Polityka i spoleczenstwo

Niemcy skuli Bąkiewicza, Pałac już reaguje. Przydacz żąda interwencji! „Jak najszybciej”

17 czerwca 2026, 09:190 wyswietlen
Udostępnij:

Robert Bąkiewicz został zatrzymani w Berlinie, interweniowała policja. Pałac Prezydencki domaga się reakcji rządu.

Niemcy skuli Bąkiewicza, Pałac już reaguje. Przydacz żąda interwencji! „Jak najszybciej”

Robert Bąkiewicz i członkowie Ruchu Obrony Granic zostali zatrzymani w Berlinie przez niemiecką policję. Pałac Prezydencki domaga się reakcji rządu. – Sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna – zagrzmiał Marcin Przydacz.

Bąkiewicz i niemiecka policja

Nie milkną echa wtorkowych wydarzeń z Berlina. Robert Bąkiewicz i jego ekipa Ruchu Obrony Granic przybyli do Berlina, by upamiętnić ofiary niemieckich zbrodni podczas II wojny światowej. Przynieśli ze sobą drewniany krzyż i chcieli ustawić go przy pomniku-głazie polskie niemieckiej okupacji. Niemiecka policja wyjaśniła narodowcom, że nie zgłosili wcześniej manifestacji i wskazała im, co mogą robić, a co jest zabronione. Bąkiewicz i spółka zrobili co chcieli. Ruszyli w stronę pomnika, co spotkało się z reakcją policji.

Służby zareagowały stanowczo. Doszło do przepychanek, użycia siły i tymczasowych zatrzymań. Na nagraniach widać, jak funkcjonariusze obezwładniają i skuwają Bąkiewicza i inni działaczy. Wypuszczono ich po opanowaniu sytuacji. Bąkiewicz opowiadał potem, co zrobiła mu policja.

Niemcy zamknęli mnie w takiej klatce bez tlenu (…) Potem mnie rzucili, bili dalej, nogami przyduszali, no i tyle. To są bandyci – relacjonował na antenie TV Republika. Opowiadał, że niemieccy funkcjonariusze wsadzali mu palce do oczu i nosa. Mieli go też dusić i bić pięściami i kolanami.

Jest głos z Pałacu Prezydenckiego

PiS i prawicowe media od razu zagrzmiały. Pojawiła się narracja o tym, że niemieccy „naziści” biją polskich patriotów i atakują krzyż. Głos zabrał Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, który przebywa w USA, ponieważ trwa wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych.

Sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna. Patrząc na te obrazki, które do nas tutaj docierają, gdzie polscy obywatele są turbowani, przepychani, w sposób absolutnie nieakceptowalny traktowani przez policję niemiecką – powiedział współpracownik Karola Nawrockiego. – Wiemy, że konsulat polski już zareagował swoją obecnością tam na miejscu, ale uważamy, że w tej sprawie potrzebna jest także interwencja natury politycznej – dodał. Szef Biura Polityki Międzynarodowej zwrócił się też do szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

Bez względu na to, jak kto ocenia działalność tego czy innego obywatela Rzeczypospolitej, to są, panie ministrze spraw zagranicznych, obywatele Rzeczypospolitej i oni zasługują na to, aby ich wesprzeć w sytuacji, w której traktuje ich się w nieodpowiedni sposób – oświadczył. – Zwłaszcza kiedy to robi sojusznicze państwo, zwłaszcza kiedy to robi policja sąsiedniego państwa. W związku z tym ta rozmowa natury politycznej powinna się odbyć jak najszybciej – dodał Marcin Przydacz.

Współpracownik Karola Nawrockiego stwierdził też, że sytuacja jest rzeczą absolutnie nie do zaakceptowania bez względu na to, jakie kto ma poglądy polityczne”.

Dla pana prezydenta to są obywatele Rzeczypospolitej, zasługują na ochronę i na odpowiednią reakcję państwa polskiego i do tego wzywamy rząd – skwitował Marcin Przydacz.

Bąkiewicz skuty, Sikorski komentuje

W środowy poranek prawica doczekała się komentarza szefa MSZ. Radosław Sikorski opublikował na platformie X wymowny wpis, który ewidentnie nawiązuje do wydarzeń, w których udział wzięli Bąkiewicz i niemiecka policja. Z pewnością nie o taką reakcję chodziło prawicy!

W związku z rozpoczynającym się sezonem urlopowym zachęcam do śledzenia strony Polak za granicą. Należy przestrzegać lokalnego prawa oraz wypełniać polecenia służb porządkowych napisał Sikorski. To oczywiste nawiązanie do zachowania Bąkiewicza i spółki.

Konsulowie RP udzielają pomocy ale nie zawsze mogą ochronić przed skutkami zachowań nieroztropnych. Życzę udanych wakacji i bezpiecznego powrotu do kraju! – skwitował kąśliwie Sikorski.

Na post szefa MSZ odpowiedziała córka lidera ROG, Blanka Bąkiewicz.

Panie Sikorski, dziś czuje się Pan mocny, bo stoi za Panem władza. Może Pan kpić z mojego taty i pouczać Polaków. Ale władza mija szybciej, niż się wydaje. A wstyd za takie słowa zostaje – napisała do wicepremiera. Ten po chwili odpowiedział.

Proszę tatusiowi przekazać aby uważał jak zamawia w Niemczech pięć piw bo propagowanie faszyzmu, z oczywistych historycznych powodów, jest tam surowo karane – czytamy we wpisie Radosław Sikorskiego.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz