Nawrocki powiedział to na konferencji z prezydentem Finlandii. Niepokojące słowa nt. planów Putina. „Gotów uderzyć”
Karol Nawrocki udał się do Finlandii, gdzie spotkał się z prezydentem Alexandrem Stubbem. Panowie rozmawiali na temat obronności i zagrożenia ze strony Rosji. Padły mocne słowa dotyczące Władimira Putina. Czas na sojusz przeciwko wspólnemu wrogowi? Karol Nawrocki kontynuuje dyplomatyczną ofensywę. Po wizycie w Waszyngtonie, gdzie spotkał się z Donaldem Trumpem, w Watykanie, Włoszech i na Litwie, jako kolejny cel swojej podróży wybrał Helsinki, gdzie spotkał się z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem. Głównym tematem ich rozmów były kwestie bezpieczeństwa i zapewnienie odpowiednich środków obrony przed działaniami reżimu Władimira Putina. Weźmy pod uwagę, że Finlandia graniczy z Rosją i jest to pas graniczny, który liczy sobie aż 1300 kilometrów. Finowie tak samo, jak Polacy, mają dość bogatą historię, jeżeli chodzi o konflikty z Rosjanami. Wystarczy wspomnieć wojnę zimową, czyli konflikt zbrojny między ZSRR a Finlandią z przełomu lat 1939/40. Nie można wykluczyć tego, że gdy Kreml postanowi uderzyć w państwa NATO, to Finlandia będzie jednym z głównych celów. – Nasza wspólna historia, Finlandii i Polski, pokazuje, że i Polacy i Finowie doskonale znają duszę rosyjską i Władimira Putina. O tym dyskutowaliśmy. Zarówno ja, jak i prezydent (Alexander Stubb – red.), nie ufamy, oczywiście, dobrym intencjom Władimira Putina – mówił Nawrocki w stolicy

Karol Nawrocki udał się do Finlandii, gdzie spotkał się z prezydentem Alexandrem Stubbem. Panowie rozmawiali na temat obronności i zagrożenia ze strony Rosji. Padły mocne słowa dotyczące Władimira Putina.
Czas na sojusz przeciwko wspólnemu wrogowi?
Karol Nawrocki kontynuuje dyplomatyczną ofensywę. Po wizycie w Waszyngtonie, gdzie spotkał się z Donaldem Trumpem, w Watykanie, Włoszech i na Litwie, jako kolejny cel swojej podróży wybrał Helsinki, gdzie spotkał się z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem. Głównym tematem ich rozmów były kwestie bezpieczeństwa i zapewnienie odpowiednich środków obrony przed działaniami reżimu Władimira Putina. Weźmy pod uwagę, że Finlandia graniczy z Rosją i jest to pas graniczny, który liczy sobie aż 1300 kilometrów.
Finowie tak samo, jak Polacy, mają dość bogatą historię, jeżeli chodzi o konflikty z Rosjanami. Wystarczy wspomnieć wojnę zimową, czyli konflikt zbrojny między ZSRR a Finlandią z przełomu lat 1939/40. Nie można wykluczyć tego, że gdy Kreml postanowi uderzyć w państwa NATO, to Finlandia będzie jednym z głównych celów.
– Nasza wspólna historia, Finlandii i Polski, pokazuje, że i Polacy i Finowie doskonale znają duszę rosyjską i Władimira Putina. O tym dyskutowaliśmy. Zarówno ja, jak i prezydent (Alexander Stubb – red.), nie ufamy, oczywiście, dobrym intencjom Władimira Putina – mówił Nawrocki w stolicy Finlandii – Mamy głębokie przekonanie, że Władimir Putin jest gotowy do tego, aby uderzyć na kolejne państwa – dodał niepokojąco
Jak natomiast na wizytę nowego prezydenta Polski zareagował przywódca Finlandii? W swoim przemówieniu podkreślił, że bardzo docenia fakt, że Nawrocki wybrał Finlandię, jako jeden z pierwszych kierunków swoich podróży po swoim zaprzysiężeniu. Wspomniał również o tym, że wspólnie doszli do wniosku, że należy wzmacniać obronność NATO. Mówił również o tym, że nawet, gdyby doszło do zawarcia pokoju w Ukrainie, to nadal należy być czujnym w stosunku do Rosji.
Kolejne sankcje wobec Kremla
Obydwaj prezydenci byli pytani o kwestię zwiększenia pakietu sankcji wobec Rosji. Nawrocki odpowiedział, że najwięcej w tej sprawie tak naprawdę mają do powiedzenia Amerykanie, ale on ze swojej strony faktycznie dostrzega potrzebę zwiększenia sankcji nakładanych na Kreml. – Popieram kolejne pakiety sankcji jak również sankcje wtórne – zaznaczył.
Podobnego zdania był również Stubb, który mówił o tym, że jak najbardziej należy wykorzystać wszystkie możliwe formy do tego, aby zwiększać presję, jaka jest wywierana na rosyjską gospodarkę. Wspomniał między innymi o zerwaniu współpracy w kwestii zakupów rosyjskiego gazu i ropy.
Źródło: TVN24
Udostepnij artykul
