Nagle Trzaskowski usłyszał pytanie o przegrane wybory. Ze sceny padły szczere, mocne słowa. „Totalne wku****nie”
Rafał Trzaskowski udzielił na Campus Academy wywiadu – pierwszego po wyborach prezydenckich. Otworzył się przed ludźmi i mówił o tym, co czuł po przegranych wyborach. Rafał Trzaskowski mówi o przegranej Rafał Trzaskowski zgodził się na wywiad, który przeprowadzili Agnieszka Wiśniewska, Wojciech Szacki i Piotr Witwicki, pytania padały też z sali. I właśnie jeden z uczestników Campus Academy zapytał polityka, co poczuł po przegranej II turze wyborów prezydenckich. – Czułem totalne wk***ienie – przyznał były kandydat KO na głowę państwa. – Pytanie, czy cię to motywuje, czy nie. Jak ja dzisiaj czasami oglądam mojego konkurenta, to nie myślę: „ojejku, to mogłem być ja” albo „o, Boże”, tylko czuję to, o czym powiedziałem. Ale to musi motywować. Każdy może iść na emeryturę, ale ja jestem jeszcze za młody – dodał. „Niczego się kompletnie nie nauczyliśmy” Oczywiście musiała pojawić się analiza powodów klęski. I tu Trzaskowski zaczął nagle… bronić Nawrockiego. – Uważam, że my powinniśmy się skupić na wyciąganiu wniosków z tego, co się stało. Dam jeden przykład. Jak widzę, jak bardzo wielu naszych zwolenników patrząc na prezydenta Nawrockiego nabija się z tego, że używa snusu, mówi po angielsku tak, jak mówi, ma postawę taką, jaką ma i robi zdjęcia z tego, że

Rafał Trzaskowski udzielił na Campus Academy wywiadu – pierwszego po wyborach prezydenckich. Otworzył się przed ludźmi i mówił o tym, co czuł po przegranych wyborach.
Rafał Trzaskowski mówi o przegranej
Rafał Trzaskowski zgodził się na wywiad, który przeprowadzili Agnieszka Wiśniewska, Wojciech Szacki i Piotr Witwicki, pytania padały też z sali. I właśnie jeden z uczestników Campus Academy zapytał polityka, co poczuł po przegranej II turze wyborów prezydenckich. – Czułem totalne wk***ienie – przyznał były kandydat KO na głowę państwa. – Pytanie, czy cię to motywuje, czy nie. Jak ja dzisiaj czasami oglądam mojego konkurenta, to nie myślę: „ojejku, to mogłem być ja” albo „o, Boże”, tylko czuję to, o czym powiedziałem. Ale to musi motywować. Każdy może iść na emeryturę, ale ja jestem jeszcze za młody – dodał.
„Niczego się kompletnie nie nauczyliśmy”
Oczywiście musiała pojawić się analiza powodów klęski. I tu Trzaskowski zaczął nagle… bronić Nawrockiego. – Uważam, że my powinniśmy się skupić na wyciąganiu wniosków z tego, co się stało. Dam jeden przykład. Jak widzę, jak bardzo wielu naszych zwolenników patrząc na prezydenta Nawrockiego nabija się z tego, że używa snusu, mówi po angielsku tak, jak mówi, ma postawę taką, jaką ma i robi zdjęcia z tego, że rano jest na siłowni, to rozumiem, że niczego się kompletnie nie nauczyliśmy – tłumaczył prezydent stolicy.
– Okazuje się, że 51 albo więcej procent Polek i Polaków nie ma z tym żadnego problemu. Przestańcie się nabijać z tego, że pan prezydent nie mówi perfekcyjnie po angielsku. Zastanówmy się, czy ma coś do powiedzenia. Przestańcie się nabijać z tego, że uwielbia snus, bo to nie jest problem dla większości Polek i Polaków. Uczmy się, że jeżeli się przegrzewa pewne rzeczy, to one zaczynają się odwracać przeciwko tym, którzy to robią – zaapelował do wyborców.
Czy on sam nie ma sobie nic do zarzucenia? Okazuje się, że nie, bo twierdzi, że pracował na 100 procent.
– Dałem z siebie maksa, pracowałem 8 miesięcy od rana do nocy. Jeśli mnie zapytacie, czy popełniłem jakiś gruby błąd, przejęzyczenie, czy miałem jakąś totalną wpadkę, wydaje mi się, że nie – wspominał kampanię.
Jego zdaniem zawiodło szeroko pojęte przygotowanie. – Trzeba było to robić latami, zaplanować, być przygotowanym do tego w sposób lepszy. Widocznie tego zabrakło – ocenił.
Źródło: Youtube.pl
Udostepnij artykul
