Polityka i spoleczenstwo

Nawet w PiS nie mają wątpliwości! Kaczyński popełnił fatalny błąd, chodzi o Mentzena. „Potraktował go jak...”

7 czerwca 2025, 13:50538 wyswietlen
Udostępnij:

PiS domaga się dymisji Donalda Tuska i chce powołać „rząd techniczny”. Ale gdy Sławomir Mentzen zaproponował spotkanie w tej sprawie, Jarosław Kaczyński potraktował go w sposób obcesowy. W partii nie mają wątpliwości, że to błąd. PiS chce rząd techniczny Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie, a PiS nabrało wiatru w żagle. Cel Nowogrodzkiej jest oczywisty – jak najszybsze przejęcie władzy, najlepiej jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Jarosław Kaczyński nie zwlekał, tuż po ogłoszeniu wyników wyborów wyszedł na konferencję, zażądał dymisji Donalda Tuska i zaproponował powołanie „rządu technicznego”. – Potrzebujemy dzisiaj zupełnie innego rozwiązania. Takim rozwiązaniem jest rząd techniczny, rząd, który będzie, podobnie jak prezydent bezpartyjny – zaproponował lider PiS. – Szef tego rządu musi być wyłoniony w rozmowach z tymi wszystkimi, którzy byli gotowi taki pomysł poprzeć. To nie musiał być człowiek, który ma z nami jakieś związki. Poszczególnymi resortami kierowali by po prostu specjaliści od danych dziedzin naszego życia społecznego – kontynuował Kaczyński. PiS zorganizowało nawet spotkanie na ten temat, wysłała zaproszenia do klubów i kół parlamentarnych, ale… nikt nie przyszedł. Nic dziwnego – wcześniej Sławomir Mentzen odpowiedział na apel i zaproponował Kaczyńskiemu spotkanie, a ten potraktował go protekcjonalnie. – Jest jednak pewna proporcja odnosząca się i do wielkości klubów, i do doświadczenia

Nawet w PiS nie mają wątpliwości! Kaczyński popełnił fatalny błąd, chodzi o Mentzena. „Potraktował go jak...”

PiS domaga się dymisji Donalda Tuska i chce powołać „rząd techniczny”. Ale gdy Sławomir Mentzen zaproponował spotkanie w tej sprawie, Jarosław Kaczyński potraktował go w sposób obcesowy. W partii nie mają wątpliwości, że to błąd.

PiS chce rząd techniczny

Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie, a PiS nabrało wiatru w żagle. Cel Nowogrodzkiej jest oczywisty – jak najszybsze przejęcie władzy, najlepiej jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Jarosław Kaczyński nie zwlekał, tuż po ogłoszeniu wyników wyborów wyszedł na konferencję, zażądał dymisji Donalda Tuska i zaproponował powołanie „rządu technicznego”.

Potrzebujemy dzisiaj zupełnie innego rozwiązania. Takim rozwiązaniem jest rząd techniczny, rząd, który będzie, podobnie jak prezydent bezpartyjny – zaproponował lider PiS. – Szef tego rządu musi być wyłoniony w rozmowach z tymi wszystkimi, którzy byli gotowi taki pomysł poprzeć. To nie musiał być człowiek, który ma z nami jakieś związki. Poszczególnymi resortami kierowali by po prostu specjaliści od danych dziedzin naszego życia społecznego – kontynuował Kaczyński. PiS zorganizowało nawet spotkanie na ten temat, wysłała zaproszenia do klubów i kół parlamentarnych, ale… nikt nie przyszedł. Nic dziwnego – wcześniej Sławomir Mentzen odpowiedział na apel i zaproponował Kaczyńskiemu spotkanie, a ten potraktował go protekcjonalnie.

Jest jednak pewna proporcja odnosząca się i do wielkości klubów, i do doświadczenia politycznego. Także być może do was to nie przemawia, ale jestem z zupełnie innego pokolenia, waszych dziadków, nawet nie rodziców i dla mnie to jednak ma znaczenie – stwierdził prezes. Jednym słowem uznał, że jest zbyt ważny, by chodzić do Mentzena.

Kaczyński popełnił potężny błąd?

W partii nie mają wątpliwości, że to błąd. Trzeba pamiętać, że to głosy wyborców Konfederacji pomogły Karolowi Nawrockiemu wygrać wybory. Lekceważące podejście do Mentzena może obrócić się przeciwko PiS.

Potraktował Mentzena jak chłystka. Widać, że Jarosław Kaczyński nie może się pogodzić z tym, że mu po prawej stronie wyrosła duża siła. Ludzie zwykli traktować prezesa jako wielkiego stratega, ale tutaj go trochę poniosły emocje – mówi w rozmowie z „Newsweekiem” jeden z posłów PiS. – On do Konfederacji podchodzi z pewną pogardą, ale też zazdrością i niezrozumieniem. Kaczyński mówi, że wygraliśmy drugą turę dzięki głosom młodych, ale to przecież nie byli nasi wyborcy tylko ci, którzy najpierw głosowali na Mentzena, a potem przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu – dodaje.

Trzeba być konsekwentnym i jakieś rozmowy z chętnymi przeprowadzić, a nie ośmieszać własny pomysł. Kaczyński mógł się spotkać z Mentzenem i przez to pokazać, że wychodzi poza schemat, wychodzi do młodych wyborców Mentzena – kwituje poseł PiS.

Źródło: Newsweek

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz