Nowe fakty ws. zabójstwa nauczycielki. Od dawna żyła w strachu. "Napastował i groził”
Do makabrycznego zabójstwa doszło w Ruścu koło Pruszkowa. Mężczyzna wszedł do szkoły językowej, gdzie uczyła jego była żona, i tam zadał jej kilka ciosów nożem w szyję. W sprawie pojawiły się nowe ustalenia. Doszło do strasznego zabójstwa Wszystko miało miejsce we wtorek, 9 grudnia – po godz. 16 policja otrzymała zgłoszenie, że w jednym z domów w miejscowości Rusiec doszło do zabójstwa. Ofiarą była pani Katarzyna, nauczycielka w szkole językowej, zabójcą jej były mąż Robert. Przeraża fakt, że wszystko działo się, gdy na parterze budynku trwały zajęcia z dziećmi, które prowadziła koleżanka ofiary. Była para zaczęła się kłócić: mężczyzna nagle wyciągnął nóż i zadał byłej żonie kilka ciosów w szyję – przeciął jej tętnicę, co doprowadziło do mocnego krwawienia. Jej syn znalazł ją w kałuży krwi, w tym czasie z budynku wybiegał zakrwawiony sprawca. Na miejsce wezwano pogotowie i policję, ale pani Katarzyna wykrwawiła się i zmarła. Poszło o podział majątku Dziennikarz „Faktu” rozmawiał z rodziną zamordowanej i dowiedział się, że sprawca wcześniej – jeszcze w czasie, gdy para była małżeństwem – znęcał się nad swoją ofiarą: wielokrotnie groził, że ją zabije, raz dotkliwie też ją pobił. Otrzymał ostatecznie zakaz zbliżania się do niej, co nie pomogło. – Mężczyzna cały

Do makabrycznego zabójstwa doszło w Ruścu koło Pruszkowa. Mężczyzna wszedł do szkoły językowej, gdzie uczyła jego była żona, i tam zadał jej kilka ciosów nożem w szyję. W sprawie pojawiły się nowe ustalenia.
Doszło do strasznego zabójstwa
Wszystko miało miejsce we wtorek, 9 grudnia – po godz. 16 policja otrzymała zgłoszenie, że w jednym z domów w miejscowości Rusiec doszło do zabójstwa. Ofiarą była pani Katarzyna, nauczycielka w szkole językowej, zabójcą jej były mąż Robert.
Przeraża fakt, że wszystko działo się, gdy na parterze budynku trwały zajęcia z dziećmi, które prowadziła koleżanka ofiary.
Była para zaczęła się kłócić: mężczyzna nagle wyciągnął nóż i zadał byłej żonie kilka ciosów w szyję – przeciął jej tętnicę, co doprowadziło do mocnego krwawienia. Jej syn znalazł ją w kałuży krwi, w tym czasie z budynku wybiegał zakrwawiony sprawca.
Na miejsce wezwano pogotowie i policję, ale pani Katarzyna wykrwawiła się i zmarła.
Poszło o podział majątku
Dziennikarz „Faktu” rozmawiał z rodziną zamordowanej i dowiedział się, że sprawca wcześniej – jeszcze w czasie, gdy para była małżeństwem – znęcał się nad swoją ofiarą: wielokrotnie groził, że ją zabije, raz dotkliwie też ją pobił. Otrzymał ostatecznie zakaz zbliżania się do niej, co nie pomogło.
– Mężczyzna cały czas ją napastował i groził w wiadomościach SMS – podaje dziennikarz „Faktu”.
W końcu sprawą zajęła się prokuratura, ale nie podjęto żadnych działań.
— 4 grudnia zeszłego roku został skierowany do sądu akt oskarżenia przeciwko temu mężczyźnie za kierowanie gróźb karalnych wobec byłej żony za pośrednictwem komunikatora internetowego. Pomiędzy małżonkami od dłuższego czasu istniał poważny konflikt w związku z podziałem majątku po rozwodzie. W środę przed południem zostało wszczęte śledztwo. Ogłoszono mężczyźnie zarzut popełnienia zabójstwa. Zostanie skierowany wniosek o areszt. Sprawa jest świeża i trwa kompletowanie wszystkich materiałów. Więcej będzie można powiedzieć, gdy zgromadzona zostanie cała dokumentacja. — powiedział mediom. Piotr Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Sekcja zwłok kobiety zaplanowana jest na czwartek.
Źródło: Fakt.pl
Udostepnij artykul
