Nawrocki próbuje atakować, po TYCH słowach Rafał Trzaskowski aż parsknął śmiechem. „Pan nie ma...”
Na debacie prezydenckiej nie zabrakło ostrych starć! Karol Nawrocki musiał gęsto tłumaczyć się z afery mieszkaniowej. W pewnym momencie Rafał Trzaskowski aż parsknął śmiechem. Trzaskowski vs Nawrocki Do pierwszej tury wyborów prezydenckich został mniej niż tydzień. W poniedziałek kandydaci starli się na kolejnej, ostatniej już przed wyborami, debacie. I choć ciągnęła się cztery godziny i przez większość czasu nudziła, to kilka niezłych momentów było. Karol Nawrocki musiał gęsto tłumaczyć się z afery mieszkaniowej, która mocno zachwiała jego kampanią wyborczą w ostatnich dniach. W serii pytań wzajemnych kandydatów Rafał Trzaskowski pokazał dokument, w którym „obywatelski” kandydat PiS deklarował dożywotnią pomoc dla pana Jerzego. – Panie Karolu Nawrocki, wrócę do sprawy mieszkania, bo pana hucpa jest nieprawdopodobna. Mam oświadczenie, w którym zobowiązał się pan do dożywotniej pomocy panu Jerzemu, a wszyscy wiemy, że pan Jerzy jest w DPS-ie. Czy naprawdę nie wstyd panu podpisywać takich rzeczy? Proszę powiedzieć, czy pan Jerzy jest w DPS-ie, czy nie? – mówił prezydent Warszawy. – Pan nie ma zdolności honorowej, aby zabierać głos w kwestiach mieszkań. Był pan szefem sztabu Hanny Gronkiewicz-Waltz i jest pan współodpowiedzialny za aferę reprywatyzacyjną w Warszawie – rzucił w odpowiedzi Nawrocki, próbując odwrócić sytuację i kontratakować, a Rafał Trzaskowski aż parsknął

Na debacie prezydenckiej nie zabrakło ostrych starć! Karol Nawrocki musiał gęsto tłumaczyć się z afery mieszkaniowej. W pewnym momencie Rafał Trzaskowski aż parsknął śmiechem.
Trzaskowski vs Nawrocki
Do pierwszej tury wyborów prezydenckich został mniej niż tydzień. W poniedziałek kandydaci starli się na kolejnej, ostatniej już przed wyborami, debacie. I choć ciągnęła się cztery godziny i przez większość czasu nudziła, to kilka niezłych momentów było. Karol Nawrocki musiał gęsto tłumaczyć się z afery mieszkaniowej, która mocno zachwiała jego kampanią wyborczą w ostatnich dniach. W serii pytań wzajemnych kandydatów Rafał Trzaskowski pokazał dokument, w którym „obywatelski” kandydat PiS deklarował dożywotnią pomoc dla pana Jerzego.
– Panie Karolu Nawrocki, wrócę do sprawy mieszkania, bo pana hucpa jest nieprawdopodobna. Mam oświadczenie, w którym zobowiązał się pan do dożywotniej pomocy panu Jerzemu, a wszyscy wiemy, że pan Jerzy jest w DPS-ie. Czy naprawdę nie wstyd panu podpisywać takich rzeczy? Proszę powiedzieć, czy pan Jerzy jest w DPS-ie, czy nie? – mówił prezydent Warszawy.
– Pan nie ma zdolności honorowej, aby zabierać głos w kwestiach mieszkań. Był pan szefem sztabu Hanny Gronkiewicz-Waltz i jest pan współodpowiedzialny za aferę reprywatyzacyjną w Warszawie – rzucił w odpowiedzi Nawrocki, próbując odwrócić sytuację i kontratakować, a Rafał Trzaskowski aż parsknął śmiechem. – Pomogłem panu Jerzemu, nie stracił mieszkania komunalnego, a od 2017 roku jestem jego właścicielem, biorąc za niego odpowiedzialność – bronił się „obywatelski” kandydat.
– Pan Jerzy jest w DPS i nie miał pan z nim kontaktu przez ostatnie lata. Co pan opowiada? Bezczelność – zripostował Trzaskowski.
Hołownia atakuje
Wcześniej do afery mieszkaniowej nawiązał marszałek Sejmu Szymon Hołownia.
– Budowanie wspólnoty trzeba opierać o wartości. Dla mnie wartością jest prawda. Dlatego złożyłem w sądzie pozew przeciwko kłamstwom PiS. Dlaczego pan ukrywa przekręty, które pan zrobił, aby wbić zęby w mieszkanie człowieka, który nie ma ani mieszkania, ani pana opieki? – zapytał marszałek Sejmu. Oj, nie spodobało się to „obywatelskiemu” kandydatowi PiS!
– Proszę być ostrożny z pozwem. Po tym, co pan mówi, żeby pan się nie spodziewał pozwu – rzucił Nawrocki. Potem oświadczył, że na jego mediach społecznościowych pojawił się film, w którym wyjaśnia sprawę pana Jerzego.
– Dobrze, że pan powiedział, że to aktualne wyjaśnienie, bo miał pan ich już pięć – zripostował Szymon Hołownia. – Nawrocki jest kłamcą. Skłamał w akcie notarialnym, że zakupił 120 tys. za zakup nieswojego mieszkania. Proszę mnie pozwać panie Karolu – skwitował marszałek Sejmu.
Udostepnij artykul
