Nawrocki złapał za mikrofon i wylał swoje żale. Co za atak na TVP! „Telewizja, na którą płacę podatki”
Karol Nawrocki pojawił się na Kongresie Młodych. W pewnym momencie ostro zaatakował Telewizję Publiczną. – Dezinformuje, że np. prezydent Polski jest za wystąpieniem Polski z UE – żalił się słuchaczom. Nawrocki żali się na TVP W ostatnim tygodniu listopada w Lublinie odbył się ECR Kongres Młodych. Na wydarzeniu pojawili się najważniejsi politycy PiS, z Jarosławem Kaczyńskim na czele, nie zabrakło też prezydenta. Karol Nawrocki miał swój panel, a jednym z wątków tego wystąpienia była krytyka obecnej Telewizji Publicznej. – My żyjemy w sytuacji, w której telewizja publiczna, na którą ja płacę podatki, i wy płacicie podatki, dezinformuje nas właściwie każdego dnia – zagrzmiał Nawrocki. – Na przykład, pozycjonując, potencjalne a niezgodne z prawdą i publicznie przeze mnie krytykowane czy pokazujące za moją sprawą, że to jest nieprawda, telewizja publiczna dezinformuje, że np. prezydent Polski jest za wystąpieniem Polski z UE – żalił się prezydent. Ojoj, mówi tak, jakby w latach 2015-2023 nie miał w mieszkaniu telewizora i nie wiedział, co wyczyniał z mediami publicznymi Jacek Kurski. – Żyjemy w sytuacji, w której telewizja publiczna, czy część telewizji komercyjnych, które kształtują świadomość dużej części Polaków, regularnie, każdego dnia, dezinformują o funkcjonowaniu organów państwa polskiego albo wpływają za sprawą swojej dezinformacji na kampanię wyborczą, proces

Karol Nawrocki pojawił się na Kongresie Młodych. W pewnym momencie ostro zaatakował Telewizję Publiczną. – Dezinformuje, że np. prezydent Polski jest za wystąpieniem Polski z UE – żalił się słuchaczom.
Nawrocki żali się na TVP
W ostatnim tygodniu listopada w Lublinie odbył się ECR Kongres Młodych. Na wydarzeniu pojawili się najważniejsi politycy PiS, z Jarosławem Kaczyńskim na czele, nie zabrakło też prezydenta. Karol Nawrocki miał swój panel, a jednym z wątków tego wystąpienia była krytyka obecnej Telewizji Publicznej.
– My żyjemy w sytuacji, w której telewizja publiczna, na którą ja płacę podatki, i wy płacicie podatki, dezinformuje nas właściwie każdego dnia – zagrzmiał Nawrocki. – Na przykład, pozycjonując, potencjalne a niezgodne z prawdą i publicznie przeze mnie krytykowane czy pokazujące za moją sprawą, że to jest nieprawda, telewizja publiczna dezinformuje, że np. prezydent Polski jest za wystąpieniem Polski z UE – żalił się prezydent. Ojoj, mówi tak, jakby w latach 2015-2023 nie miał w mieszkaniu telewizora i nie wiedział, co wyczyniał z mediami publicznymi Jacek Kurski.
– Żyjemy w sytuacji, w której telewizja publiczna, czy część telewizji komercyjnych, które kształtują świadomość dużej części Polaków, regularnie, każdego dnia, dezinformują o funkcjonowaniu organów państwa polskiego albo wpływają za sprawą swojej dezinformacji na kampanię wyborczą, proces wyborczy. Mówimy o instytucji publicznej – narzekał dalej Nawrocki. – Nie powinniśmy zgodzić się na to, by płacić środki finansowe na regularną dezinformację i propagandę. I potem być może uregulować kwestię, które są pewnym zagrożeniem dla działalności internetu – skwitował swoje żale prezydent.
Kpiny z premiera
Nawrocki znalazł też czas, żeby zakpić sobie z Donalda Tuska. Prezydent został zapytany, „za ile lajków” potwierdzi swoją obecność na kolejnej edycji kongresu. Była to aluzja do umowy Nawrockiego z grupą chłopców, gdy po uzbieraniu odpowiedniej liczby reakcji pod postem w sieci poszedł z nimi na kebab. Ostatnio podobną „umowę” zawarł Donald Tusk. I do tego właśnie nawiązał Nawrocki.
– Oddam swoje lajki premierowi Donaldowi Tuskowi, bo słyszałem, że nie ma wystarczającej liczby lajków, żeby zjadł pizzę. Więc niech to będzie mój gest dla pana premiera. Panie premierze, smacznego! – ironizował.
Udostepnij artykul
