową inicjatywę PiS. To „Deklaracja Polska”, dziesięć punktów, do których podpisania prezes zapraszał inne partie polityczne, a przede wszystkim Konfederację. Wygląda to trochę jak wstęp do ofensywy programowej, którą zapowiadał Kaczyński.

Prezes wskazał, że dokument powstał „w odpowiedzi na konieczność wyjaśnienia podziałów” i jest to odpowiednik „Deklaracji Toruńskiej”, czyli dokumentu, który przed drugą turą wyborów prezydenckich podpisał na prośbę Sławomira Mentzena Karol Nawrocki.

To propozycja skierowana przede wszystkim do Konfederacji, ale także później do innych ugrupowań, czy to społecznych, czy to mniejszych ugrupowań politycznych, by po prostu podpisały te punkty – mówił o PiS-owskiej inicjatywie Kaczyński. No dobrze, przyjrzyjmy się więc samym punktom. Co tam Julia Przyłębska prezes i spółka ugotowali tym razem na Nowogrodzkiej?

W obliczu dewastacji Państwa Polskiego, bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego, niebezpieczeństw utraty suwerenności i niepodległości, niszczenia fundamentów polskiej wspólnoty narodowej, świadomi konieczności natychmiastowego i jednoznacznego przeciwdziałania tym tragicznym dla Polski decyzjom, szczególnie w trosce o młode i przyszłe pokolenia Polaków, przyjmujemy niniejszą Deklarację Polską – czytamy we wstępie. I już pierwszy punkt to… zakaz koalicji z partią Donalda Tuska.

Za przestępcze działania antypolskie Donald Tusk i jego współpracownicy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej i cywilnej – czytamy. Widać więc, jakie Kaczyński ma priorytety. Dopiero drugi punkt mówi o braku współpracy z „putinowską Rosją”. W trzecim punkcie mowa o tym, by „bezwzględnie postawić na ścisły i niezachwiany, strategiczny sojusz militarny i gospodarczy z USA”. Kolejne punkty mówią o „bezwzględnym przeciwstawieniu się paktowi migracyjnemu”, o odrzuceniu centralizacji UE i euro w Polsce. PiS sprzeciwia się też „ideologii w edukacji” czy „Zielonemu Ładowi”. Dziesiąty punkt mówi, że „mieszkanie jest prawem, nie towarem”.

Kaczyński stwierdził, że ta deklaracja to powiedzenie „sprawdzam” innym partiom.

Gdyby tę deklarację albo ważne punkty chcieli podpisać także ludzie, którzy są zupełnie gdzie indziej, to my się na to nie zamykamy. To jest skierowane do całego świata politycznego. Najważniejsza jest dzisiaj sprawa Konfederacji, dlatego postawiłem ją na pierwszym miejscu – wskazał prezes PiS.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz