Nawrocki znów to zrobił! Ekspert wskazuje drugie dno kontrowersyjnej decyzji. „Chce im się przypodobać”
Karol Nawrocki znów wetuje, tym razem chodzi o ceny akcyzy na alkohol. Zdaniem eksperta, ten ruch prezydenta to kolejny puszcze oka w kierunku środowiska Konfederacji. Koneserzy taniego piwa mu podziękują Karol Nawrocki zawetował ustawę zakładającą podwyżkę akcyzy na alkohol oraz opłatę cukrową, co natychmiast spotkało się z ostrą krytyką ze strony rządu. Oficjalnie prezydent tłumaczy swoją decyzję chaosem legislacyjnym, brakiem konsultacji oraz obciążaniem obywateli kosztami złego zarządzania finansami publicznymi. Nieoficjalnie, jak wskazują politolodzy, mamy do czynienia z grą polityczną. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Nawrocki podpisał 15 ustaw, a zawetował jedynie trzy. W nagraniu opublikowanym przez Pałac Prezydencki Nawrocki przekonywał, że rząd tak naprawdę chciał uderzyć w przedsiębiorców i konsumentów, a nie zwalczać podmioty, które wyłudzają VAT. Taka narracja szybko została podważona przez ministrów obecnego rządu. – Nie mogę zgodzić się na podwyżkę akcyzy wprowadzanej w pośpiechu, bez czasu na przygotowanie się przedsiębiorców i konsumentów. To chaos i dowód złego zarządzania finansami państwa. Zamiast walczyć z mafiami VAT-owskimi, rząd wybiera najłatwiejszą drogę. Sięga znów po pieniądze Polaków – mówił prezydent w opublikowanym przez jego kancelarię filmie. Minister finansów Andrzej Domański wprost zarzucił prezydentowi hipokryzję i przypomniał, że to obecna władza ograniczyła lukę VAT, a środki z opłat zdrowotnych trafiają do systemu

Karol Nawrocki znów wetuje, tym razem chodzi o ceny akcyzy na alkohol. Zdaniem eksperta, ten ruch prezydenta to kolejny puszcze oka w kierunku środowiska Konfederacji.
Koneserzy taniego piwa mu podziękują
Karol Nawrocki zawetował ustawę zakładającą podwyżkę akcyzy na alkohol oraz opłatę cukrową, co natychmiast spotkało się z ostrą krytyką ze strony rządu. Oficjalnie prezydent tłumaczy swoją decyzję chaosem legislacyjnym, brakiem konsultacji oraz obciążaniem obywateli kosztami złego zarządzania finansami publicznymi. Nieoficjalnie, jak wskazują politolodzy, mamy do czynienia z grą polityczną.
Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Nawrocki podpisał 15 ustaw, a zawetował jedynie trzy. W nagraniu opublikowanym przez Pałac Prezydencki Nawrocki przekonywał, że rząd tak naprawdę chciał uderzyć w przedsiębiorców i konsumentów, a nie zwalczać podmioty, które wyłudzają VAT. Taka narracja szybko została podważona przez ministrów obecnego rządu.
– Nie mogę zgodzić się na podwyżkę akcyzy wprowadzanej w pośpiechu, bez czasu na przygotowanie się przedsiębiorców i konsumentów. To chaos i dowód złego zarządzania finansami państwa. Zamiast walczyć z mafiami VAT-owskimi, rząd wybiera najłatwiejszą drogę. Sięga znów po pieniądze Polaków – mówił prezydent w opublikowanym przez jego kancelarię filmie.
Minister finansów Andrzej Domański wprost zarzucił prezydentowi hipokryzję i przypomniał, że to obecna władza ograniczyła lukę VAT, a środki z opłat zdrowotnych trafiają do systemu ochrony zdrowia. Z kolei Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zwróciła uwagę na dramatyczne dane. Alkohol odpowiada w Polsce za śmierć około 110 osób dziennie, a koszty społeczne jego spożycia sięgają nawet 100 mld zł rocznie.
Jednak tu nie chodzi o rozpijanie narodu. Jak zauważa prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego, prawdziwy sens weta należy czytać w kategoriach politycznych. W rozmowie z „Faktem” politolog wskazał, że Nawrocki odgrywa rolę „budowniczego mostów” pomiędzy PiS a Konfederacją. – Wyborcy partii Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka myślą bardziej liberalnie niż przeciętny zwolennik PiS […}. [Nawrocki; przyp. red.] pokazał tym ruchem, że bliżej mu do wolnościowców. Chce się im przypodobać i powiedzieć, że ich patrzenie na świat jest mu bliskie – wyjaśniał.
Zdaniem eksperta, weto Nawrockiego to również próba dotarcia do młodszych i średnich grup wiekowych, które coraz wyraźniej dystansują się od narracji Jarosława Kaczyńskiego.
W ocenie Chwedoruka Nawrocki „gra na dwóch fortepianach”. Z jednej strony zachowuje konserwatywną retorykę, z drugiej wysyła sygnały do wolnościowców. Decyzja o wecie może więc okazać się nie jednorazowym gestem, lecz elementem długofalowej strategii, która coraz wyraźniej dystansuje prezydenta od twardej linii PiS, a jednocześnie zbliża go do elektoratu Konfederacji. W obozie prawicy ten ruch raczej nie przejdzie bez konsekwencji.
Źródło: Fakt
Udostepnij artykul
