Polityka i spoleczenstwo

Kaczyński odwiedza Nawrockiego, gdy nikt nie widzi?! Minister o wszystkim opowiedział. "Z tyłu sobie podjeżdża"

17 listopada 2025, 15:33565 wyswietlen
Udostępnij:

Nie brakuje głosów, że Karol Nawrocki już niedługo nie będzie słuchał nawet Jarosława Kaczyńskiego. Póki co prezes PiS ma spotykać się potajemnie z prezydentem. To nie Andrzej Duda Karol Nawrocki czuje się coraz pewniej w Pałacu Prezydenckim i w ogóle w roli prezydenta. Póki co objawia się to w pokrzykiwaniu podczas publicznych wystąpień, pouczaniu premiera czy ministra sprawiedliwości i aplikowaniu sobie snusa właściwie bez większego skrępowania. Były prezes IPN bardzo lubi mówić o sobie w trzeciej osobie, podkreślać, że jest prezydentem… Naszym zdaniem woda sodowa tam mocno uderzyła. A przecież jest jeszcze środowisko PiS i sam prezes, który przecież stworzył Karola Nawrockiego jako „obywatelskiego kandydata”. Jeszcze podczas kampanii wyborczej pojawiały się głosy, że z Nawrockim nie będzie prezesowi tak łatwo, jak z Andrzejem Dudą. Bynajmniej nie dlatego, że były bramkarz sopockich klubów jest jakimś charakternym politykiem, który będzie „łączył, a nie dzielił”. Nie, chodzi raczej o to, że dla samego Jarosława Kaczyńskiego i środowiska PiS to była i jest jedna wielka zagadka. Za chwilę prezydent może pokazać prezesowi gest Kozakiewicza i robić wszystko według pomysłów swoim i swoich kolegów/doradców. Prezes jest szefem? Jednak póki co taki scenariusz nie grozi Nowogrodzkiej. Tak przynajmniej twierdzi minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, który podzielił się

Kaczyński odwiedza Nawrockiego, gdy nikt nie widzi?! Minister o wszystkim opowiedział. "Z tyłu sobie podjeżdża"

Nie brakuje głosów, że Karol Nawrocki już niedługo nie będzie słuchał nawet Jarosława Kaczyńskiego. Póki co prezes PiS ma spotykać się potajemnie z prezydentem.

To nie Andrzej Duda

Karol Nawrocki czuje się coraz pewniej w Pałacu Prezydenckim i w ogóle w roli prezydenta. Póki co objawia się to w pokrzykiwaniu podczas publicznych wystąpień, pouczaniu premiera czy ministra sprawiedliwości i aplikowaniu sobie snusa właściwie bez większego skrępowania. Były prezes IPN bardzo lubi mówić o sobie w trzeciej osobie, podkreślać, że jest prezydentem… Naszym zdaniem woda sodowa tam mocno uderzyła.

A przecież jest jeszcze środowisko PiS i sam prezes, który przecież stworzył Karola Nawrockiego jako „obywatelskiego kandydata”. Jeszcze podczas kampanii wyborczej pojawiały się głosy, że z Nawrockim nie będzie prezesowi tak łatwo, jak z Andrzejem Dudą. Bynajmniej nie dlatego, że były bramkarz sopockich klubów jest jakimś charakternym politykiem, który będzie „łączył, a nie dzielił”. Nie, chodzi raczej o to, że dla samego Jarosława Kaczyńskiego i środowiska PiS to była i jest jedna wielka zagadka. Za chwilę prezydent może pokazać prezesowi gest Kozakiewicza i robić wszystko według pomysłów swoim i swoich kolegów/doradców.

Prezes jest szefem?

Jednak póki co taki scenariusz nie grozi Nowogrodzkiej. Tak przynajmniej twierdzi minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, który podzielił się interesującą historią na antenie Radia ZET. Wicepremier przekonuje, że Jarosław Kaczyński odwiedza Karola Nawrockiego – oczywiście cichaczem, żeby nikt go przypadkiem nie nakrył. — Słyszałem, że pan prezydent przyjmuje Jarosława Kaczyńskiego, z tyłu sobie podjeżdża, żeby nikt go nie widział. Jak ktoś tak po cichaczu przyjeżdża do kogoś, to nie załatwia spraw, które mają charakter jawny, tylko chodzi o to, żeby ustalić coś ponad głowami Polaków — powiedział Gawkowski.

Zdaniem ministra Kaczyński i Nawrocki „dealują politycznie”. – Rozumiem, że Nawrocki chciałby wyjść, ma buławę, walczy trochę o to, pokazuje, że nie chce się słuchać, ale wiadomo, kto tu rządzi – dodał Gawkowski, który nazwał Kaczyńskiego „szefem prezydenta Nawrockiego”.

Źródło: Radio ZET

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz