Nerwowo na konferencji! Minister Kierwiński wyjaśnił pracownicę TV Republika. „Rzuca pani zdania…”
Awantura na konferencji! Minister Marcin Kierwiński obnażył brak profesjonalizmu pracownicy TV Republika. Awantura na konferencji! W środę 15 października szef MSWiA Marcin Kierwiński i wiceszef MON Cezary Tomczyk zorganizowali w rejonie granicy polsko-białoruskiej, w miejscowości Połowce (woj. podlaskie) konferencję prasową. Na miejscu była obecna reporterka TV Republika, więc – jak łatwo się domyślić – doszło do spięcia. Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska ewidentnie próbowała sprowokować szefa MSWiA. Ku jej zaskoczeniu polityk PO bardzo szybko ją wyjaśnił i odbił rzuconą przez nią piłeczkę. – Mówił pan, że dbają państwo o funkcjonariuszy. A jak to się ma do tego, że członek rządu, pani Urszula Zielińska, dalej oskarża policjanta? I jak to się ma do zespołu prokuratorów z Siedlec, którzy ścigają polskich żołnierzy za ochronę polskich granic? – rzuciła reporterka. Chodziło oczywiście o sprawę konfliktu wiceministry klimatu, która groziła pozwaniem jednego z policjantów, który w 2022 roku nie pozwolił jej wejść do strefy przygranicznej w okolicach Białowieży. Kierwiński spokojnie odpowiedział na jej zaczepkę i bardzo sprawnie wyjaśnił jej, dlaczego reporterka mówi nieprawdę. – Postawiła pani tezę, na którą ja się zgodzić nie mogę, bo jest nieuczciwa. Powiedziała pani o zespole prokuratorów, który ściga polskich żołnierzy i funkcjonariuszy. A ma pani jakiś konkret? Czy po prostu tak

Awantura na konferencji! Minister Marcin Kierwiński obnażył brak profesjonalizmu pracownicy TV Republika.
Awantura na konferencji!
W środę 15 października szef MSWiA Marcin Kierwiński i wiceszef MON Cezary Tomczyk zorganizowali w rejonie granicy polsko-białoruskiej, w miejscowości Połowce (woj. podlaskie) konferencję prasową. Na miejscu była obecna reporterka TV Republika, więc – jak łatwo się domyślić – doszło do spięcia.
Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska ewidentnie próbowała sprowokować szefa MSWiA. Ku jej zaskoczeniu polityk PO bardzo szybko ją wyjaśnił i odbił rzuconą przez nią piłeczkę.
– Mówił pan, że dbają państwo o funkcjonariuszy. A jak to się ma do tego, że członek rządu, pani Urszula Zielińska, dalej oskarża policjanta? I jak to się ma do zespołu prokuratorów z Siedlec, którzy ścigają polskich żołnierzy za ochronę polskich granic? – rzuciła reporterka. Chodziło oczywiście o sprawę konfliktu wiceministry klimatu, która groziła pozwaniem jednego z policjantów, który w 2022 roku nie pozwolił jej wejść do strefy przygranicznej w okolicach Białowieży.
Kierwiński spokojnie odpowiedział na jej zaczepkę i bardzo sprawnie wyjaśnił jej, dlaczego reporterka mówi nieprawdę.
– Postawiła pani tezę, na którą ja się zgodzić nie mogę, bo jest nieuczciwa. Powiedziała pani o zespole prokuratorów, który ściga polskich żołnierzy i funkcjonariuszy. A ma pani jakiś konkret? Czy po prostu tak mówi, rzuca pani tego typu zdania bez jakiegokolwiek konkretu? Ja proszę panią o konkret, nie beletrystykę, którą słyszę na antenie waszej telewizji – odparł.
W tym momencie było już widać, że pracownica „Republika” nie ma już żadnych solidnych argumentów, więc z jej rękawa wypadł dość absurdalny argument o postępowaniu sprawdzającym wobec zawiadomień aktywistów działających przy granicy. Gdy jednak minister poprosił ją o konkrety, to ta już nie była taka do przodu. Na koniec dał jej lekcję i wyjaśnił, jak wygląda naprawdę sytuacja, wokół której pseudodziennikarka próbowała kręcić aferę.
– Nie podaje pani konkretu, to ja podam. Tak, rząd Donalda Tuska dba o żołnierzy, o funkcjonariuszy. To są fakty. Mówiłem o podwyżkach. Jest rekordowy budżet dla policji. To wszystko przekłada się na lepszą jakość – podsumował Kierwiński.
Źródło: Onet
Udostepnij artykul
