Polityka i spoleczenstwo

Nokaut! Arłukowicz zmiażdżył PiS-owską narrację, wszystkiego słuchał człowiek Nawrockiego. „Miałbym gdzieś waszą opinię”

24 maja 2026, 19:20193 wyswietlen
Udostępnij:

Straż pożarna interweniowała w mieszkaniu należącym do rodziny Karola Nawrockiego. PiS-owcy grzmią o „ataku na prezydenta”, Bartosz Arłukowicz bezlitośnie obala tę narrację. W sobotni wieczór straż pożarna dostała zawiadomienie o możliwym pożarze w mieszkaniu, które – jak się potem okazało – należało do rodziny Karola Nawrockiego. Ten fałszywy alarm to kolejna już w ostatnich dniach tego typu prowokacja. Nic więc dziwnego, że premier Donald Tusk zwołał na niedzielny poranek specjalne posiedzenie rządu z udziałem przedstawicieli służb. Politycy PiS zwietrzyli jednak w sprawie polityczne złoto i od rana podkręcają negatywne emocje. W ich wersji zdarzeń doszło do celowego „ataku na prezydenta”, a komunikaty konstruowane są tak, że można odnieść wrażenie, iż to jacyś silni panowie w kominiarkach wtargnęli o 6 rano do mieszkania Nawrockiego i skuli całą jego rodzinę. Celowo padają bowiem takie słowa jak: „najazd”, „atak”, „wyłamanie drzwi”. A tak naprawdę chodzi przecież o strażaków, który zareagowali profesjonalnie na wezwanie dotyczące zagrożenia. Niestety, działania PiS-owców doprowadzą do tego, że następnym razem jakiś policjant czy strażak zawaha się w działaniach, żeby nie być oskarżonym o „atak na prezydenta / wolne media / opozycję”. Arłukowicz obala PiS-owską narrację Bartosz Arłukowicz bezlitośnie wypunktował PiS-owską narrację, będąc gościem programu „Kawa na ławę” na antenie TVN24.

Nokaut! Arłukowicz zmiażdżył PiS-owską narrację, wszystkiego słuchał człowiek Nawrockiego. „Miałbym gdzieś waszą opinię”

Straż pożarna interweniowała w mieszkaniu należącym do rodziny Karola Nawrockiego. PiS-owcy grzmią o „ataku na prezydenta”, Bartosz Arłukowicz bezlitośnie obala tę narrację.

W sobotni wieczór straż pożarna dostała zawiadomienie o możliwym pożarze w mieszkaniu, które – jak się potem okazało – należało do rodziny Karola Nawrockiego.

Ten fałszywy alarm to kolejna już w ostatnich dniach tego typu prowokacja. Nic więc dziwnego, że premier Donald Tusk zwołał na niedzielny poranek specjalne posiedzenie rządu z udziałem przedstawicieli służb. Politycy PiS zwietrzyli jednak w sprawie polityczne złoto i od rana podkręcają negatywne emocje. W ich wersji zdarzeń doszło do celowego „ataku na prezydenta”, a komunikaty konstruowane są tak, że można odnieść wrażenie, iż to jacyś silni panowie w kominiarkach wtargnęli o 6 rano do mieszkania Nawrockiego i skuli całą jego rodzinę. Celowo padają bowiem takie słowa jak: „najazd”, „atak”, „wyłamanie drzwi”. A tak naprawdę chodzi przecież o strażaków, który zareagowali profesjonalnie na wezwanie dotyczące zagrożenia. Niestety, działania PiS-owców doprowadzą do tego, że następnym razem jakiś policjant czy strażak zawaha się w działaniach, żeby nie być oskarżonym o „atak na prezydenta / wolne media / opozycję”.

Arłukowicz obala PiS-owską narrację

Bartosz Arłukowicz bezlitośnie wypunktował PiS-owską narrację, będąc gościem programu „Kawa na ławę” na antenie TVN24.

Nie będę mówił jako polityk, powiem jako wieloletni lekarz pogotowia ratunkowego i setki razy szef różnych akcji ratowniczych, czyli koordynujący. Jakbym dostał informację, że w jakimś mieszkaniu pali się bądź jest człowiek z zatrzymaniem krążenia, to niezależnie od tego, czy byłoby to mieszkanie Nawrockiego, Kaczyńskiego, Iksińskiego, Nowaka czy papieża, wszedłbym do tej chaty z drzwiami i na nic bym się nie oglądał – mówił były minister zdrowia. Jak wyjaśnił obecnym w studiu PiS-owcom, Błażejowi Pobożemu i Annie Zalewskiej, „dyspozytor numeru 112 nie prowadzi ksiąg rejestrujących, kto jest właścicielem mieszkania, tylko wysyła do ratowania ludzi”.

Nauczcie się, żeby nie robić polityki na chorobie, na zdrowiu, na śmierci, na akcji ratowniczej – wskazał europoseł. Powiedział też, że strażakom, którzy weszli do mieszkania, bo dostali informację o zagrożeniu życia, należy pogratulować.

Trzeba wyjaśnić, kto zrobił prowokację. To rzecz oczywista – powiedział Arłukowicz. Potem zwrócił się do polityków PiS i przypomniał im niewygodne fakty. – Może wejdziemy na wasze podwórko? Jak był Duda prezydentem i zadzwoniło do niego dwóch ruskich komików, a on myślał, że rozmawia z przedstawicielem ONZ, to co żeście zrobili? To nie jest kompromitujące, że doprowadziliście, że do prezydenta dzwoniło dwóch ruskich gości, a wy nie umieliście ich namierzyć? Za każdym razem, gdybym jako lekarz czy dowodzący akcją dostał informację, że ktoś tam leży i wymaga pomocy, wszedłbym drzwiami i miałbym gdzieś pańską opinię, pana szefa Nawrockiego i całej tej waszej politycznej bandy – skwitował Bartosz Arłukowicz.

Źródło: TVN24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz