Polityka i spoleczenstwo

Napuszony Andruszkiewicz strofuje ministra Sikorskiego. "Pan prezydent sobie nie życzy"

23 września 2025, 14:29227 wyswietlen
Udostępnij:

Adam Andruszkiewicz przekonuje, że Radosław Sikorski „nie gra w tej samej lidze”, co Karol Nawrocki. Wiceszef Kancelarii Prezydenta jest w ogóle bardzo zirytowany działaniami szefa MSZ. Narodowiec prawą ręką prezydenta Gdy Adam Andruszkiewicz został jednym z najbliższych współpracowników Karola Nawrockiego, nie mieliśmy wątpliwości, że będzie ciekawie. Były (?) narodowiec nigdy nie należał do najostrzejszych ołówków w piórniku, więc z niecierpliwością czekaliśmy na jego medialne występy. A historia pokazuje, że 35-latek potrafi walnąć takim tekstem, że klękajcie narody. Przypomnijmy, że w 2015 roku Andruszkiewicz zasłynął wypowiedzią o „najzdrowszej tkance”.  – Najzdrowsza tkanka jest w Polsce wschodniej. Nie w żadnej 'warszawce’. Nie w żadnych pedalskich knajpach przy tęczy. Tam nie ma zdrowej Polski. Tu jest zdrowa Polska – bełkotał do mikrofonu podczas jednej z manifestacji, swego czasu przekonywał też, że Polska „powinna zbliżać się kulturowo, cywilizacyjnie i gospodarczo do Białorusi”. Cóż, w sumie czego spodziewać się po byłym prezesie Młodzieży Wszechpolskiej. „Nie gra w tej samej lidze” Tymczasem Andruszkiewicz dalej robi karierę i jest aktualnie wiceszefem kancelarii Karola Nawrockiego. Były członek PiS był ostatnio gościem programu „Poranny ring”, w którym stanął murem za prezydentem i próbował przyłożyć Radosławowi Sikorskiemu. Szef MSZ raz po raz punktuje Nawrockiego, co nieustannie podnosi ciśnienie środowisku PiS.

Napuszony Andruszkiewicz strofuje ministra Sikorskiego. "Pan prezydent sobie nie życzy"

Adam Andruszkiewicz przekonuje, że Radosław Sikorski „nie gra w tej samej lidze”, co Karol Nawrocki. Wiceszef Kancelarii Prezydenta jest w ogóle bardzo zirytowany działaniami szefa MSZ.

Narodowiec prawą ręką prezydenta

Gdy Adam Andruszkiewicz został jednym z najbliższych współpracowników Karola Nawrockiego, nie mieliśmy wątpliwości, że będzie ciekawie. Były (?) narodowiec nigdy nie należał do najostrzejszych ołówków w piórniku, więc z niecierpliwością czekaliśmy na jego medialne występy. A historia pokazuje, że 35-latek potrafi walnąć takim tekstem, że klękajcie narody.

Przypomnijmy, że w 2015 roku Andruszkiewicz zasłynął wypowiedzią o „najzdrowszej tkance”.  – Najzdrowsza tkanka jest w Polsce wschodniej. Nie w żadnej 'warszawce’. Nie w żadnych pedalskich knajpach przy tęczy. Tam nie ma zdrowej Polski. Tu jest zdrowa Polska – bełkotał do mikrofonu podczas jednej z manifestacji, swego czasu przekonywał też, że Polska „powinna zbliżać się kulturowo, cywilizacyjnie i gospodarczo do Białorusi”. Cóż, w sumie czego spodziewać się po byłym prezesie Młodzieży Wszechpolskiej.

„Nie gra w tej samej lidze”

Tymczasem Andruszkiewicz dalej robi karierę i jest aktualnie wiceszefem kancelarii Karola Nawrockiego. Były członek PiS był ostatnio gościem programu „Poranny ring”, w którym stanął murem za prezydentem i próbował przyłożyć Radosławowi Sikorskiemu. Szef MSZ raz po raz punktuje Nawrockiego, co nieustannie podnosi ciśnienie środowisku PiS.

— On w to nie wchodzi, on chce służyć Polsce. Natomiast tutaj pan Sikorski próbuje nas wciągnąć w swoje gierki, ale moim zdaniem sam się ośmiesza — stwierdził. — Pan prezydent przede wszystkim nie życzy sobie tego, żeby być pouczanym przez pana Sikorskiego, bo pan Sikorski od tego nie jest — dodał Andruszkiewicz i zaapelował do szefa MSZ, by nie atakował prezydenta… „bo nie gra w tej lidze”.

— Radosław Sikorski cały czas zaczepia pana prezydenta, od chociażby jego dziwnych filmików na X nagrywanych, w których poucza prezydenta publicznie, co ma mówić, co ma robić, będąc w Stanach Zjednoczonych, poprzez jakieś takie wrzutki typu, że on tutaj będzie instrukcje nam wydawał — podsumował Adam Andruszkiewicz.

Źródło: Se.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz