Polityka i spoleczenstwo

Nawrocki wypisał syna z edukacji zdrowotnej, TAK Szefernaker tłumaczy prezydenta. „Pod przykrywką”

22 września 2025, 13:17796 wyswietlen
Udostępnij:

Karol Nawrocki ogłosił, że jego syn nie będzie uczęszczać na edukację zdrowotną. Ta decyzję wywołała burzę, a prezydenta już tłumaczy Paweł Szefernaker. Nie obyło się bez słowa „ideologia”. Awantura o edukację zdrowotną Politycy prawicy kontynuują dzielenie społeczeństwa i wykorzystali do tego nowy przedmiot w szkołach, czyli „edukację zdrowotną”. To nowy, nieobowiązkowy (niestety) przedmiot, na którym młodzież może się dowiedzieć m.in. jak radzić sobie z hejtem w sieci, jak dbać o higienę czy zdrowie psychiczne. Tyle wystarczy, by prawica rwała sobie włosy z głowy i straszyła „ideologią”. Oliwą dolaną do ognia w debacie o edukacji zdrowotnej jest decyzja Karola Nawrockiego, który w minioną sobotę ogłosił na X, że jego syn również zostanie z niego wypisany. Prezydent nie stwierdził jednak, że jego dziecko nie będzie uczęszczać na takie zajęcia i koniec tematu, ale przy okazji wbił szpilkę w resort oświaty pisząc o tym, że przedmiot jest nasycony ideologią i polityką. – Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody. Szkoła to przede wszystkim miejsce nauki, ale także przestrzeń budowania szacunku do kultury, tradycji i wartości chrześcijańskich, z których wyrasta nasza cywilizacja – napisał. Jego oświadczenie spotkało się z

Nawrocki wypisał syna z edukacji zdrowotnej, TAK Szefernaker tłumaczy prezydenta. „Pod przykrywką”

Karol Nawrocki ogłosił, że jego syn nie będzie uczęszczać na edukację zdrowotną. Ta decyzję wywołała burzę, a prezydenta już tłumaczy Paweł Szefernaker. Nie obyło się bez słowa „ideologia”.

Awantura o edukację zdrowotną

Politycy prawicy kontynuują dzielenie społeczeństwa i wykorzystali do tego nowy przedmiot w szkołach, czyli „edukację zdrowotną”. To nowy, nieobowiązkowy (niestety) przedmiot, na którym młodzież może się dowiedzieć m.in. jak radzić sobie z hejtem w sieci, jak dbać o higienę czy zdrowie psychiczne. Tyle wystarczy, by prawica rwała sobie włosy z głowy i straszyła „ideologią”. Oliwą dolaną do ognia w debacie o edukacji zdrowotnej jest decyzja Karola Nawrockiego, który w minioną sobotę ogłosił na X, że jego syn również zostanie z niego wypisany. Prezydent nie stwierdził jednak, że jego dziecko nie będzie uczęszczać na takie zajęcia i koniec tematu, ale przy okazji wbił szpilkę w resort oświaty pisząc o tym, że przedmiot jest nasycony ideologią i polityką.

Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody. Szkoła to przede wszystkim miejsce nauki, ale także przestrzeń budowania szacunku do kultury, tradycji i wartości chrześcijańskich, z których wyrasta nasza cywilizacja – napisał.

Jego oświadczenie spotkało się z bardzo dużą krytyką. Ministra edukacji Barbara Nowacka dobitnie odpowiedziała prezydentowi na jego kontrowersyjne stwierdzenie. Panie Prezydencie. Zanim się wypisze, zawetuje, podpisze lub oburzy, naprawdę, warto czytać dokumenty! – odpowiedziała.

Słowa Nawrockiego tłumaczył w programie „Tłit” dyrektor gabinetu prezydenta – Paweł Szefernaker – który również straszył wszystkich narracją o „szkodliwej ideologii”, ale nie potrafił przy tym wskazać konkretnych przykładów. 

To jest program, który pod przykrywką tematów zdrowotnych, które są niezwykle ważne, promuje ideologię, które nie pozwalają na to, aby realizować zdrowie w rodzinie – mówił.  – Niestety ministrowie Nowacka i Nitras w dobry program, w program, który co do zasady powinien być dobry, wprowadzili elementy ideologiczne, zaczęli robić politykę z programu, który powinien być ponad politycznymi podziałami – twierdził.

Źródło: Wirtualna Polska

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz