Napuszony Andruszkiewicz strofuje ministra Sikorskiego. "Pan prezydent sobie nie życzy"
Adam Andruszkiewicz przekonuje, że Radosław Sikorski „nie gra w tej samej lidze”, co Karol Nawrocki. Wiceszef Kancelarii Prezydenta jest w ogóle bardzo zirytowany działaniami szefa MSZ. Narodowiec prawą ręką prezydenta Gdy Adam Andruszkiewicz został jednym z najbliższych współpracowników Karola Nawrockiego, nie mieliśmy wątpliwości, że będzie ciekawie. Były (?) narodowiec nigdy nie należał do najostrzejszych ołówków w piórniku, więc z niecierpliwością czekaliśmy na jego medialne występy. A historia pokazuje, że 35-latek potrafi walnąć takim tekstem, że klękajcie narody. Przypomnijmy, że w 2015 roku Andruszkiewicz zasłynął wypowiedzią o „najzdrowszej tkance”. – Najzdrowsza tkanka jest w Polsce wschodniej. Nie w żadnej 'warszawce’. Nie w żadnych pedalskich knajpach przy tęczy. Tam nie ma zdrowej Polski. Tu jest zdrowa Polska – bełkotał do mikrofonu podczas jednej z manifestacji, swego czasu przekonywał też, że Polska „powinna zbliżać się kulturowo, cywilizacyjnie i gospodarczo do Białorusi”. Cóż, w sumie czego spodziewać się po byłym prezesie Młodzieży Wszechpolskiej. „Nie gra w tej samej lidze” Tymczasem Andruszkiewicz dalej robi karierę i jest aktualnie wiceszefem kancelarii Karola Nawrockiego. Były członek PiS był ostatnio gościem programu „Poranny ring”, w którym stanął murem za prezydentem i próbował przyłożyć Radosławowi Sikorskiemu. Szef MSZ raz po raz punktuje Nawrockiego, co nieustannie podnosi ciśnienie środowisku PiS.

Adam Andruszkiewicz przekonuje, że Radosław Sikorski „nie gra w tej samej lidze”, co Karol Nawrocki. Wiceszef Kancelarii Prezydenta jest w ogóle bardzo zirytowany działaniami szefa MSZ.
Narodowiec prawą ręką prezydenta
Gdy Adam Andruszkiewicz został jednym z najbliższych współpracowników Karola Nawrockiego, nie mieliśmy wątpliwości, że będzie ciekawie. Były (?) narodowiec nigdy nie należał do najostrzejszych ołówków w piórniku, więc z niecierpliwością czekaliśmy na jego medialne występy. A historia pokazuje, że 35-latek potrafi walnąć takim tekstem, że klękajcie narody.
Przypomnijmy, że w 2015 roku Andruszkiewicz zasłynął wypowiedzią o „najzdrowszej tkance”. – Najzdrowsza tkanka jest w Polsce wschodniej. Nie w żadnej 'warszawce’. Nie w żadnych pedalskich knajpach przy tęczy. Tam nie ma zdrowej Polski. Tu jest zdrowa Polska – bełkotał do mikrofonu podczas jednej z manifestacji, swego czasu przekonywał też, że Polska „powinna zbliżać się kulturowo, cywilizacyjnie i gospodarczo do Białorusi”. Cóż, w sumie czego spodziewać się po byłym prezesie Młodzieży Wszechpolskiej.
„Nie gra w tej samej lidze”
Tymczasem Andruszkiewicz dalej robi karierę i jest aktualnie wiceszefem kancelarii Karola Nawrockiego. Były członek PiS był ostatnio gościem programu „Poranny ring”, w którym stanął murem za prezydentem i próbował przyłożyć Radosławowi Sikorskiemu. Szef MSZ raz po raz punktuje Nawrockiego, co nieustannie podnosi ciśnienie środowisku PiS.
— On w to nie wchodzi, on chce służyć Polsce. Natomiast tutaj pan Sikorski próbuje nas wciągnąć w swoje gierki, ale moim zdaniem sam się ośmiesza — stwierdził. — Pan prezydent przede wszystkim nie życzy sobie tego, żeby być pouczanym przez pana Sikorskiego, bo pan Sikorski od tego nie jest — dodał Andruszkiewicz i zaapelował do szefa MSZ, by nie atakował prezydenta… „bo nie gra w tej lidze”.
— Radosław Sikorski cały czas zaczepia pana prezydenta, od chociażby jego dziwnych filmików na X nagrywanych, w których poucza prezydenta publicznie, co ma mówić, co ma robić, będąc w Stanach Zjednoczonych, poprzez jakieś takie wrzutki typu, że on tutaj będzie instrukcje nam wydawał — podsumował Adam Andruszkiewicz.
Źródło: Se.pl
Udostepnij artykul
