Polityka i spoleczenstwo

Nie wytrzymał! Pobudzony Kowalski wtargnął na mównicę i krzyczał w stronę ważnego ministra. „Będzie się pan...” [WIDEO]

8 listopada 2025, 19:28881 wyswietlen
Udostępnij:

W tym tygodniu w Sejmie nie brakowało emocji. Swoją rolę odegrał też Janusz Kowalski, który wykrzykiwał z mównicy w stronę ministra Andrzeja Domańskiego. Wściekły Kowalski w Sejmie Głównym tematem trzydniowego posiedzenia Sejmu, które odbyło się w tym tygodniu, była oczywiście sprawa Zbigniewa Ziobry. Temat powracał nawet podczas dyskusji nad innymi ustawami. Przykład? Janusz Kowalski, który w czwartek wszedł na mównicę i najpierw wdał się w zaskakujący dialog z Szymonem Hołownią, a potem uderzył w ministra Andrzeja Domańskiego. – Pan pół godziny temu powiedział, że nas wszystkich pan zamknie do więzienia, więc teraz się zastanawiam, ile mam czasu – powiedział marszałek Sejmu. – Panie Marszałku, powiem szczerze – polubiłem pana. Pana oszczędzimy – odparł Kowalski, a posłowie wybuchnęli śmiechem. Ale posłowi PiS wcale do śmiechu nie było. – Mówiąc poważnie, to jest najbardziej absurdalna ustawa tego posiedzenia. Międzynarodowe korporacje będą zwolnione z podatku CIT, z rajów podatkowych – zaczął Kowalski i wydawało się, że będzie mówił na temat. Ale szybko ruszył do ataku na ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Poszło o wypowiedź, że „nie zadrży mu ręka” podczas głosowania nad aresztem dla Ziobry, bo „są chwile, dla których się żyje”. – Chyba Andrzej Domański szuka już tam pracy, bo w 2028 roku będzie

Nie wytrzymał! Pobudzony Kowalski wtargnął na mównicę i krzyczał w stronę ważnego ministra. „Będzie się pan...” [WIDEO]

W tym tygodniu w Sejmie nie brakowało emocji. Swoją rolę odegrał też Janusz Kowalski, który wykrzykiwał z mównicy w stronę ministra Andrzeja Domańskiego.

Wściekły Kowalski w Sejmie

Głównym tematem trzydniowego posiedzenia Sejmu, które odbyło się w tym tygodniu, była oczywiście sprawa Zbigniewa Ziobry. Temat powracał nawet podczas dyskusji nad innymi ustawami. Przykład? Janusz Kowalski, który w czwartek wszedł na mównicę i najpierw wdał się w zaskakujący dialog z Szymonem Hołownią, a potem uderzył w ministra Andrzeja Domańskiego.

– Pan pół godziny temu powiedział, że nas wszystkich pan zamknie do więzienia, więc teraz się zastanawiam, ile mam czasu – powiedział marszałek Sejmu.

Panie Marszałku, powiem szczerze – polubiłem pana. Pana oszczędzimy – odparł Kowalski, a posłowie wybuchnęli śmiechem. Ale posłowi PiS wcale do śmiechu nie było.

Mówiąc poważnie, to jest najbardziej absurdalna ustawa tego posiedzenia. Międzynarodowe korporacje będą zwolnione z podatku CIT, z rajów podatkowych – zaczął Kowalski i wydawało się, że będzie mówił na temat. Ale szybko ruszył do ataku na ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Poszło o wypowiedź, że „nie zadrży mu ręka” podczas głosowania nad aresztem dla Ziobry, bo „są chwile, dla których się żyje”.

Chyba Andrzej Domański szuka już tam pracy, bo w 2028 roku będzie siedział na ławie oskarżonych, a za dzisiejszą wypowiedź panie Domański, na temat Zbigniewa Ziobro, będzie się pan smażył w piekle. Idzie pan drogą Palikota – krzyczał oburzony Kowalski.

Kurski też grzmi

Na Domańskiego wściekł się też Jacek Kurski.

Mamy do czynienia nie tylko z mafią polityczną, ale też z sadystami. To są po prostu sadyści – grzmiał były prezes TVP, który gościł w programie Miłosza Kłeczka na antenie TV Republika. Zacytował też jeden z postów Donalda Tuska – premier napisał: „Albo w areszcie, albo w Budapeszcie”, nawiązując do faktu, że Ziobro przebywa na Węgrzech i być może tam zostanie, by uniknąć odpowiedzialności.

Jaką ty masz, bydlaku, czelność, przesądzać, że „w areszcie”? On wie, że Ziobro się znajdzie w areszcie! Nie ma żadnej wolnej prokuratury, decyduje szef mafii Tusk o tym, że jeden z flagowych postaci opozycji znajdzie się w areszcie – nakręcał się Kurski.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz