Niezadowolony wyborca na spotkaniu z Kaczyńskim. Ale wygarnął prezesowi! „Weszliście sobie w spółeczki”
Gorąco na spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim w Elblągu! Na miejscu pojawił się niezadowolony wyborca, prezes musiał zmierzyć się z zarzutami. Proszę się wytłumaczyć z tego! Liderzy PiS ruszyli w trasę po kraju, aby spotkać się ze swoimi wyborcami w ramach akcji „Czas Polski. Program Polaków”. Jarosław Kaczyński pojawił się w sobotę Elblągu, ale nie wszystko potoczyło się po jego myśli. Prezes musiał zmierzyć się z uwagami mocno niezadowolonego wyborcy. Mężczyzna miał pretensje o to, że rząd Zjednoczonej Prawicy mimo obietnic nie zreformował wymiaru sprawiedliwości. Cóż, najwyraźniej nawet wyborcy PiS zaczynają dostrzegać, że byli przez lata mamieni przez prezesa i spółkę i teraz jeden z uczestników spotkania z nim postanowił mu to wytknąć. – Ostatnio po 22 latach zakończyła się moja sprawa z ZUS-em. Przez 15 lat prawie wszyscy sędziowie sądu okręgowego i apelacyjnego w Gdańsku potwierdzali mi, że jedna decyzja została przez nich rozstrzygnięta. Okazało się, że tak nie było – mówił zirytowany mężczyzna do Kaczyńskiego. Przy okazji dostało się też Zbigniewowi Ziobrze, byłemu ministrowi sprawiedliwości – Czas 22 lat na rozstrzygnięcie odwołania od decyzji ZUS-u i sytuacja, kiedy sędziowie są cały czas bezkarni, to moim zdaniem jest dowód, żeby pan Ziobro na 15 lat wylądował w Sztumie [czyli zakład karny;

Gorąco na spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim w Elblągu! Na miejscu pojawił się niezadowolony wyborca, prezes musiał zmierzyć się z zarzutami.
Proszę się wytłumaczyć z tego!
Liderzy PiS ruszyli w trasę po kraju, aby spotkać się ze swoimi wyborcami w ramach akcji „Czas Polski. Program Polaków”. Jarosław Kaczyński pojawił się w sobotę Elblągu, ale nie wszystko potoczyło się po jego myśli. Prezes musiał zmierzyć się z uwagami mocno niezadowolonego wyborcy. Mężczyzna miał pretensje o to, że rząd Zjednoczonej Prawicy mimo obietnic nie zreformował wymiaru sprawiedliwości. Cóż, najwyraźniej nawet wyborcy PiS zaczynają dostrzegać, że byli przez lata mamieni przez prezesa i spółkę i teraz jeden z uczestników spotkania z nim postanowił mu to wytknąć.
– Ostatnio po 22 latach zakończyła się moja sprawa z ZUS-em. Przez 15 lat prawie wszyscy sędziowie sądu okręgowego i apelacyjnego w Gdańsku potwierdzali mi, że jedna decyzja została przez nich rozstrzygnięta. Okazało się, że tak nie było – mówił zirytowany mężczyzna do Kaczyńskiego. Przy okazji dostało się też Zbigniewowi Ziobrze, byłemu ministrowi sprawiedliwości – Czas 22 lat na rozstrzygnięcie odwołania od decyzji ZUS-u i sytuacja, kiedy sędziowie są cały czas bezkarni, to moim zdaniem jest dowód, żeby pan Ziobro na 15 lat wylądował w Sztumie [czyli zakład karny; przyp. red.] – dodał niezadowolony wyborca.
Potem nie było lżej, ponieważ mężczyzna ten dobitnie podsumował efekty działań PiS i jasno stwierdził, że partia Kaczyńskiego oszukała swoich wyborców. – Mieliście władzę, dostaliście od nas kartę, żeby tę Polskę reformować. Nie zreformowaliście, weszliście sobie w spółeczki, zaczęliście kręcić sobie kasę – rzucił.
Co na to prezes? Oczywiście odwracał kota ogonem i próbował „obejść” kluczowe kwestie, które zarzucił mu jego wyborca. Najpierw rzucił, że przecież 22 lata temu Ziobro nie był szefem resortu sprawiedliwości.
– Doskonale wiedzieliśmy, że żeby zreformować państwo, przy niebywale rozbudowanym zakresie działania sądów w Polsce, trzeba najpierw zmienić sądownictwo – opowiadał prezes. Kaczyński nie miał żadnego dobrego argumentu na swoją obronę, więc rzucił formułkę, że „sądy w Polsce są w stanie zatrzymać wszystko, a są to sądy ciągle postkomunistyczne”.
Źródło: Onet
Udostepnij artykul
