Olejnik usłyszała szokujące wypowiedzi Millera w TVN24. TAK podsumowała byłego premiera. „Można powiedzieć, że…”
Leszek Miller zaszokował swoim ostatnim występem na antenie TVN24. Monika Olejnik jednym zdaniem podsumowała wypowiedzi byłego premiera. Miller szokuje Monika Olejnik nie miała dla niego litości! Leszek Miller narobił ostatnio sporo szumu wokół swojej osoby poprzez liczne wypowiedzi, które brzmiały trochę tak, jakby były premier powielał prorosyjską narrację. Chodzi o to, że emerytowany polityk nie wyklucza, że do różnych incydentów, które mają miejsce na terenie Polski w ramach trwającej wojny hybrydowej, dochodzi z winy nie Kremla, a Ukraińców. W tym tygodniu doszło nawet do jego spięcia z Piotrem Kraśką podczas programu „Fakty po Faktach” w TVN24, Coraz więcej mówi się o tym, że jednym z oręży Kremla jest dezinformacja i szerzenie antyukraińskiej narracji, żeby nastawić Europę przeciwko Kijowowi, co tylko osłabi jego morale w wojnie z Moskwą. Chociaż w przypadku incydentów z podpaleniami w Polsce stwierdzono jasno, że było to dzieło Rosjan, Miller i tak podawał to w wątpliwość. – Przed chwilą szef SKW Jarosław Stróżyk powiedział, że nie ma wątpliwości, że za przypadkami podpalenia w Polsce stoją rosyjskie służby, które opłacały, inspirowały tych ludzi, którzy tego dokonali. Pan powiedział jakiś czas temu w Radiu ZET, że „kiedy dochodzi do podpalenia, to od razu się mówi, że to rosyjscy agenci, a

Leszek Miller zaszokował swoim ostatnim występem na antenie TVN24. Monika Olejnik jednym zdaniem podsumowała wypowiedzi byłego premiera.
Miller szokuje
Monika Olejnik nie miała dla niego litości! Leszek Miller narobił ostatnio sporo szumu wokół swojej osoby poprzez liczne wypowiedzi, które brzmiały trochę tak, jakby były premier powielał prorosyjską narrację. Chodzi o to, że emerytowany polityk nie wyklucza, że do różnych incydentów, które mają miejsce na terenie Polski w ramach trwającej wojny hybrydowej, dochodzi z winy nie Kremla, a Ukraińców. W tym tygodniu doszło nawet do jego spięcia z Piotrem Kraśką podczas programu „Fakty po Faktach” w TVN24,
Coraz więcej mówi się o tym, że jednym z oręży Kremla jest dezinformacja i szerzenie antyukraińskiej narracji, żeby nastawić Europę przeciwko Kijowowi, co tylko osłabi jego morale w wojnie z Moskwą. Chociaż w przypadku incydentów z podpaleniami w Polsce stwierdzono jasno, że było to dzieło Rosjan, Miller i tak podawał to w wątpliwość.
– Przed chwilą szef SKW Jarosław Stróżyk powiedział, że nie ma wątpliwości, że za przypadkami podpalenia w Polsce stoją rosyjskie służby, które opłacały, inspirowały tych ludzi, którzy tego dokonali. Pan powiedział jakiś czas temu w Radiu ZET, że „kiedy dochodzi do podpalenia, to od razu się mówi, że to rosyjscy agenci, a może to ukraińscy agenci?”. Czy teraz, po tym, co powiedział pan generał, pan powie: „wierzę generałowi, niepotrzebnie to powiedziałem”? – zapytał bez ogródek Kraśko
Miller w odpowiedzi stwierdził, że oczywiście nie neguje słów generała, ale przecież co komu szkodzi, żeby stawiać różne hipotezy, z których mogą narodzić się zupełnie inne obserwacje i wnioski. Brzmiało to na zasadzie „wiem, jakie są fakty i dowody, ale ja wiem swoje i koniec”.
Wymowny komentarz Olejnik
Po „Faktach po Faktach” przyszedł czas na „Kropkę nad i”, czyli program Moniki Olejnik. Dziennikarka nie pozostawiła zachowania Millera bez komentarza.
– Można czasami powiedzieć, że milczenie jest złotem – rozpoczęła wymownie swój program.
Źródło: Wirtualna Polska
Udostepnij artykul
