Polityka i spoleczenstwo

Nawrocki słyszy? Premier Tusk mówi wprost, co czeka prezydenta elekta. „Znajdę sposób, żeby nie mógł...”

26 lipca 2025, 18:30727 wyswietlen
Udostępnij:

Donald Tusk zapowiada, że jest gotowy na trudną współpracę z Karolem Nawrockim. – Znajdę sposób, żeby tak nie mógł sobie pohulać – zapewnił. Tusk o współpracy z Nawrockim Zbliża się zaprzysiężenie Karola Nawrockiego, a co za tym idzie – początek trudnej współpracy między rządem a nowym prezydentem. Już wiadomo, że Nawrocki ruszy z ustawodawczą ofensywą i będzie robił koalicji rządzącej pod górkę. Donald Tusk przekonuje jednak, że jest przygotowany na kohabitację. – Znajdę sposób, żeby tak nie mógł sobie pohulać. Póki mamy większość parlamentarną i póki ja jestem premierem to będzie zgodnie z konstytucją. Prezydent ma swoje miejsce i ono jest piękne. Zawsze mówię, te żyrandole i tak dalej… – mówił ironicznie premier podczas spotkania z wyborcami w Pabianicach. Przypomniał, że to nie pierwsza sytuacja, gdy musi pracować jako premier z prezydentem z innego obozu politycznego. – Będzie miał tyle i tylko tyle do powiedzenia ile mówi konstytucja. Ja w tych zapasach mam naprawdę duże doświadczenie jeżeli chodzi o kohabitację z bardzo różnymi prezydentami. Możecie być o to spokojni – zapewnił swoich wyborców. Będzie spotkanie? Jak na razie doszło do jednego, krótkiego spotkania Nawrockiego z Tuskiem. Panowie wymienili kilka zdań podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Nawrocki ujawnił później, że rozmawiali o…

Nawrocki słyszy? Premier Tusk mówi wprost, co czeka prezydenta elekta. „Znajdę sposób, żeby nie mógł...”

Donald Tusk zapowiada, że jest gotowy na trudną współpracę z Karolem Nawrockim. – Znajdę sposób, żeby tak nie mógł sobie pohulać – zapewnił.

Tusk o współpracy z Nawrockim

Zbliża się zaprzysiężenie Karola Nawrockiego, a co za tym idzie – początek trudnej współpracy między rządem a nowym prezydentem. Już wiadomo, że Nawrocki ruszy z ustawodawczą ofensywą i będzie robił koalicji rządzącej pod górkę. Donald Tusk przekonuje jednak, że jest przygotowany na kohabitację.

Znajdę sposób, żeby tak nie mógł sobie pohulać. Póki mamy większość parlamentarną i póki ja jestem premierem to będzie zgodnie z konstytucją. Prezydent ma swoje miejsce i ono jest piękne. Zawsze mówię, te żyrandole i tak dalej… – mówił ironicznie premier podczas spotkania z wyborcami w Pabianicach. Przypomniał, że to nie pierwsza sytuacja, gdy musi pracować jako premier z prezydentem z innego obozu politycznego.

Będzie miał tyle i tylko tyle do powiedzenia ile mówi konstytucja. Ja w tych zapasach mam naprawdę duże doświadczenie jeżeli chodzi o kohabitację z bardzo różnymi prezydentami. Możecie być o to spokojni – zapewnił swoich wyborców.

Będzie spotkanie?

Jak na razie doszło do jednego, krótkiego spotkania Nawrockiego z Tuskiem. Panowie wymienili kilka zdań podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Nawrocki ujawnił później, że rozmawiali o… Lechii Gdańsk, klubie, któremu obaj kibicują.

Ja do pana premiera powiedziałem, że bardzo wiele nas dzieli, bo to jest prawda, ale Lechia Gdańsk nas łączy – ujawnił Nawrocki na antenie Polsat News. – Nasze spotkanie na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego pokazało może nie entuzjazm w oczach pana premiera, że musimy się do siebie przyzwyczajać, ale pewność, że staniemy przed taką okolicznością – dodał przyszły prezydent. Ostatnio stwierdził jednak, że spotkanie z Tuskiem nie jest jego priorytetem.

Myślę, że takie spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem, z którym spotkaliśmy się już na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, będzie konieczne. Więc oczywiście nie wykluczam takiego spotkania. Choć nie możecie być też państwo zdziwieni tym, że wcale nie spieszę się do spotkania z panem premierem, którego konsekwentnie uznaję za najgorszego premiera po roku 1989 – oświadczył Nawrocki.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz