Polityka i spoleczenstwo

On tak serio?! Duda szokuje na koniec kadencji, nie uwierzycie, kogo odznaczył. „Pan prezydent zwrócił uwagę”

29 lipca 2025, 21:51744 wyswietlen
Udostępnij:

Andrzej Duda robi wszystko, byśmy fatalnie wspominali jego prezydenturę. Bo jak inaczej nazwać fakt, że na ostatniej prostej odznaczył państwowymi odznaczeniami braci Karnowskich i Magdalenę Ogórek?! Już 6 sierpnia Andrzej Duda pożegna się ze swoją dziesięcioletnią przygodą w Pałacu Prezydenckim. I aż strach pomyśleć, co ten człowiek zrobi przez te ostatnie dni. Duda nie robi bowiem nic, by na koniec ocieplić swój wizerunek, sprawić, byśmy choć w najmniejszym stopniu poprawili ocenę jego fatalnej prezydentury. Wręcz przeciwnie – jego dokonania na ostatniej prostej zachowuje się tak, że zaczynamy zastanawiać się, ile warstw może mieć dno. No bo jak inaczej ocenić decyzję, by w ostatnich dniach prezydentury odznaczyć wysokimi odznaczeniami państwowymi… braci Jacka i Michała Karnowskich oraz słynną propagandystkę z TVP Kurskiego, Magdalenę Ogórek?! Zareagowaliśmy mniej więcej tak. Przecież to z kilometrów cuchnie prywatą i dewaluuje znaczenie państwowych odznaczeń.   I jeszcze te uzasadnienia… Bracia Karnowscy, którzy otrzymali od Dudy Krzyże Oficerskie Orderu Odrodzenia Polski, zostali wyróżnieni za „wybitne osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju działalności zawodowej i społecznej, za zasługi dla wolnej Polski”. Czy ktoś, kto układał to sformułowanie, nie parsknął przy tym śmiechem? – Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że kiedykolwiek w życiu dostanę odznaczenie, nie mówiąc już o tak

On tak serio?! Duda szokuje na koniec kadencji, nie uwierzycie, kogo odznaczył. „Pan prezydent zwrócił uwagę”

Andrzej Duda robi wszystko, byśmy fatalnie wspominali jego prezydenturę. Bo jak inaczej nazwać fakt, że na ostatniej prostej odznaczył państwowymi odznaczeniami braci Karnowskich i Magdalenę Ogórek?!

Już 6 sierpnia Andrzej Duda pożegna się ze swoją dziesięcioletnią przygodą w Pałacu Prezydenckim. I aż strach pomyśleć, co ten człowiek zrobi przez te ostatnie dni. Duda nie robi bowiem nic, by na koniec ocieplić swój wizerunek, sprawić, byśmy choć w najmniejszym stopniu poprawili ocenę jego fatalnej prezydentury. Wręcz przeciwnie – jego dokonania na ostatniej prostej zachowuje się tak, że zaczynamy zastanawiać się, ile warstw może mieć dno.

No bo jak inaczej ocenić decyzję, by w ostatnich dniach prezydentury odznaczyć wysokimi odznaczeniami państwowymi… braci Jacka i Michała Karnowskich oraz słynną propagandystkę z TVP Kurskiego, Magdalenę Ogórek?!

Zareagowaliśmy mniej więcej tak. Przecież to z kilometrów cuchnie prywatą i dewaluuje znaczenie państwowych odznaczeń.

I jeszcze te uzasadnienia… Bracia Karnowscy, którzy otrzymali od Dudy Krzyże Oficerskie Orderu Odrodzenia Polski, zostali wyróżnieni za „wybitne osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju działalności zawodowej i społecznej, za zasługi dla wolnej Polski”. Czy ktoś, kto układał to sformułowanie, nie parsknął przy tym śmiechem?

Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że kiedykolwiek w życiu dostanę odznaczenie, nie mówiąc już o tak wysokim – przyznał sam Karnowski na antenie telewizji wPolsce.pl. No i słusznie, bo nikt poważny by na taki pomysł nie wpadł. A gdy wydaje się, że już w tym momencie Duda pukał od spodu w dno, to nagle okazało się, że zszedł o jeszcze jedno pięterko.

Złoty Krzyż Zasługi dostała Magdalena Ogórek. Nie, to nie błąd, nie to nie zbieżność nazwisk. To ta Magdalena Ogórek od propagandy w TVP Jacka Kurskiego. I za co to dostała? Za „zasługi w działalności społecznej, za wkład w zachowanie polskiego dziedzictwa narodowego”. Klawiatura płakała, gdy to pisała.

To jest nieprawdopodobnie ważny dla mnie dzień. Jestem wzruszona i zaszczycona, ponieważ dla mnie jest to ukoronowanie wszystkich moich starań związanych z restytucją polskich dóbr kultury. Czuję się ogromnie wyróżniona, że pan prezydent zwrócił uwagę na te dokonania – komentowała Ogórek. Ogórek zaliczyła swoisty „dudowy dublet”, bo przypomnijmy, że w zeszłym roku została przez prezydenta… ułaskawiona.

Cóż, dobrze, że ta żałosna przygoda z prezydentury się kończy. Żal tylko, że nie zapowiada się, by jego następca odbudował prestiż najważniejszego stanowiska w kraju…

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz