Nerwowo przy Nowogrodzkiej, w PiS coraz bardziej narzekają na Ziobrę?! Bochenek musiał zareagować! „Będziemy bronić”
Atmosfera na Nowogrodzkiej robi się coraz bardziej napięta. Członkowie PiS twierdzą, że Zbigniew Ziobro stwarza partii problemy. Ostatnie wystąpienie byłego ministra tylko pogłębiło wewnętrzne frustracje. Poseł, który ciągnie wszystkich na dno Jak przystało na polityka PiS, Zbigniew Ziobro próbuje kreować się na wielkiego męczennika, który musiał uciekać za granicę w następstwie złowrogiej polityki „reżimu Donalda Tuska”, ale regularnie zapewnia, że jak wróci z „banicji” to się rozprawi z premierem i jego ludźmi. Problem byłego ministra sprawiedliwości leży jednak w tym, że nawet członkowie jego własnego partii mają już dość jego osoby i problemów, które sprowadził na Nowogrodzką. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego mówili nieoficjalnie w rozmowie z TOM FM, że nie chcą dłużej świecić oczami za swojego kolegę. – Nie chce nam się już tłumaczyć za Zbigniewa Ziobrę – stwierdził anonimowo jeden z posłów. – Nam już powoli brakuje argumentów. Ludzie widzą, że były minister sprawiedliwości unika wymiaru sprawiedliwości. Z jednej strony mówi, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Z drugiej stawia warunki i opowiada, że „prokuratura nielegalna”. Sprawa dla ludzi jest jasna: był szeryfem, stał się uciekinierem – dodał. Czarę goryczy przelało ostatnie „wystąpienie” Ziobry w siedzibie PiS. Partia zaprosiła media na oświadczenie byłego ministra, jednak o 14:00 okazało

Atmosfera na Nowogrodzkiej robi się coraz bardziej napięta. Członkowie PiS twierdzą, że Zbigniew Ziobro stwarza partii problemy. Ostatnie wystąpienie byłego ministra tylko pogłębiło wewnętrzne frustracje.
Poseł, który ciągnie wszystkich na dno
Jak przystało na polityka PiS, Zbigniew Ziobro próbuje kreować się na wielkiego męczennika, który musiał uciekać za granicę w następstwie złowrogiej polityki „reżimu Donalda Tuska”, ale regularnie zapewnia, że jak wróci z „banicji” to się rozprawi z premierem i jego ludźmi. Problem byłego ministra sprawiedliwości leży jednak w tym, że nawet członkowie jego własnego partii mają już dość jego osoby i problemów, które sprowadził na Nowogrodzką. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego mówili nieoficjalnie w rozmowie z TOM FM, że nie chcą dłużej świecić oczami za swojego kolegę.
– Nie chce nam się już tłumaczyć za Zbigniewa Ziobrę – stwierdził anonimowo jeden z posłów. – Nam już powoli brakuje argumentów. Ludzie widzą, że były minister sprawiedliwości unika wymiaru sprawiedliwości. Z jednej strony mówi, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Z drugiej stawia warunki i opowiada, że „prokuratura nielegalna”. Sprawa dla ludzi jest jasna: był szeryfem, stał się uciekinierem – dodał.
Czarę goryczy przelało ostatnie „wystąpienie” Ziobry w siedzibie PiS. Partia zaprosiła media na oświadczenie byłego ministra, jednak o 14:00 okazało się, że… nie ma go w budynku. Na telebimie pojawiło się połączenie wideo z zagranicy. Ziobro rozmawiał tylko z Rafałem Bochenkiem, a na pytania dziennikarzy już nie odpowiadał.
W nagraniu stwierdził: – Zdecydowałem się stawić czoła i oprzeć bezprawiu, dlatego zostałem za granicą – mówił buńczucznie. Co więcej, postawił też trzy warunki, po których miałby wrócić do Polski, w tym zmianę na stanowisku Prokuratora Krajowego. Tymczasem prokuratura chce mu postawić 26 zarzutów związanych z Funduszem Sprawiedliwości.
Jak ustalił reporter TOK FM Maciej Kluczka, sama forma wystąpienia, czyli wideokonferencja z zagranicy, była ponoć pomysłem samego Ziobry. Politycy PiS odpowiedzialni za wizerunek byli tym posunięciem wściekli.
– My tego nie wymyśliliśmy. Wolimy tego tematu nie ruszać, bo to nudzi wyborców i szkodzi nam politycznie. Każde takie wystąpienie przypomina o Funduszu Sprawiedliwości – skarżył się jeden z polityków. – Ale Ziobro to wiceprezes partii… Głupio mu odmawiać – dodał.
Bochenek interweniuje
W takiej atmosferze rzecznik PiS Rafał Bochenek został zmuszony zareagować na artykuły o konflikcie wewnętrznym. Jego wpis był jednoznaczny:
– Artykuły sugerujące, że nie będziemy bronić naszych polityków, w tym ministra Zbigniewa Ziobry, mają tworzyć grunt pod nielegalne pomysły neoprokuratury Żurka. (…) Będziemy obnażać nielegalne działania tej władzy i pokazywać, jak niszczy Polskę – grzmiał.
Artykuły oparte o tzw. anonimowych informatorów sugerujące, że nie będziemy bronić naszych polityków, w tym min. Zbigniewa Ziobro w sytuacji bezprawnych działań obecnej koalicji ewidentnie mają tworzyć grunt pod kolejne nielegalne pomysły neoprokuratury Żurka. Cel jest jeden:…
— Rafał Bochenek (@RafalBochenek) December 8, 2025
Oficjalnie więc PiS stoi za Ziobrą murem, ale nieoficjalnie mur ten coraz szybciej pęka. Tymczasem sam Ziobro wie, że nie może zniknąć z politycznego radaru. Jak słyszymy, walczy nie tylko o uniknięcie aresztu, ale też o to, by jego polityczna kariera nie została pogrzebana.
Źródło: Tok FM
Udostepnij artykul
