Nawrocki zagrzmiał na Święcie Niepodległości. Wiceminister usłyszał przemówienie i ostro je ocenił. „Idiotyczne, złe i głupie”
– To było idiotyczne, złe i głupie – podsumował przemówienie Karola Nawrockiego wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. Co dokładnie nie spodobało się mu w tym, co powiedział prezydent? Nawrocki przemawia W czasie obchodów Święta Niepodległości prezydent Karol Nawrocki powiedział, że „jesteśmy świadkami presji na wartości chrześcijańskie, jaką mają być obce nam ideologie w szkołach i polskim systemie edukacji”. – Prezydent Polski nigdy nie pozwoli, abyśmy znów stali się pawiem i papugą narodów, bezwolnie powtarzającą to, co przychodzi z Zachodu – obiecał. Nawiązał tym do narracji PiS, zgodnie z którą obecny obóz rządzący de facto nie rządzi, a tylko słucha „rozkazów”, które rzekomo płyną z Brukseli. Dopiero wygrana prawicy, a dokładniej: partii z Nowogrodzkiej, ma przynieść Polsce pełną niezależność! Wiceminister załamuje ręce To, że takie słowa padły w czasie obchodów Święta Niepodległości, jest znamienne: zamiast łączyć, prezydent postanowił podzielić Polaków. O jego słowa został zapytany w środę wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. W „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24 nie zostawił na Nawrockim suchej nitki. – Są wypowiedzi niemądre, złe i głupie. A najgorsze jest to, jak te wszystkie wypowiedzi, czy te wszystkie cechy, łączą się w jednej wypowiedzi. Tak było w przypadku wypowiedzi prezydenta Nawrockiego – ocenił. – To było idiotyczne, złe

– To było idiotyczne, złe i głupie – podsumował przemówienie Karola Nawrockiego wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. Co dokładnie nie spodobało się mu w tym, co powiedział prezydent?
Nawrocki przemawia
W czasie obchodów Święta Niepodległości prezydent Karol Nawrocki powiedział, że „jesteśmy świadkami presji na wartości chrześcijańskie, jaką mają być obce nam ideologie w szkołach i polskim systemie edukacji”. – Prezydent Polski nigdy nie pozwoli, abyśmy znów stali się pawiem i papugą narodów, bezwolnie powtarzającą to, co przychodzi z Zachodu – obiecał.
Nawiązał tym do narracji PiS, zgodnie z którą obecny obóz rządzący de facto nie rządzi, a tylko słucha „rozkazów”, które rzekomo płyną z Brukseli. Dopiero wygrana prawicy, a dokładniej: partii z Nowogrodzkiej, ma przynieść Polsce pełną niezależność!
Wiceminister załamuje ręce
To, że takie słowa padły w czasie obchodów Święta Niepodległości, jest znamienne: zamiast łączyć, prezydent postanowił podzielić Polaków.
O jego słowa został zapytany w środę wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. W „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24 nie zostawił na Nawrockim suchej nitki. – Są wypowiedzi niemądre, złe i głupie. A najgorsze jest to, jak te wszystkie wypowiedzi, czy te wszystkie cechy, łączą się w jednej wypowiedzi. Tak było w przypadku wypowiedzi prezydenta Nawrockiego – ocenił. – To było idiotyczne, złe i głupie. W momencie kiedy Polska dokładnie wie, co dzieje się na wschodzie, kiedy za naszą wschodnią granicą trwa wojna, to prezydent Rzeczypospolitej, który przysięga bronić Rzeczypospolitej i suwerenności, mówi znowu o Zachodzie – dodał.
Jego zdaniem prawica szuka wroga nie tam, gdzie teraz jest: to nie II wojna światowa, w czasie której zostaliśmy okrążeni przez wrogów. – Albo sobie zdamy sprawę, że wróg jest na wschodzie, a na zachodzie są sojusznicy, albo będziemy opowiadali takie głupoty jak prezydent Nawrocki, co jest wyjątkowo szkodliwą wypowiedzią i jestem też przekonany, że głęboko wykorzystaną przez propagandę rosyjską – podkreślił polityk KO.
I faktycznie, Nawrocki tym razem pokazał, że nawet nie próbuje być prezydentem wszystkich nas – wolał wykorzystać okazję i walić po głowach swoich politycznych rywali!
Źródło: TVN24
Udostepnij artykul
