Polityka i spoleczenstwo

Orban już wie, co się stanie z Ukrainą? Szokujące słowa przyjaciela PiS. „Podział na trzy strefy”

9 września 2025, 07:03509 wyswietlen
Udostępnij:

Premier Węgier Viktor Orban zna przyszłość Ukrainy! Zaatakowany przez Rosję kraj ma zostać podzielony na trzy strefy.  Orban chwali Polskę W niedzielę w miejscowości Kötcse nad Balatonem zorganizowano spotkanie członków Fideszu, na którym pojawił się premier Viktor Orban. W czasie wydarzenia miała zostać określona strategia partii na przyszłość. Najważniejsze było wystąpienie samego Orbana, bo niejako rozpoczęło kampanię wyborczą przed przyszłorocznymi wyborami do parlamentu.  Co ciekawe, Orban chwalił Polskę, gdyż w naszym kraju „liberalna hegemonia zaczyna się kończyć za sprawą nowego prezydenta”. Może nas martwić to, co dodał potem: Europa musi pogodzić się z tym, że reżim Władimira Putina nie upadnie. … ale grozi Ukrainie Choć słowa premiera Węgier należy uznać za realistyczne podejście do polityki międzynarodowej, może nas wszystkich to martwić, tym bardziej, że zdaniem lidera Fideszu Ukraina upadnie. A dokładniej: przestanie funkcjonować tak, jak dotychczas. Jego zdaniem „los Ukrainy wydaje się przesądzony”, a „podział kraju już się rozpoczął”. – Dziś Europa „elegancko” dyskutuje o gwarancjach bezpieczeństwa, ale te gwarancje w rzeczywistości oznaczają podział Ukrainy (…) Strefa rosyjska już istnieje, dziś debata dotyczy tylko tego, jaki obszar powinna obejmować – powiedział. Chodzi o stworzenie trzech stref: rosyjskiej, zdemilitaryzowanej i prozachodniej. Innymi słowy, dojdzie do rozbioru naszego wschodniego sąsiada, trochę na wzór

Orban już wie, co się stanie z Ukrainą? Szokujące słowa przyjaciela PiS. „Podział na trzy strefy”

Premier Węgier Viktor Orban zna przyszłość Ukrainy! Zaatakowany przez Rosję kraj ma zostać podzielony na trzy strefy. 

Orban chwali Polskę

W niedzielę w miejscowości Kötcse nad Balatonem zorganizowano spotkanie członków Fideszu, na którym pojawił się premier Viktor Orban. W czasie wydarzenia miała zostać określona strategia partii na przyszłość.

Najważniejsze było wystąpienie samego Orbana, bo niejako rozpoczęło kampanię wyborczą przed przyszłorocznymi wyborami do parlamentu.

 Co ciekawe, Orban chwalił Polskę, gdyż w naszym kraju „liberalna hegemonia zaczyna się kończyć za sprawą nowego prezydenta”. Może nas martwić to, co dodał potem: Europa musi pogodzić się z tym, że reżim Władimira Putina nie upadnie.

… ale grozi Ukrainie

Choć słowa premiera Węgier należy uznać za realistyczne podejście do polityki międzynarodowej, może nas wszystkich to martwić, tym bardziej, że zdaniem lidera Fideszu Ukraina upadnie. A dokładniej: przestanie funkcjonować tak, jak dotychczas. Jego zdaniem „los Ukrainy wydaje się przesądzony”, a „podział kraju już się rozpoczął”.

– Dziś Europa „elegancko” dyskutuje o gwarancjach bezpieczeństwa, ale te gwarancje w rzeczywistości oznaczają podział Ukrainy (…) Strefa rosyjska już istnieje, dziś debata dotyczy tylko tego, jaki obszar powinna obejmować – powiedział.

Chodzi o stworzenie trzech stref: rosyjskiej, zdemilitaryzowanej i prozachodniej. Innymi słowy, dojdzie do rozbioru naszego wschodniego sąsiada, trochę na wzór tego, co stało się z tymi terenami w XVII w., gdy tereny zamieszkane przez Kozaków podzieliły między siebie Rzeczypospolita Obojga Narodów i Rosja carska.

Orban ostrzega też przed dołączeniem Ukrainy do UE i NATO, bo „doprowadzi to do wojny z Rosją” i „zniszczenia europejskiej gospodarki”. Konieczne jest zawarcie z Rosją porozumienia.

Jak ocenić jego słowa? Przebija w nich – niestety! – realizm. Wiele wskazuje na to, że Rosja nie przegra wojny za naszą wschodnią granicą: nie ma na to zgody USA, które potrzebują Moskwy w rozgrywce z Chinami, z kolei Unia Europejska nie ma realnych sił, by uratować Kijów. Z pewnością np. Niemcy będą dążyć do resetu w stosunkach z Rosją, gdyż potrzebują tego z powodu swoich problemów gospodarczych.

Źródło: Interia

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz