Polityka i spoleczenstwo

Nawrocki pod lupą! Ekspert przyjrzał się spotkaniu Trumpem, są ciekawe wnioski. „Mimo stresu...”

4 września 2025, 12:13470 wyswietlen
Udostępnij:

Nie milkną echa spotkania Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem. Jak wypadł świeżo upieczony prezydent RP, którego międzynarodowe obycie dopiero się kształtuje? Te cechy było widać jak na dłoni Wizyta Karola Nawrockiego w Białym Domu zdecydowanie nie należała do łatwych wyzwań. Była to jego pierwsza oficjalna podróż za granicę po zaprzysiężeniu na prezydenta i od razu spotkanie na szczycie z przywódcą jednego z najpotężniejszych państw świata. Na Nawrockim spoczywała ogromna odpowiedzialność, ponieważ w tym momencie ważą się dalsze losy współpracy na linii Warszawa – Waszyngton. Przypomnijmy, że Trump zapowiedział ograniczenie zaangażowania USA w sprawy Europy. Nawrocki w przeszłości pełnił role na szczeblu kierowniczym, ale w instytucjach o stricte historycznym charakterze. Dyplomacja na poziomie prezydenckim to zupełnie inna liga. Trump ma natomiast wieloletnie doświadczenie na tym polu i nie można mu odmówić umiejętności w prowadzeniu negocjacji. Jak więc wypadł Nawrocki podczas spotkania z Republikaninem? Na to pytanie odpowiedział Łukasz Kaca, ekspert od mowy ciała, który swoim wnioskami podzielił się z „Faktem”.   –  Na pewno było widać stres po prezydencie Nawrockim, który siedział wyprostowany i w trybie „focusu”, pełnego skupienia. To jednak naturalne, bo to jego pierwsza wizyta tej rangi. Mimo to fakt, że obaj panowie siedzieli równo ułożeni względem siebie, pokazuje, że

Nawrocki pod lupą! Ekspert przyjrzał się spotkaniu Trumpem, są ciekawe wnioski. „Mimo stresu...”

Nie milkną echa spotkania Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem. Jak wypadł świeżo upieczony prezydent RP, którego międzynarodowe obycie dopiero się kształtuje?

Te cechy było widać jak na dłoni

Wizyta Karola Nawrockiego w Białym Domu zdecydowanie nie należała do łatwych wyzwań. Była to jego pierwsza oficjalna podróż za granicę po zaprzysiężeniu na prezydenta i od razu spotkanie na szczycie z przywódcą jednego z najpotężniejszych państw świata. Na Nawrockim spoczywała ogromna odpowiedzialność, ponieważ w tym momencie ważą się dalsze losy współpracy na linii Warszawa – Waszyngton. Przypomnijmy, że Trump zapowiedział ograniczenie zaangażowania USA w sprawy Europy.

Nawrocki w przeszłości pełnił role na szczeblu kierowniczym, ale w instytucjach o stricte historycznym charakterze. Dyplomacja na poziomie prezydenckim to zupełnie inna liga. Trump ma natomiast wieloletnie doświadczenie na tym polu i nie można mu odmówić umiejętności w prowadzeniu negocjacji. Jak więc wypadł Nawrocki podczas spotkania z Republikaninem? Na to pytanie odpowiedział Łukasz Kaca, ekspert od mowy ciała, który swoim wnioskami podzielił się z „Faktem”.  

–  Na pewno było widać stres po prezydencie Nawrockim, który siedział wyprostowany i w trybie „focusu”, pełnego skupienia. To jednak naturalne, bo to jego pierwsza wizyta tej rangi. Mimo to fakt, że obaj panowie siedzieli równo ułożeni względem siebie, pokazuje, że komunikacja między nimi przebiegała dobrze – wskazał.

Jak dodał, od samego początku ich spotkanie można było zauważyć, że Nawrocki czuł się dosyć pewnie w towarzystwie Trumpa. Postawa Amerykanina również świadczyła o tym, że traktuje dość poważnie swojego gościa z Polski. 

– Widać tam życzliwość, chociażby w takich małych gestach, jak fakt, że przy powitaniu pojawiło się obustronne poklepanie po plecach. Co prawda Donald Trump robi to dość często, jednak zwykle kładzie rękę na ramieniu rozmówcy, co bywa gestem dominacji. Tutaj jednak widzieliśmy przyjacielski, naturalny gest – wyjaśniał Kaca.

Warto w tym miejscu przytoczyć przykład ostatniej wizyty Andrzeja Dudy w Białym Domu. Trump kazał politykowi czekać na siebie blisko godzinę, a po tym, jak w końcu się pojawił, poświęcił mu niespełna 20 minut na rozmowę. Pokazał tym samym, że ten nie był dla niego gościem, z którym spotkanie traktuje jako coś naprawdę ważnego.

Nieźle mimo stresu

Kaca uważa, że Nawrocki bardzo dobrze kontrolował emocje i absolutnie nie dał się stresowi. Ekspert wskazał również na dość płynną mowę po angielsku z Trumpem. Czy jednak obyło się bez sytuacji, które wskazywały na to, że Polak się lekko denerwował? 

Trzeba pochwalić prezydenta Nawrockiego, bo mimo stresu radził sobie dobrze, także odpowiadając po angielsku. Było widać przygotowanie i swobodę, choć oczywiście napięcie zdradzała usztywniona postawa i kontrolowane uśmiechy. Chciał wypaść jak najlepiej, co jest zrozumiałe. Z drugiej strony pamiętajmy, że przy kimś takim jak Donald Trump nie da się przygotować na wszystko – zawsze może zaskoczyć nieprzewidywalnym zachowaniem – podsumował Kaca.

Źródło: Fakt

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz