Nie zgodził się z decyzją Dudy, poszedł do sądu i wygrał. „Sprzeciwia się normom prawa UE”
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego to kolejny cios dla Andrzeja Dudy. Prezydent musiał przełknąć gorzką pigułkę, która przypominała o tym, że nie ma on prawa ingerować w niezawisłość sędziów. Paweł Grzegorczyk wygrywa z prezydentem Relacje Andrzeja Dudy z przedstawicielami środowiska prawniczego w ostatnim czasie jeszcze bardziej się pogorszyły. W ostatnich dniach na prezydenta spadła ostra krytyka po jego słowach na temat „zdrajców”, za których uważa osoby niezgadzające się z działaniami neosędziów. Teraz przyszedł czas na pochylenie głowy wobec wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który opowiedział się po stronie sędziego Sądu Najwyższego Pawła Grzegorczyka, który nie zgodził się z decyzją Dudy. Chodzi o sprawę z 2022 roku, gdy Andrzej Duda wyznaczył go oraz 10 innych sędziów, aby orzekali w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Grzegorczyk odpowiedział, że dotychczas jego praca wykraczała poza orzekanie wyłącznie w ramach Izby Cywilnej. Stwierdził, że prezydent swoją decyzją bezpośrednio ingerował w jego niezawisłość jako sędziego i postanowił zaskarżyć ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jak przekazała Polska Agencja Prasowa, w piątek instytucja ta opublikowała uzasadnienie wyroku, który jest na korzyść Grzegorczyka. Przyznano mu rację w kwestii tego, że Duda naruszył „zasady niezawisłości sędziowskiej oraz sprzeciwia się normom prawa UE (…) oraz pozostaje niezgodna z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE”. –

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego to kolejny cios dla Andrzeja Dudy. Prezydent musiał przełknąć gorzką pigułkę, która przypominała o tym, że nie ma on prawa ingerować w niezawisłość sędziów.
Paweł Grzegorczyk wygrywa z prezydentem
Relacje Andrzeja Dudy z przedstawicielami środowiska prawniczego w ostatnim czasie jeszcze bardziej się pogorszyły. W ostatnich dniach na prezydenta spadła ostra krytyka po jego słowach na temat „zdrajców”, za których uważa osoby niezgadzające się z działaniami neosędziów. Teraz przyszedł czas na pochylenie głowy wobec wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który opowiedział się po stronie sędziego Sądu Najwyższego Pawła Grzegorczyka, który nie zgodził się z decyzją Dudy.
Chodzi o sprawę z 2022 roku, gdy Andrzej Duda wyznaczył go oraz 10 innych sędziów, aby orzekali w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Grzegorczyk odpowiedział, że dotychczas jego praca wykraczała poza orzekanie wyłącznie w ramach Izby Cywilnej. Stwierdził, że prezydent swoją decyzją bezpośrednio ingerował w jego niezawisłość jako sędziego i postanowił zaskarżyć ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Jak przekazała Polska Agencja Prasowa, w piątek instytucja ta opublikowała uzasadnienie wyroku, który jest na korzyść Grzegorczyka. Przyznano mu rację w kwestii tego, że Duda naruszył „zasady niezawisłości sędziowskiej oraz sprzeciwia się normom prawa UE (…) oraz pozostaje niezgodna z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE”.
– W ocenie Trybunału przeniesienie sędziego bez jego zgody do innego sądu lub między dwoma wydziałami tego samego sądu może naruszać zasady nieusuwalności i niezawisłości sędziów. Takie przeniesienie może bowiem stanowić środek służący kontrolowaniu treści orzeczeń sądowych, ponieważ nie tylko może ono wpływać na zakres spraw przydzielanych danym sędziom do rozpoznania i prowadzenie spraw, które mają oni w swoim referacie, ale również może ono mieć istotne następstwa dla życia i kariery tych sędziów oraz wywoływać skutki analogiczne do tych, z którymi wiążą się kary dyscyplinarne – napisano.
Jest to zdecydowanie wielkie zwycięstwo dla Grzegorczyka, ale czy definitywnie zamyka kwestię mieszania się prezydenta w działania sędziów Sądu Najwyższego? Wojewódzki Sąd Administracyjny już w lutym tego roku przyznał rację powodowi, a Kancelaria Prezydenta RP odgrażała się, że wystosuje oficjalną skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Źródło: Gazeta.pl
Udostepnij artykul
