Obruszony Nawrocki domagał się od Nowackiej szacunku. Jest ostra riposta ministry! „Szacun z ustawek...”
Karol Nawrocki odpowiedział na krytykę ze strony Barbary Nowackiej stwierdzeniem, że „prezydent powinien cieszyć się szacunkiem”. No i nadział się na ripostę minister edukacji. Nawrocki vs Nowacka Ostra wymiana zdań między Karolem Nawrockim a Barbarą Nowacką zaczęła się od orędzia nowego prezydenta. Było ono mocno konfrontacyjne, pełen krytyki wobec rządu. Nawrocki nawiązał między innymi do zamieszania wokół kanonu lektur. W przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że lista lektur dla szkół podstawowych zostanie mocno okrojona. Ministerstwo Edukacji zapewniło, że takich planów nie ma, a opisywany projekt to tylko jedna z propozycji ekspertów. – Co się zmienia w kanonie lektur? Nic. Propozycje ekspertów, nawet te najbardziej emocjonujące, pozostają propozycjami ekspertów, a nie działaniem MEN – przekazała Barbara Nowacka. Nie przeszkodziło to Nawrockiemu w ataku na minister edukacji. – Będę też głosem tych Polaków, którzy chcą Polski normalnej. Polski przywiązanej do swoich wartości, Polski z dobrą polską szkołą, z polską literaturą i z polskimi lekturami w polskiej szkole – mówił podczas orędzia. – Tak sobie zadaję pytanie, czy o to mu chodzi, jak mówi: „tylko polskie lektury”, żeby co, wycofać Biblię, wprowadzić Batyra w obowiązkowy kanon lektur? – ironizowała w odpowiedzi Barbara Nowacka. Przypomnijmy, że „Tadeusz Batyr” to literacki pseudonim Nawrockiego. Następnie zasugerowała,

Karol Nawrocki odpowiedział na krytykę ze strony Barbary Nowackiej stwierdzeniem, że „prezydent powinien cieszyć się szacunkiem”. No i nadział się na ripostę minister edukacji.
Nawrocki vs Nowacka
Ostra wymiana zdań między Karolem Nawrockim a Barbarą Nowacką zaczęła się od orędzia nowego prezydenta. Było ono mocno konfrontacyjne, pełen krytyki wobec rządu. Nawrocki nawiązał między innymi do zamieszania wokół kanonu lektur. W przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że lista lektur dla szkół podstawowych zostanie mocno okrojona. Ministerstwo Edukacji zapewniło, że takich planów nie ma, a opisywany projekt to tylko jedna z propozycji ekspertów.
– Co się zmienia w kanonie lektur? Nic. Propozycje ekspertów, nawet te najbardziej emocjonujące, pozostają propozycjami ekspertów, a nie działaniem MEN – przekazała Barbara Nowacka. Nie przeszkodziło to Nawrockiemu w ataku na minister edukacji.
– Będę też głosem tych Polaków, którzy chcą Polski normalnej. Polski przywiązanej do swoich wartości, Polski z dobrą polską szkołą, z polską literaturą i z polskimi lekturami w polskiej szkole – mówił podczas orędzia.
– Tak sobie zadaję pytanie, czy o to mu chodzi, jak mówi: „tylko polskie lektury”, żeby co, wycofać Biblię, wprowadzić Batyra w obowiązkowy kanon lektur? – ironizowała w odpowiedzi Barbara Nowacka. Przypomnijmy, że „Tadeusz Batyr” to literacki pseudonim Nawrockiego. Następnie zasugerowała, by prezydent wziął się za podpisywanie rządowych ustaw. — Pan prezydent niech skończy gwiazdorzyć i podpisuje, bo to jest jego zadanie – skwitowała.
Prezydent został zapytany o te słowa na antenie TV Republika. Nie przyjął ich dobrze. Zaczął się żalić, że prezydent zasługuje na większy szacunek.
— To nieeleganckie. Pani minister powinna przemyśleć swoją narrację. Prezydent Polski powinien cieszyć się nieco większym uznaniem i szacunkiem — ocenił Nawrocki.
Na szacunek trzeba zapracować
Portal Onet skontaktował się z Barbarą Nowacką i poprosił o komentarz do wypowiedzi prezydenta. Pani minister przypomniała Nawrockiemu ważną rzecz, o której „obywatelski” chyba zapomniał, upojony nową funkcją i uwielbieniem elektoratu PiS.
– Na szacunek trzeba zapracować. I „szacun” z ustawek się tu nie wlicza – ostro skwitowała Nowacka. Nawiązała tym samym do niechlubnej przeszłości nowego prezydenta, który sam przyznawał, że brał udział w kibolskich ustawkach.
Źródło: Onet
Udostepnij artykul
