Nawrocki zapowiedział wielkie tournée... po stadionach. Co za deklaracja! "Odwiedzić wszystkie"
Karol Nawrocki wciąż przeżywa swoje zwycięstwo, choć od wyborów minęły już dwa miesiące. Nowy prezydent wymyślił, że podziękuje kibicom piłkarskim za głosy. Nie zgadniecie jak. Karol Nawrocki przez całą kampanię wyborczą „grał” sportem. Pewnie już nie pamiętacie, ale wyścig o głosy zaczynał od biegania w dresie po Parku Skaryszewskim w Warszawie i robił pompki, gdy ktoś go o to poprosił. Szybko okazało się też, że w przeszłości całkiem nieźle boksował, grał w piłkę nożną na niższych szczeblach rozgrywkowych, a prywatnie jest kibicem Lechii Gdańsk. I to jasna strona usportowienia Nawrockiego. Będzie jeździł na mecze i dziękował kibicom W toku kampanii wyborczej okazało się, że Karol Nawrocki trochę zbyt dobrze zna tzw. środowisko kibicowskie, bo przed laty brał udział w ustawkach. Brzmi niegroźnie, ale jeśli ktoś interesował się futbolem przełomu lat 90 i 00. to wie, że były to zwykłe mordobicia w lasach, w których z całą pewnością udziału nie brał Lech Kaczyński, choć tak sugerował jego brat. Nie było to też zapasy małych niedźwiadków, o czym z uśmiechem na twarzy opowiadał Andrzej Duda. Karol Nawrocki nie zapomniał o piłkarskiej pasji już po zaprzysiężeniu na prezydenta i udał się na mecz Lechii Gdańsk z Motorem Lublin w ostatni weekend. Część fanów

Karol Nawrocki wciąż przeżywa swoje zwycięstwo, choć od wyborów minęły już dwa miesiące. Nowy prezydent wymyślił, że podziękuje kibicom piłkarskim za głosy. Nie zgadniecie jak.
Karol Nawrocki przez całą kampanię wyborczą „grał” sportem. Pewnie już nie pamiętacie, ale wyścig o głosy zaczynał od biegania w dresie po Parku Skaryszewskim w Warszawie i robił pompki, gdy ktoś go o to poprosił. Szybko okazało się też, że w przeszłości całkiem nieźle boksował, grał w piłkę nożną na niższych szczeblach rozgrywkowych, a prywatnie jest kibicem Lechii Gdańsk. I to jasna strona usportowienia Nawrockiego.
Będzie jeździł na mecze i dziękował kibicom
W toku kampanii wyborczej okazało się, że Karol Nawrocki trochę zbyt dobrze zna tzw. środowisko kibicowskie, bo przed laty brał udział w ustawkach. Brzmi niegroźnie, ale jeśli ktoś interesował się futbolem przełomu lat 90 i 00. to wie, że były to zwykłe mordobicia w lasach, w których z całą pewnością udziału nie brał Lech Kaczyński, choć tak sugerował jego brat. Nie było to też zapasy małych niedźwiadków, o czym z uśmiechem na twarzy opowiadał Andrzej Duda.
Karol Nawrocki nie zapomniał o piłkarskiej pasji już po zaprzysiężeniu na prezydenta i udał się na mecz Lechii Gdańsk z Motorem Lublin w ostatni weekend. Część fanów na Polsat Plus Arenie skandowało jego nazwisko, był nawet okolicznościowy baner, a Nawrocki wbił nawet to tzw. młyna – miejsca, gdzie zasiadają najbardziej zagorzali fani Lechii.
Jak się teraz okazuje, Nawrocki wymyślił sobie, że osobiście podziękuje kibicom w całej Polsce za oddane głosy i umożliwienie przeprowadzki z rodziną do Belwederu. Następca Andrzeja Dudy opowiedział o swoim pomyśle Bogdanowi Rymanowskiemu w głośnym wywiadzie w Polsat News. – Na ile obowiązki mi pozwolą, to mam nadzieję, że uda mi się – przynajmniej w pierwszej kadencji – odwiedzić wszystkie stadiony polskiej Ekstraklasy. Dziękuję kibicom za oddane na mnie głosy, za wsparcie – powiedział Nawrocki.
Coraz bardziej bawi nas upajanie się Karola Nawrockiego wygraną. W końcu to już ponad dwa miesiące od ogłoszenia wyników, a nowy prezydent wciąż chce komuś dziękować. Ale co się dziwić, skoro Nawrocki mówi już o sobie… w trzeciej osobie.
Źródło: Polsat News
Udostepnij artykul
