Nawrocki powinien przeczytać TEN komunikat. Prokuratura wkracza do akcji, chodzi o głośną aferę
Powraca temat kawalerki pana Jerzego! Tym razem do akcji wkracza prokuratura. – Prokurator uznał, że zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa – czytamy w komunikacie. To była chyba najgłośniejsza afera kampanii prezydenckiej. Przed pierwszą turą wyborów prezydenckich wyszło na jaw, że Karol Nawrocki w niejasnych okolicznościach przejął gdańskie mieszkanie od pana Jerzego Ż., który obecnie ma 80 lat. Nawrocki nie potrafił wyjaśnić dokładnie, na jakich zasadach doszło do transakcji. Miał dostać kawalerkę w zamian za opiekę i utrzymanie, ale wyszło wręcz, że nie wie, co dzieje się z seniorem. To dziennikarze Onetu odnaleźli pana Jerzego w jednym z gdańskich DPS-ów. Sam Nawrocki przekonuje, że nie ma w tej sprawie nic do zarzucenia. Teraz do akcji wkroczyła Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku. Jak czytamy w komunikacie, który 16 czerwca pojawił się na stronie, do prokuratury trafiły „dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z nabyciem mieszkania położonego w Gdańsku przez kandydata na urząd Prezydenta RP”. Jedno złożyła wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat, drugie – „osoba prywatna”. Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku wszczęła postępowanie przygotowawcze w sprawie przejęcia mieszkania J. Ż. Szczegóły w komunikacie: ⬇️https://t.co/iXFUj9WiLm — PROKURATURA OKRĘGOWA W GDAŃSKU (@POGDA_GOV_PL) June 16, 2025 – Do tych zawiadomień zostało dołączone kolejne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia

Powraca temat kawalerki pana Jerzego! Tym razem do akcji wkracza prokuratura. – Prokurator uznał, że zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa – czytamy w komunikacie.
To była chyba najgłośniejsza afera kampanii prezydenckiej. Przed pierwszą turą wyborów prezydenckich wyszło na jaw, że Karol Nawrocki w niejasnych okolicznościach przejął gdańskie mieszkanie od pana Jerzego Ż., który obecnie ma 80 lat. Nawrocki nie potrafił wyjaśnić dokładnie, na jakich zasadach doszło do transakcji. Miał dostać kawalerkę w zamian za opiekę i utrzymanie, ale wyszło wręcz, że nie wie, co dzieje się z seniorem. To dziennikarze Onetu odnaleźli pana Jerzego w jednym z gdańskich DPS-ów. Sam Nawrocki przekonuje, że nie ma w tej sprawie nic do zarzucenia.
Teraz do akcji wkroczyła Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku. Jak czytamy w komunikacie, który 16 czerwca pojawił się na stronie, do prokuratury trafiły „dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z nabyciem mieszkania położonego w Gdańsku przez kandydata na urząd Prezydenta RP”. Jedno złożyła wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat, drugie – „osoba prywatna”.
Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku wszczęła postępowanie przygotowawcze w sprawie przejęcia mieszkania J. Ż.
Szczegóły w komunikacie: ⬇️https://t.co/iXFUj9WiLm— PROKURATURA OKRĘGOWA W GDAŃSKU (@POGDA_GOV_PL) June 16, 2025
– Do tych zawiadomień zostało dołączone kolejne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożone przez Prezydenta Miasta Gdańska – czytamy. – Po zapoznaniu się z nadesłanymi materiałami oraz przeprowadzeniu czynności przesłuchania w charakterze świadka przedstawiciela zawiadamiającego Prezydenta Miasta Gdańsk prokurator uznał, że zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa i w dniu 13 czerwca 2025 r. wydał postanowienie o wszczęciu dochodzenia w sprawie doprowadzenia J. Ż., w okresie od 24 stycznia 2012 roku do 6 marca 2017 roku, w Gdańsku, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem w postaci prawa własności nieruchomości – informuje prokuratura.
Chodzi o kawalerkę o wartości 120 tysięcy złotych. Jak czytamy, pan Jerzy mógł zostać wprowadzony w błąd „przy zawieraniu umowy przedwstępnej sprzedaży nieruchomości i pełnomocnictwa, co do zamiaru uiszczenia całej ceny za sprzedaż nieruchomości oraz co do zapewnienia mu opieki i pomocy w życiu codziennym w zamian za przeniesienie jej własności, a następnie zawarcie w jego imieniu na podstawie uzyskanego pełnomocnictwa umowy sprzedaży nieruchomości na swoją rzecz, czym działano na szkodę pokrzywdzonego”.
Przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Źródło: Prokuratura
Udostepnij artykul
