Padło pytanie o list do Nawrockiego, Błaszczak aż się najeżył. "To nie jest siostra zakonna"
Mariusz Błaszczak udowodnił, że przez lata spędzone przy prezesie, nauczył się odwracać kota ogonem. W dodatku w bardzo nieelegancki sposób. Nieelegancka uwaga Mariusz Błaszczak od tak wielu lat chodzi krok w krok za Jarosławem Kaczyńskim, że nie dziwimy się, że przejął od prezesa pewne cechy. Kaczyński łapany na rozmijaniu się z prawdą albo pytany na niewygodne tematy, natychmiast odwraca kota ogonem i przechodzi do ataku. Wylosować się może Donald Tusk, tęczowe flagi, albo Niemcy. Od niedawna do tej listy dołączył minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Pozazdrościć! W czwartek pelerynkę prezesa przyodział Mariusz Błaszczak, który nerwowo zareagował na pytanie dziennikarza TVN24 o list siostry Małgorzaty Chmielewskiej ws. wsparcia dla Ukraińców. — Pani Chmielewska, bo to nie jest siostra zakonna – rzucił od razu polityk PiS. Czy tylko my mamy wrażenie, że to było dość nieeleganckie? Radomir Wit odparł, że nie użył stwierdzenia „siostra zakonna”. Ale Błaszczak już się nakręcił. — Ale takie ma konotacje, bo żyjemy w kulturze chrześcijańskiej i na stwierdzeniu, że to siostra polega cała manipulacja —stwierdził były szef MON. Dziennikarz zauważył, że całe życie poświęciła pomocy innym „i to jest chyba najważniejsze”. — Ale nie jest siostrą zakonną. Nasza kultura zbudowana jest na fundamencie chrześcijańskim. Określenie „siostra” przywołuje konotacje, że

Mariusz Błaszczak udowodnił, że przez lata spędzone przy prezesie, nauczył się odwracać kota ogonem. W dodatku w bardzo nieelegancki sposób.
Nieelegancka uwaga
Mariusz Błaszczak od tak wielu lat chodzi krok w krok za Jarosławem Kaczyńskim, że nie dziwimy się, że przejął od prezesa pewne cechy. Kaczyński łapany na rozmijaniu się z prawdą albo pytany na niewygodne tematy, natychmiast odwraca kota ogonem i przechodzi do ataku. Wylosować się może Donald Tusk, tęczowe flagi, albo Niemcy. Od niedawna do tej listy dołączył minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Pozazdrościć!
W czwartek pelerynkę prezesa przyodział Mariusz Błaszczak, który nerwowo zareagował na pytanie dziennikarza TVN24 o list siostry Małgorzaty Chmielewskiej ws. wsparcia dla Ukraińców. — Pani Chmielewska, bo to nie jest siostra zakonna – rzucił od razu polityk PiS. Czy tylko my mamy wrażenie, że to było dość nieeleganckie?
Radomir Wit odparł, że nie użył stwierdzenia „siostra zakonna”. Ale Błaszczak już się nakręcił. — Ale takie ma konotacje, bo żyjemy w kulturze chrześcijańskiej i na stwierdzeniu, że to siostra polega cała manipulacja —stwierdził były szef MON. Dziennikarz zauważył, że całe życie poświęciła pomocy innym „i to jest chyba najważniejsze”. — Ale nie jest siostrą zakonną. Nasza kultura zbudowana jest na fundamencie chrześcijańskim. Określenie „siostra” przywołuje konotacje, że jest siostrą zakonną, a nie jest — szedł w zaparte Błaszczak.
Zazdrości dobrych aut?
Później polityk PiS zaczął coś bredzić o Ukraińcach, którzy – o zgrozo! – mają samochody. — Co pani Chmielewska sądzi o młodych Ukraińcach, którzy rozbijają się drogimi samochodami po ulicach Warszawy? Czy dostrzega ten problem, czy go nie dostrzega? Zakładam, że nie dostrzega. Uważam, że mamy do czynienia z próbą manipulacji – powiedział Błaszczak.
– W czasie tej odpowiedzi zdążył pan dziesięć razy ocenić siostrę Chmielewską, a nie odniósł się pan do sedna, do tego, co ma zrobić z tymi dziećmi? — nie odpuszczał Radomir Wit.
– Odniosłem się do sedna. Dzieci rodzin ukraińskich, które przebywają w Polsce, które to rodziny pracują w Polsce i płacą podatki, są objęte wsparciem ze strony państwa polskiego. Natomiast dzieci rodzin ukraińskich, którzy nie pracują w Polsce, nie powinni być objęci takim wsparciem. Mówił o tym też zastępca Donalda Tuska Rafał Trzaskowski w kampanii wyborczej — podsumował Błaszczak.
To swoją drogą niesamowite, z jaką pogardą PiS-owcy potrafią odnosić się do osób, które naprawdę zrobiły w życiu coś dobrego i wartościowego. Cóż, jedni pomagają potrzebującym, inni wiążą buty prezesowi. Każdy wybiera sam.
Źródło: TVN24, Fakt.pl
Udostepnij artykul
