Polityka i spoleczenstwo

Nawrocki nie mógł sobie darować! Nieeleganckie słowa pod adresem Sikorskiego. „Uroiło się”

4 września 2025, 07:49352 wyswietlen
Udostępnij:

Prezydent Karol Nawrocki nie może sam siebie nachwalić za to, że był w USA i rozmawiał z Donaldem Trumpem. Wbił nawet w Radosława Sikorskiego szpilę. Pytanie, czy takie zachowanie przystoi politykowi tej rangi. Karol Nawrocki w USA Karol Nawrocki rozmawiał w środę z Donaldem Trumpem – wpadł z samozachwyt i nie potrafi nachwalić sam siebie, ile to nie osiągnął! W trakcie konferencji prasowej powiedział, że otrzymał już zaproszenie na przyszłoroczny szczyt G20 w Miami na Florydzie, a sam prezydent USA „dał Polsce gwarancję bezpieczeństwa i podkreślił naszą sojuszniczą współpracę w dziedzinie wojskowej”. Został nagle zapytany o swoje relacje z rządem Donalda Tuska: o to, czy po powrocie do Polski omówi z premierem i ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, swoje rozmowy z Trumpem – odparł tajemniczo, że „proces będzie się rozwijał”. – Jestem przekonany, że w zakresie bezpieczeństwa i relacji międzynarodowych realizujemy agendę polską, nie zastanawiając się nad tym, jak wyglądają pewne emocje polityczne. Ja się w wielu sprawach nie zgadzam z premierem, z polskim rządem – powiedział. Urojenia Sikorskiego? Potem przeszedł jednak do ataku na gabinet Tuska, szczególnie Sikorskiego. – Natomiast dzisiaj w Waszyngtonie reprezentowałem rację państwa polskiego, wykonując zadanie, którego polski rząd nie potrafi wykonać. Nie radzi sobie od

Nawrocki nie mógł sobie darować! Nieeleganckie słowa pod adresem Sikorskiego. „Uroiło się”

Prezydent Karol Nawrocki nie może sam siebie nachwalić za to, że był w USA i rozmawiał z Donaldem Trumpem. Wbił nawet w Radosława Sikorskiego szpilę. Pytanie, czy takie zachowanie przystoi politykowi tej rangi.

Karol Nawrocki w USA

Karol Nawrocki rozmawiał w środę z Donaldem Trumpem – wpadł z samozachwyt i nie potrafi nachwalić sam siebie, ile to nie osiągnął! W trakcie konferencji prasowej powiedział, że otrzymał już zaproszenie na przyszłoroczny szczyt G20 w Miami na Florydzie, a sam prezydent USA „dał Polsce gwarancję bezpieczeństwa i podkreślił naszą sojuszniczą współpracę w dziedzinie wojskowej”.

Został nagle zapytany o swoje relacje z rządem Donalda Tuska: o to, czy po powrocie do Polski omówi z premierem i ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, swoje rozmowy z Trumpem – odparł tajemniczo, że „proces będzie się rozwijał”.

– Jestem przekonany, że w zakresie bezpieczeństwa i relacji międzynarodowych realizujemy agendę polską, nie zastanawiając się nad tym, jak wyglądają pewne emocje polityczne. Ja się w wielu sprawach nie zgadzam z premierem, z polskim rządem – powiedział.

Urojenia Sikorskiego?

Potem przeszedł jednak do ataku na gabinet Tuska, szczególnie Sikorskiego. – Natomiast dzisiaj w Waszyngtonie reprezentowałem rację państwa polskiego, wykonując zadanie, którego polski rząd nie potrafi wykonać. Nie radzi sobie od dwóch lat w relacjach polsko-amerykańskich, więc cieszę się, że może to załatwić prezydent Polski. Myślę tutaj w kontekście państwowym, a nie w kontekście tego, co uroiło się panu wicepremierowi, ministrowi spraw zagranicznych – nawiązał do Sikorskiego, który starał się pomóc mu w rozmowach z USA.

Szef polskiej dyplomacji nie został zaproszony do Białego Domu, ale spotkał się z Marciem Rubio, który zajmuje się dyplomacją USA. – Nie rozumiemy, dlaczego doradcy pana prezydenta sieją zamęt i odchodzą od praktyk, które służą sukcesowi wizyt prezydenta – skomentował to Sikorski.

Z pewnością nawalanie się po głowach osób, które odpowiadają za polską dyplomację, szczególnie obecnie, w czasie geopolitycznego zamieszania, to wielka tragedia Polski. Nawet w tak ważnych sprawach polscy politycy nie potrafią zachować jedności.

Źródło: wp.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz