Nagle Duda usłyszał TO pytanie o Tuska. Odpowiedział i aż zachichotał. „Nikt o tym nie wie”
Andrzej Duda ujawnił kulisy swoich rozmów z Donaldem Tuskiem. Przyznał, że są sprawy, w których potrafią się dogadać ponad politycznym podziałem. Duda o rozmowach z Tuskiem W 2023 roku Andrzej Duda zapewne liczył, że wybory parlamentarne wygra PiS, a on będzie miał spokojne ostatnie lata prezydentury. Te plany pokrzyżowało przejęcie władzy przez koalicję 15 października. Duda musiał współpracować z premierem Donaldem Tuskiem, a wiadomo, że stoją po przeciwnych stronach politycznej barykady. Temat współpracy prezydenta i premiera pojawił się w obszernym wywiadzie, który Duda udzielił dziennikarzom Onetu. Zbigniew Parafianowicz i Witold Jurasz dopytywali prezydenta, jak wyglądają jego rozmowy z Tuskiem, które dotyczą „spraw kluczowych dla państwa. – Czy w takich rozmowach fundamentalnych dla polskiego bezpieczeństwa jesteście w stanie się porozumieć i rozmawiać zupełnie bez emocji? – padło pytanie, a Duda aż uśmiechnął się, słysząc je. – Właśnie dlatego, że jesteśmy w stanie się porozumieć i te sprawy są załatwiane, to nikt o tym nie wie – odparł i wybuchł śmiechem. Potem spoważniał i rozwinął temat. – Tak. Oczywiście, że tak. Mieliśmy z panem premierem kilka bardzo poważnych rozmów. Odkąd został znowu premierem, rozmawialiśmy na tematy związane z bezpieczeństwem. Mieliśmy parę bardzo poważnych uzgodnień i wszystkie te uzgodnienia zostały dotrzymane – zdradził kulisy współpracy

Andrzej Duda ujawnił kulisy swoich rozmów z Donaldem Tuskiem. Przyznał, że są sprawy, w których potrafią się dogadać ponad politycznym podziałem.
Duda o rozmowach z Tuskiem
W 2023 roku Andrzej Duda zapewne liczył, że wybory parlamentarne wygra PiS, a on będzie miał spokojne ostatnie lata prezydentury. Te plany pokrzyżowało przejęcie władzy przez koalicję 15 października. Duda musiał współpracować z premierem Donaldem Tuskiem, a wiadomo, że stoją po przeciwnych stronach politycznej barykady.
Temat współpracy prezydenta i premiera pojawił się w obszernym wywiadzie, który Duda udzielił dziennikarzom Onetu. Zbigniew Parafianowicz i Witold Jurasz dopytywali prezydenta, jak wyglądają jego rozmowy z Tuskiem, które dotyczą „spraw kluczowych dla państwa.
– Czy w takich rozmowach fundamentalnych dla polskiego bezpieczeństwa jesteście w stanie się porozumieć i rozmawiać zupełnie bez emocji? – padło pytanie, a Duda aż uśmiechnął się, słysząc je.
– Właśnie dlatego, że jesteśmy w stanie się porozumieć i te sprawy są załatwiane, to nikt o tym nie wie – odparł i wybuchł śmiechem. Potem spoważniał i rozwinął temat.
– Tak. Oczywiście, że tak. Mieliśmy z panem premierem kilka bardzo poważnych rozmów. Odkąd został znowu premierem, rozmawialiśmy na tematy związane z bezpieczeństwem. Mieliśmy parę bardzo poważnych uzgodnień i wszystkie te uzgodnienia zostały dotrzymane – zdradził kulisy współpracy z Tuskiem. Przytoczył też jedną z niedawnych rozmów z szefem rządów.
– Nawet ostatnio, jak się spotkaliśmy z panem premierem, to powiedziałem: „panie premierze, pan wie, że my mamy tutaj spory polityczne. Oczywiście one są i będą, bo mamy wiele różnic. Pan ma do mnie pretensje, ja mam do pana również ogromne pretensje – relacjonował Duda. – Ale oprócz tego jest pewna pula fundamentalnie podstawowych spraw państwowych związanych z bezpieczeństwem, o których już rozmawialiśmy. I jak pan wie, wszystkie te sprawy zawsze były od samego początku do samego końca potraktowane przeze mnie poważnie. I pan to widział”. Pan premier odpowiedział: „tak, widziałem to, wiem” – dodał prezydent.
Jak będzie z Nawrockim?
Pozostaje pytanie, jak będą wyglądały tego typu rozmowy między Tuskiem a nowym prezydentem, Karolem Nawrockim. Na razie panowie spotkali się tylko na chwilę, podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Premier i prezydent elekt zamienili kilka słów.
– Ja do pana premiera powiedziałem, że bardzo wiele nas dzieli, bo to jest prawda, ale Lechia Gdańsk nas łączy – ujawnił Nawrocki na antenie Polsat News. – Nasze spotkanie na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego pokazało może nie entuzjazm w oczach pana premiera, że musimy się do siebie przyzwyczajać, ale pewność, że staniemy przed taką okolicznością – dodał przyszły prezydent.
Źródło: Onet
Udostepnij artykul
