Polityka i spoleczenstwo

Nie i już! Była 12:06, gdy Nawrocki uciął wszelkie dyskusje. "Nie podpiszę żadnej ustawy, która..."

20 października 2025, 13:12428 wyswietlen
Udostępnij:

Karol Nawrocki pręży muskuły i z całą stanowczością oświadcza, że nie podpisze ustawy o statusie osoby najbliższej. Prezydent boi się, że pary przestaną zawierać związki małżeńskie. Zapowiedź kolejnych przepraw Karol Nawrocki od początku swojej politycznej kariery kreował się na konserwatywnego katolika, który kieruje się zasadami dekalogu. Nasz prezydent lubi również czasem odpłynąć wyobraźnią i udaje, że rozmawia z… Marszałkiem Piłsudskim. Można by więc pomyśleć, że skoro ma takie zapędy, jak uciekanie się do dyskusji ze zmarłymi bohaterami, to może jednak spojrzy na inne kwestie bardziej liberalnie… na przykład na temat związków partnerskich, o które lewicowe ugrupowania walczą od lat. Przed weekendem przedstawiciele koalicji rządzącej przedstawili w Sejmie swój projekt ustawy „o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu”. Jeżeli by wszedł w życie, to dwie osoby mogłyby formalizować swój związek u notariusza, bez konieczności zawierania małżeństwa w urzędzie stanu cywilnego. Takie rozwiązanie byłoby bardzo dobre w przypadku regulowania spraw majątkowych czy dziedziczenia, ale także i decydowaniu o zdrowiu bliskiej osoby.  – Ustawa wyłącza jakiekolwiek kwestie światopoglądowe, które również były elementem dyskusji. Uwzględniamy różne wrażliwości. Ustawa wyłącza również kwestie związane z dziećmi, kwestii pieczy czy adopcji nie ma w tych przepisach. Ustawa nie narusza w żaden sposób ani

Nie i już! Była 12:06, gdy Nawrocki uciął wszelkie dyskusje. "Nie podpiszę żadnej ustawy, która..."

Karol Nawrocki pręży muskuły i z całą stanowczością oświadcza, że nie podpisze ustawy o statusie osoby najbliższej. Prezydent boi się, że pary przestaną zawierać związki małżeńskie.

Zapowiedź kolejnych przepraw

Karol Nawrocki od początku swojej politycznej kariery kreował się na konserwatywnego katolika, który kieruje się zasadami dekalogu. Nasz prezydent lubi również czasem odpłynąć wyobraźnią i udaje, że rozmawia z… Marszałkiem Piłsudskim. Można by więc pomyśleć, że skoro ma takie zapędy, jak uciekanie się do dyskusji ze zmarłymi bohaterami, to może jednak spojrzy na inne kwestie bardziej liberalnie… na przykład na temat związków partnerskich, o które lewicowe ugrupowania walczą od lat.

Przed weekendem przedstawiciele koalicji rządzącej przedstawili w Sejmie swój projekt ustawy „o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu”. Jeżeli by wszedł w życie, to dwie osoby mogłyby formalizować swój związek u notariusza, bez konieczności zawierania małżeństwa w urzędzie stanu cywilnego. Takie rozwiązanie byłoby bardzo dobre w przypadku regulowania spraw majątkowych czy dziedziczenia, ale także i decydowaniu o zdrowiu bliskiej osoby. 

Ustawa wyłącza jakiekolwiek kwestie światopoglądowe, które również były elementem dyskusji. Uwzględniamy różne wrażliwości. Ustawa wyłącza również kwestie związane z dziećmi, kwestii pieczy czy adopcji nie ma w tych przepisach. Ustawa nie narusza w żaden sposób ani nie szkodzi instytucji małżeństwa – mówiła posłanka PSL Urszula Pasławska.

Ostatnio temat tego powrócił na nagłówki, gdy europoseł Lewicy – Robert Biedroń – opowiedział o tym, że jego wieloletni partner – Krzysztof Śmiszek – zmaga się z ciężką chorobą. Ten drugi niedługo potem zabrał głos w tej sprawie, żeby uspokoić wszystkich swoich zwolenników i przyjaciół i przekazał, że „będzie żył”. Wykorzystał nadarzającą się okazję do tego, żeby przypomnieć wszystkim o tym, że wiele osób, które żyją ze sobą na co dzień, ale bez statusu małżeństwa, przeżywają często dramat, gdy nie mogą odwiedzać się w szpitalu czy decydować o leczeniu partnera.

Ta ustawa może ten problem zniwelować, ale czy uda się ją wprowadzić w życie? No właśnie raczej nie, ponieważ na profilu Kancelarii Prezydenta PR na X pojawił się wpis, który dał wszystkim do zrozumienia, jaki jest stosunek Nawrockiego do takich kwestii. 

Nie podpiszę żadnej ustawy, która podważy status małżeństwa, które jest chronione Konstytucją. Jestem gotowy do dyskusji o statusie osoby najbliższej, ale to nie może w żaden sposób zbliżać się do chronionej instytucji małżeństwa – czytamy.

Jak więc widać, były szef IPN zagrał tą samą kartą, co pozostali prawicowi politycy, którzy się zawsze sprzeciwiali związkom partnerskim. W tym wypadku prezydent powoła się na konstytucję. Z tym, że zmiana przepisów nie oznacza jej pogwałcenia i Nawrocki zdecydowanie o tym wie. Na tej ustawie skorzystać mogłoby wiele osób, które wcale nie zaliczają się do społeczności LGBT, ale prezydent raczej tego nie bierze pod uwagę.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz