Polityka i spoleczenstwo

On tak serio?! Czarnek się cieszy, że Nawrockiego nie było w Białym Domu. "Zełenski nie szanuje Polski"

20 sierpnia 2025, 11:39354 wyswietlen
Udostępnij:

Przemysław Czarnek skomentował brak obecności Karola Nawrockiego na spotkaniu europejskich przywódców w Białym Domu. Gdy wszyscy uważają, że był to ogromny błąd, poseł PiS wskazuje zalety tej sytuacji. Tej opinii nie mogło zabraknąć w sprawie Nawrockiego Jest i on – były minister edukacji, naczelny krzykacz oraz wiceprezes PiS i ekspert od wszystkich tematów – Przemysław Czarnek dołączył do grona osób komentujących brak obecności Karola Nawrockiego w Waszyngtonie na spotkaniu Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem oraz liderami europejskich państw w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. To oczywiste, że na tak kluczowym, wręcz historycznym spotkaniu, powinien pojawić się przedstawiciel polskiej dyplomacji, skoro nasz kraj w dużym stopniu dotyka to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Nasz nowy prezydent się jednak nie pojawił w Białym Domu, za co spływa na niego ostra krytyka z wielu stron, w tym nawet i polityków z Nowogrodzkiej. Czarnek, jak to ma w zwyczaju, tam gdzie świeci słońce, to mówi o deszczu, a gdy coś jest przedstawione w negatywnym świetle, on dane zjawisko broni za wszelką cenę. Nie inaczej było i tym razem, gdy poseł PiS pojawił się w studiu TV Republika, gdzie argumentował zasadność nieobecności Nawrockiego na wspomnianym spotkaniu.  – Gdybym miał doradzać prezydentowi, czy ma

On tak serio?! Czarnek się cieszy, że Nawrockiego nie było w Białym Domu. "Zełenski nie szanuje Polski"

Przemysław Czarnek skomentował brak obecności Karola Nawrockiego na spotkaniu europejskich przywódców w Białym Domu. Gdy wszyscy uważają, że był to ogromny błąd, poseł PiS wskazuje zalety tej sytuacji.

Tej opinii nie mogło zabraknąć w sprawie Nawrockiego

Jest i on – były minister edukacji, naczelny krzykacz oraz wiceprezes PiS i ekspert od wszystkich tematów – Przemysław Czarnek dołączył do grona osób komentujących brak obecności Karola Nawrockiego w Waszyngtonie na spotkaniu Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem oraz liderami europejskich państw w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie.

To oczywiste, że na tak kluczowym, wręcz historycznym spotkaniu, powinien pojawić się przedstawiciel polskiej dyplomacji, skoro nasz kraj w dużym stopniu dotyka to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Nasz nowy prezydent się jednak nie pojawił w Białym Domu, za co spływa na niego ostra krytyka z wielu stron, w tym nawet i polityków z Nowogrodzkiej.

Czarnek, jak to ma w zwyczaju, tam gdzie świeci słońce, to mówi o deszczu, a gdy coś jest przedstawione w negatywnym świetle, on dane zjawisko broni za wszelką cenę. Nie inaczej było i tym razem, gdy poseł PiS pojawił się w studiu TV Republika, gdzie argumentował zasadność nieobecności Nawrockiego na wspomnianym spotkaniu. 

Gdybym miał doradzać prezydentowi, czy ma być przy stole, przy którym siadają sekundanci Zełenskiego, który nie szanuje Polski, wielokrotnie dawał temu wyraz, to nie wiem, czy bym podpowiadał panu prezydentowi, żeby tam był – powiedział. Zaznaczmy, że Czarnkowi pozostaje jedynie gdybanie, co by zrobił, gdyby mógł doradzać Nawrockiemu, bo mimo szczerych chęci i wielkich ambicji, były minister został pominięty przez niego, gdy kompletował skład swojego gabinetu.

Co jeszcze mówił Czarnek w tej sprawie? Podkreślił, że skoro Polska nie wysyła swoich wojsk do Ukrainy, czego orędownikiem jest Nawrocki, tym lepiej, że nie pojawił się w stolicy USA.Pan prezydent Nawrocki nie zapisuje się do koalicji chętnych do wysłania wojsk na Ukrainę i z tego powodu bardzo dobrze, że tam nie był – stwierdził.

Źródło: Fakt

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz