Nawrocki słyszy? Były prezydent dał mu dobrą radę u Olejnik. "Zakochanie w Trumpie jest tak duże, że..."
Aleksander Kwaśniewski był gościem „Kropki nad i”. Były prezydent jest przekonany, że bezgraniczna miłość do Donalda Trumpa skończy się źle. I dla prezydenta, i dla polskiej prawicy. Prawica zakochana w Trumpie Aleksander Kwaśniewski od wielu lat żyje z dala od wielkiej polityki, jednak wciąż chętnie udziela się w mediach i komentuje wydarzenia, którymi żyje cała Polska. I trzeba przyznać, że były prezydent jest w formie. Mówi rzeczowo, analitycznie, ma dystans do siebie i świata, potrafi zaskoczyć wyciągniętymi wnioskami i nie jest w tym wszystkim zacietrzewiony. Ale potrafi też być brutalny w swoich ocenach. Albo przynajmniej dosadny. Aleksander Kwaśniewski wziął w poniedziałkowy wieczór 26 stycznia był gościem Moniki Olejnik w „Kropce nad i”. Wśród poruszonych tematów nie mogło zabraknąć polityki międzynarodowej, która w ostanim czasie ma opaloną twarz Donalda Trumpa. — Tak naprawdę, nigdy niczego od nich nie żądaliśmy. Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu — powiedział prezydent USA w rozmowie z Fox News. Haniebne słowa Trumpa teoretycznie powinny zostać potępione przez wszystkich polityków od prawa do lewa. Ale teoria jedno, a praktyka drugie, bo środowisko PiS jest bezkrytyczne wobec swojego idola. To im się odbije czkawką

Aleksander Kwaśniewski był gościem „Kropki nad i”. Były prezydent jest przekonany, że bezgraniczna miłość do Donalda Trumpa skończy się źle. I dla prezydenta, i dla polskiej prawicy.
Prawica zakochana w Trumpie
Aleksander Kwaśniewski od wielu lat żyje z dala od wielkiej polityki, jednak wciąż chętnie udziela się w mediach i komentuje wydarzenia, którymi żyje cała Polska. I trzeba przyznać, że były prezydent jest w formie. Mówi rzeczowo, analitycznie, ma dystans do siebie i świata, potrafi zaskoczyć wyciągniętymi wnioskami i nie jest w tym wszystkim zacietrzewiony. Ale potrafi też być brutalny w swoich ocenach. Albo przynajmniej dosadny.
Aleksander Kwaśniewski wziął w poniedziałkowy wieczór 26 stycznia był gościem Moniki Olejnik w „Kropce nad i”. Wśród poruszonych tematów nie mogło zabraknąć polityki międzynarodowej, która w ostanim czasie ma opaloną twarz Donalda Trumpa. — Tak naprawdę, nigdy niczego od nich nie żądaliśmy. Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu — powiedział prezydent USA w rozmowie z Fox News. Haniebne słowa Trumpa teoretycznie powinny zostać potępione przez wszystkich polityków od prawa do lewa. Ale teoria jedno, a praktyka drugie, bo środowisko PiS jest bezkrytyczne wobec swojego idola.
To im się odbije czkawką
Dostrzega to również Aleksander Kwaśniewski. – Zakochanie w Donaldzie Trumpie ze strony polskiej prawicy i samego prezydenta Nawrockiego jest tak duże, że on gotów jest mu wybaczać wiele, a moim zdaniem za dużo, bo niedocenianie ofiar jest i kłamstwem, i brakiem szacunku dla sojuszników – przytomnie zauważył były prezydent.
– Jego polityka jest nieprzewidywalna, jest oparta o jego osobisty egoizm. Ja jeszcze mogę prorokować, że nieraz Donald Trump będzie kłopotem dla tych, którzy są jego wyznawcami w Polsce, którzy uważają, że mają jakieś nadzwyczajne relacje, czy wpływ na Donalda Trumpa, czy jego otoczenie – powiedział Aleksander Kwaśniewski i dodał, że miłośnicy Trumpa wspierają go z „jakimś wyjątkowym, emocjonalnym stosunkiem”. Wybaczcie wulgarność, ale jest to stosunek… nieustająco oralny.
Źródło TVN24
Udostepnij artykul
