Polityka i spoleczenstwo

Niespodzianka! Arcywróg Kaczyńskiego pokrzyżuje plany PiS? Już zwrócił się do wyborców. „Jestem do dyspozycji”

25 maja 2026, 08:32936 wyswietlen
Udostępnij:

W Krakowie odbędą się przedterminowe wybory na prezydenta Krakowa. Przy Nowogrodzkiej zacierają rączki, ale plany PiS może pokrzyżować… arcywróg PiS, Marian Banaś. Banaś powalczy o Kraków W niedzielę w Krakowie odbyło się referendum, w wyniku którego odwołany został dotychczasowy prezydent miasta, Aleksander Miszalski. Frekwencja wyniosła 29,99 proc. i przekroczyła wymagany ustawowo próg. Za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, a przeciwko 3 631 osób. Uratowała się za to Rada Miasta Krakowa, bo w referendum nad jej odwołaniem nie przekroczono wymaganego progu frekwencji. – Mieszkańcy Krakowa podjęli decyzję. Przyjmuję ją z szacunkiem (…) Dziś chcę zaapelować o jedno — żeby po tym referendum Kraków potrafił znowu być wspólnotą. Bo niezależnie od politycznych sporów wszyscy gramy do jednej bramki – tak zareagował na wyniki wyborów Miszalski. Po ogłoszeniu wyników ekstaza zapanowała przy Nowogrodzkiej. Politycy PiS zachowują się, jakby po odwołaniu Miszalskiego na stanowisko prezydenta Krakowa automatycznie wskoczył ich kandydat. Ekipa z Nowogrodzkiej oczami wyobraźni widzi kolejne referenda i ma wizję, że wynik krakowskiego głosowania to zwiastun wygranej w wyborach parlamentarnych w 2027 roku. Tymczasem Kraków nie jest dla PiS łatwy do zdobycia. W przeszłości klęskę w wyborach na prezydenta tego miasta ponieśli m.in. Andrzej Duda, Ryszard Terlecki czy Małgorzata Wassermann. Teraz spekuluje się, że

Niespodzianka! Arcywróg Kaczyńskiego pokrzyżuje plany PiS? Już zwrócił się do wyborców. „Jestem do dyspozycji”

W Krakowie odbędą się przedterminowe wybory na prezydenta Krakowa. Przy Nowogrodzkiej zacierają rączki, ale plany PiS może pokrzyżować… arcywróg PiS, Marian Banaś.

Banaś powalczy o Kraków

W niedzielę w Krakowie odbyło się referendum, w wyniku którego odwołany został dotychczasowy prezydent miasta, Aleksander Miszalski. Frekwencja wyniosła 29,99 proc. i przekroczyła wymagany ustawowo próg. Za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, a przeciwko 3 631 osób. Uratowała się za to Rada Miasta Krakowa, bo w referendum nad jej odwołaniem nie przekroczono wymaganego progu frekwencji.

– Mieszkańcy Krakowa podjęli decyzję. Przyjmuję ją z szacunkiem (…) Dziś chcę zaapelować o jedno — żeby po tym referendum Kraków potrafił znowu być wspólnotą. Bo niezależnie od politycznych sporów wszyscy gramy do jednej bramki – tak zareagował na wyniki wyborów Miszalski.

Po ogłoszeniu wyników ekstaza zapanowała przy Nowogrodzkiej. Politycy PiS zachowują się, jakby po odwołaniu Miszalskiego na stanowisko prezydenta Krakowa automatycznie wskoczył ich kandydat. Ekipa z Nowogrodzkiej oczami wyobraźni widzi kolejne referenda i ma wizję, że wynik krakowskiego głosowania to zwiastun wygranej w wyborach parlamentarnych w 2027 roku.

Tymczasem Kraków nie jest dla PiS łatwy do zdobycia. W przeszłości klęskę w wyborach na prezydenta tego miasta ponieśli m.in. Andrzej Duda, Ryszard Terlecki czy Małgorzata Wassermann. Teraz spekuluje się, że były prezydent może ponownie spróbować szczęścia. Ale czy zaryzykuje porażkę?

Start w wyborach ogłosiło już dwóch kandydatów. Z Konfederacji startować ma Bartosz Bocheńczak. Do akcji wkroczył też arcywróg PiS Marian Banaś.

Chcę jasno powiedzieć: jestem do dyspozycji mieszkańców, bo kocham Kraków. Nasze miasto zasługuje na spokój, kompetencje i dobrego gospodarzaoświadczył były szef Najwyższej Izby Kontroli. –  Wystartuję w wyborach na prezydenta Krakowa i przedstawię kandydatów do rady miasta. Stolica Małopolski zasługuje na normalność oraz uczciwe zarządzanie bez poleceń partyjnych baronów – dodał.

Koniec przyjaźni

Banaś trafił do NIK dzięki PiS, a wkrótce wybuchła afera z kamienicą w Krakowie. Nowogrodzka najpierw stała za nim murem i nazywała „kryształowym człowiekiem”, ale nagle sytuacja się zmieniła – PiS domagało się dymisji szefa NIK.

„Zdradzony” Banaś zaczął przeprowadzać uderzające w PiS kontrole. Jedna z nich dotyczyła wyborów kopertowych, czyli przepalenia ponad 70 milionów złotych na wybory widmo w 2020 roku, które finalnie się nie odbyły. NIK badał tę sprawę i zarzucano działaczom z Nowogrodzkiej złamanie prawa w tej sprawie. Jak wiadomo, Jacek Sasin i Mateusz Morawiecki do dziś nie ponieśli żadnej odpowiedzialności za tę sytuację. Kaczyński natomiast w ramach kontry zarzucał Banasiowi, że ten j”est osobą o bardzo złej reputacji”. Po starej przyjaźni nie został nawet ślad.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz