O TYM Hołownia nie pomyślał! Popełnił fatalny błąd, ekspert wszystko wyjaśnia. „Zdziwiłbym się, gdyby nie został…”
Szymon Hołownia spotkał się w mieszkaniu Adama Bielana z politykami PiS. Były oficer Agencji Wywiadu Robert Cheda, nie ma wątpliwości, że marszałek popełnił fatalny błąd. Szymon Hołownia nie nadaje się do pracy w konspiracji Wszyło na jaw, że Szymon Hołownia spotkał się nocą z Adamem Bielanem i Jarosławem Kaczyńskim w mieszkaniu europosła PiS. Okoliczności wydarzenia nadają mu aury spiskowania, więc marszałek Sejmu musiał gęsto się tłumaczyć. On sam przekonuje, że po prostu „dla dobra Polski” rozmawia ponad podziałami z przedstawicielami wszystkich partii politycznych. Przyznał jednak, że błędem było spotkanie w mieszkaniu Bielana, a nie we własnym biurze. I faktycznie, Hołownia popełnił fatalny błąd: udając się do mieszkania europosła PiS na rozmowy z Kaczyńskim wykazał się polityczną naiwnością. Były oficer Agencji Wywiadu Robert Cheda w rozmowie z „Faktem” zasugerował wręcz, że Szymon Hołownia jest na polu działania w konspiracji amatorem. Nie chodzi już tylko o to, że media od razu dowiedziały się o spotkaniu – czy marszałek Sejmu pomyślał o ryzyku, że jest nagrywany? – Głosy, że Szymon Hołownia może się obawiać scenariusza, w którym został potajemnie nagrany przez polityków PiS, są uzasadnione. Zdziwiłbym się, gdyby pan marszałek nie został potajemnie zarejestrowany podczas rozmowy – ocenił ekspert. Pokazuje to nie tylko

Szymon Hołownia spotkał się w mieszkaniu Adama Bielana z politykami PiS. Były oficer Agencji Wywiadu Robert Cheda, nie ma wątpliwości, że marszałek popełnił fatalny błąd.
Szymon Hołownia nie nadaje się do pracy w konspiracji
Wszyło na jaw, że Szymon Hołownia spotkał się nocą z Adamem Bielanem i Jarosławem Kaczyńskim w mieszkaniu europosła PiS. Okoliczności wydarzenia nadają mu aury spiskowania, więc marszałek Sejmu musiał gęsto się tłumaczyć. On sam przekonuje, że po prostu „dla dobra Polski” rozmawia ponad podziałami z przedstawicielami wszystkich partii politycznych. Przyznał jednak, że błędem było spotkanie w mieszkaniu Bielana, a nie we własnym biurze.
I faktycznie, Hołownia popełnił fatalny błąd: udając się do mieszkania europosła PiS na rozmowy z Kaczyńskim wykazał się polityczną naiwnością. Były oficer Agencji Wywiadu Robert Cheda w rozmowie z „Faktem” zasugerował wręcz, że Szymon Hołownia jest na polu działania w konspiracji amatorem. Nie chodzi już tylko o to, że media od razu dowiedziały się o spotkaniu – czy marszałek Sejmu pomyślał o ryzyku, że jest nagrywany?
– Głosy, że Szymon Hołownia może się obawiać scenariusza, w którym został potajemnie nagrany przez polityków PiS, są uzasadnione. Zdziwiłbym się, gdyby pan marszałek nie został potajemnie zarejestrowany podczas rozmowy – ocenił ekspert.
Pokazuje to nie tylko brak profesjonalizmu samego Hołowni, ale i służb. Zdaniem Cheby tak ważny polityk, jakim jest teraz lider Polski 2050, powinien być chroniony przez kontrwywiad, a każde jego spotkanie poza Sejmem zabezpieczone odpowiednimi procedurami. – To jest pełna amatorka, żeby spotykać się w takich okolicznościach. Dodatkowo na każdym spotkaniu, bez względu na miejsce, powinny działać zagłuszarki instalowane przez służby – komentuje były oficer.
Marszałek Sejmu może być szantażowany?
Choć brzmi to trochę jak scenariusz taniego sensacyjniaka, nie można wykluczyć, że Hołownia będzie teraz rzekomymi nagraniami szantażowany. Oczywiście zakładając, że powiedział na spotkaniu coś kompromitującego, ale biorąc pod uwagę późną porę, zmęczenie i ogólny spiskowy charakter rozmów nie można tego wykluczyć. Akurat jeśli chodzi o „afery podsłuchowe”, to mamy w Polsce tego tradycję.
Swoim zachowaniem Hołownia pokazał więc na paru poziomach, że nie dojrzał do roli, jaką przyszło mu pełnić: powinien być radnym miasta, najwyżej szeregowym posłem, a nie liderem jednej z ważniejszych partii w Polsce, a do tego jeszcze Marszałkiem Sejmu.
Jaki los spotka za to wszystko byłego showmana TVN? Wiele wskazuje na to, że jego ugrupowanie wcześniej czy później się rozpadnie: część posłów już teraz puszcza lekko oko do KO, by wymienić tylko Tomasza Zimocha, który otwarcie atakuje teraz Hołownię.
Na samym końcu kariery były kandydat na prezydenta może jednak robić nerwowe ruchy, w tym próbować dogadać się z PiS. Jarosław Kaczyński ma doświadczenie w pożeraniu bardziej doświadczonych polityków, Hołownią z pewnością się nie zakrztusi.
Źródło: Fakt
Udostepnij artykul
