Ostrzeżenie dla PiS! Ekspert wskazuje, na co muszą uważać Kaczyński i spółka. „Nowogrodzka może mieć spore problemy”
PiS weszło w nowy rok targane konfliktami. Najbliższe miesiące mogą być dla Nowogrodzkiej przełomowe. Czy partii Jarosława Kaczyńskiego grozi rozłam? PiS nie wstępuje w nowy rok w dobrych nastrojach. Ostatnie miesiące minęły pod znakiem wewnętrznych konfliktów. W partii ścierają się frakcje. Tak zwani „maślarze”, do których należą m.in. Patryk Jaki, Jacek Sasin czy Przemysław Czarnek, dążą do maksymalnego osłabienia Mateusza Morawieckiego. Jest to też spór o to, w jaki kierunek pójdzie partia przed wyborami parlamentarnymi. „Maślarze” widzą PiS w wersji bardziej prawicowo-radykalnej, Morawiecki – jako centroprawicę. – Z powodu tego rozkroku partia zaczyna się coraz bardziej wewnętrznie dzielić. Z jednej strony jest ewidentna diagnoza, nazwijmy ją w uproszczeniu Czarnka, która mówi: „Musimy być lepszą konfederacją” i jest diagnoza Morawieckiego: „Nie nie możemy się licytować z konfederatami na radykalizm. Musimy walczyć o ten bardziej centroprawicowy elektorat”. W przyszłym roku będziemy obserwować kolejne odsłony tego sporu – wskazał prof. Antoni Dudek w rozmowie z „Super Expressem”. Czy rosnące napięcia doprowadzą do rozpadu PiS jeszcze w tym roku? Ekspert ma dla Nowogrodzkiej dość uspokajającą prognozę. – Uważam, że nie doprowadzi to od razu do rozłamu. Prawdopodobnie nie nastąpi on nawet przed wyborami w 2027 roku – wskazał prof. Dudek. Wskazał przy tym kluczowy

PiS weszło w nowy rok targane konfliktami. Najbliższe miesiące mogą być dla Nowogrodzkiej przełomowe. Czy partii Jarosława Kaczyńskiego grozi rozłam?
PiS nie wstępuje w nowy rok w dobrych nastrojach. Ostatnie miesiące minęły pod znakiem wewnętrznych konfliktów. W partii ścierają się frakcje. Tak zwani „maślarze”, do których należą m.in. Patryk Jaki, Jacek Sasin czy Przemysław Czarnek, dążą do maksymalnego osłabienia Mateusza Morawieckiego. Jest to też spór o to, w jaki kierunek pójdzie partia przed wyborami parlamentarnymi. „Maślarze” widzą PiS w wersji bardziej prawicowo-radykalnej, Morawiecki – jako centroprawicę.
– Z powodu tego rozkroku partia zaczyna się coraz bardziej wewnętrznie dzielić. Z jednej strony jest ewidentna diagnoza, nazwijmy ją w uproszczeniu Czarnka, która mówi: „Musimy być lepszą konfederacją” i jest diagnoza Morawieckiego: „Nie nie możemy się licytować z konfederatami na radykalizm. Musimy walczyć o ten bardziej centroprawicowy elektorat”. W przyszłym roku będziemy obserwować kolejne odsłony tego sporu – wskazał prof. Antoni Dudek w rozmowie z „Super Expressem”. Czy rosnące napięcia doprowadzą do rozpadu PiS jeszcze w tym roku? Ekspert ma dla Nowogrodzkiej dość uspokajającą prognozę.
– Uważam, że nie doprowadzi to od razu do rozłamu. Prawdopodobnie nie nastąpi on nawet przed wyborami w 2027 roku – wskazał prof. Dudek. Wskazał przy tym kluczowy problem PiS: rosnące w siłę Konfederację i Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
– Jeżeli się okaże, że obie Konfederacje nie zaczną się nawzajem wyniszczać, tylko będą koncentrycznie atakowały PiS z dwóch stron, to Nowogrodzka może mieć spore problemy z utrzymaniem tej dominującej pozycji w następnym parlamencie po prawej stronie – analizuje ekspert. Jego zdaniem największą niewiadomą jest partia Brauna. Obecnie sondaże dają jej zaskakująco wysokie poparcie, pozostaje pytanie, czy utrzyma je do jesieni 2027 roku. Zdaniem prof. Dudka, nie uda się to.
– Owszem, jest w momencie wzrostu, ale za kilka miesięcy przejdzie on do przeszłości. Pytanie do kogo wrócą wyborcy prawicy: bardziej do Konfederacji Mentzena i Bosaka czy bardziej do PiS. Tego nie wiemy. Natomiast zdziwiłbym się, gdyby Braun dalej rósł w siłę, dlatego że to jest pewna sezonowa anomalia – wskazał ekspert.
Przed Kaczyńskim trudne decyzje – musi wybrać dla partii kierunek, w jakim podąży. Prezes ma świadomość, że tym razem konsekwencje błędnej decyzji mogą być nieodwracalne.
Źródło: Super Express
Udostepnij artykul
