Polityka i spoleczenstwo

Nie tylko Bąkiewicz! Duda ułaskawił na koniec kadencji jeszcze jedną osobę. "Incydentalny charakter czynu"

4 sierpnia 2025, 14:37591 wyswietlen
Udostępnij:

Andrzeja Duda ułaskawił kolejną osobę, pomimo negatywnej opinii wydanej przez prokuraturę. Przedstawiciele Pałacu nie byli zbyt skorzy do wyjaśnień w tej sprawie i stwierdzili, że prezydent miał pełne prawo podjąć taką decyzję. Kogo by tu jeszcze ułaskawić? W tym tygodniu Andrzej Duda formalnie zakończy swoją drugą kadencję na stanowisku prezydenta Rzeczpospolitej Polski. W ostatnich miesiącach swojego urzędowania na tym stanowisku wielokrotnie dawał wszystkim do zrozumienia, że nie interesuje go opinia członków rządu Donalda Tuska, którego na każdym kroku starał się krytykować, a sobie samemu nie mając nic do zarzucenia. W pierwszej połowie lipca wielkie oburzenie wywołała informacja, że prezydent ułaskawił kontrowersyjnego narodowca Roberta Bąkiewicza, który usłyszał wcześniej wyrok za dopuszczenie się naruszenia nietykalności fizycznej aktywistki znanej jako „Babcia Kasia”. Mężczyzna podczas protestów jesienią 2020 roku zepchnął kobietę ze schodów, za co został prawomocnie skazany.  Jak dowiedzieli się teraz dziennikarze Wirtualnej Polski, 11 lipca, czyli dniu ułaskawienia Bąkiewicza, Duda postanowił również skorzystać z nadanego mu przywileju pod tym względem wobec kolejnej osoby. Co ciekawe, nie wiadomo o kogo dokładnie chodzi. Znane są jedynie inicjały K.Z, które należą do kobiety pracującej w przeszłości w krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej.  Co na to wszystko Pałac Prezydencki? Przekazano, że zastosowane w tym przypadku prawo łaski odnosi

Nie tylko Bąkiewicz! Duda ułaskawił na koniec kadencji jeszcze jedną osobę. "Incydentalny charakter czynu"

Andrzeja Duda ułaskawił kolejną osobę, pomimo negatywnej opinii wydanej przez prokuraturę. Przedstawiciele Pałacu nie byli zbyt skorzy do wyjaśnień w tej sprawie i stwierdzili, że prezydent miał pełne prawo podjąć taką decyzję.

Kogo by tu jeszcze ułaskawić?

W tym tygodniu Andrzej Duda formalnie zakończy swoją drugą kadencję na stanowisku prezydenta Rzeczpospolitej Polski. W ostatnich miesiącach swojego urzędowania na tym stanowisku wielokrotnie dawał wszystkim do zrozumienia, że nie interesuje go opinia członków rządu Donalda Tuska, którego na każdym kroku starał się krytykować, a sobie samemu nie mając nic do zarzucenia.

W pierwszej połowie lipca wielkie oburzenie wywołała informacja, że prezydent ułaskawił kontrowersyjnego narodowca Roberta Bąkiewicza, który usłyszał wcześniej wyrok za dopuszczenie się naruszenia nietykalności fizycznej aktywistki znanej jako „Babcia Kasia”. Mężczyzna podczas protestów jesienią 2020 roku zepchnął kobietę ze schodów, za co został prawomocnie skazany. 

Jak dowiedzieli się teraz dziennikarze Wirtualnej Polski, 11 lipca, czyli dniu ułaskawienia Bąkiewicza, Duda postanowił również skorzystać z nadanego mu przywileju pod tym względem wobec kolejnej osoby. Co ciekawe, nie wiadomo o kogo dokładnie chodzi. Znane są jedynie inicjały K.Z, które należą do kobiety pracującej w przeszłości w krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej. 

Co na to wszystko Pałac Prezydencki? Przekazano, że zastosowane w tym przypadku prawo łaski odnosi się do skrócenia okresu próby warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności i zarządzeniu zatarcia skazania. Jak napisano na oficjalnej stronie tej instytucji, chodziło o paragraf określany jako oszustwo i fałszerstwo dokumentów. Czym natomiast kierował się Duda ułaskawiając tę kobietę? Prezydent wskazał tutaj na „dorobek naukowy i pozytywną opinię środowiskową, incydentalny charakter czynu, ustabilizowany tryb życia”.

Jej przestępstwo polegało na tym, że działając czynem ciągłym, doprowadziła do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie ok. 51 000 zł jednej z publicznych wyższych uczelni, poprzez wprowadzenie w błąd co do określonych wydatków, wyłudzając tym wskazaną kwotę, tj. czyn z art. 286 § 1 K.k. w zw. z art. 271 § 1 K.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 K.k. – przekazała prokuratura w rozmowie z dziennikarzami WP. Należy również podkreślić, że chodzi o sprawę sprzed kilku miesięcy. Komuś bardzo zależało, żeby zdążyć uzyskać ułaskawienie, nim Duda zakończy swoją kadencję. Weźmy pod uwagę, że przed czerwcem, czyli w okresie złożenia wniosku, wiele wskazywało na to, że prezydentem może być Rafał Trzaskowski. 

Wyrok zapadł 29 stycznia 2025 r., a uprawomocnił się 6 lutego 2025 r. K.Z. w marcu 2025 r. zwróciła się do sądu w trybie zwykłym z prośbą o ułaskawienie. Po przeprowadzonym postępowaniu sąd zaopiniował prośbę negatywnie i pozostawił sprawę bez dalszego biegu. W dniu 5 kwietnia 2025 r. ww. zwróciła się wprost do prezydenta RP z nową prośbą o ułaskawienie. W reakcji na powyższe postanowienie z dnia 5 czerwca 2025 r. prezydent polecił prokuratorowi generalnemu wszcząć z urzędu postępowanie o ułaskawienie, które to polecenie wykonane zostało w dniu 11 czerwca 2025 r. – przekazano.

Ułaskawiam, bo mogę

Duda nie jest skory do tego, aby liczyć się z opiniami sędziów. Jak wiadomo, osoby nie uznające neo-sędziów w jego opinii stoją w jednej linii ze zdrajcami. Jak widać, zdanie prokuratorów również nie ma dla niego większego znaczenia, czego przykład otrzymaliśmy w sprawie ułaskawionej kobiety. WP dowiedziało się, że stanowisko prokuratora generalnego w sprawie prawa łaski było negatywne.

Po zapoznaniu się z aktami w dniu 9 lipca 2025 r. prokurator generalny przesłał akta sprawy do Kancelarii Prezydenta ze swoim negatywnym stanowiskiem co do zastosowania prawa łaski, uzasadniając to charakterem i okolicznościami popełnionego przestępstwa, a także brakiem okoliczności życiowych i osobistych po stronie skazanej, które mogłyby wpłynąć na decyzję o ułaskawieniu – przekazała prokuratura.

Dlaczego jednak Duda zdecydował się na taki ruch, chociaż istniały przesłanki, że osoba ta nie zasługuje na prawo łaski? Bo mógł i nie podlega to najwidoczniej dyskusji, ponieważ dziennikarze WP otrzymali od biura prasowego prezydenta następującą formułkę:

Prawo łaski należy do prerogatyw władzy prezydenckiej, art. 139 Konstytucji RP nadaje Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej kompetencję stosowania prawa łaski, z jednym tylko ograniczeniem – nie stosuje się prawa łaski wobec osób skazanych przez Trybunał Stanu – czytamy.

Źródło: Wirtualna Polska

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz