Polityka i spoleczenstwo

Na TEN temat Nawrocki nie chce rozmawiać z Sikorskim. Pójdzie z tym do Tuska? „Prezydent woli mówić…”

20 września 2025, 17:20355 wyswietlen
Udostępnij:

Karol Nawrocki nie zaprosił Radosława Sikorskiego na pokład prezydenckiego samolotu. Czy prezydent chciał uniknąć rozmowy z szefem MSZ? Nawrocki nie zaprosił Sikorskiego Karol Nawrocki wyleciał do Nowego Jorku. Głównym celem podróży jest sesja zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. W planach jest wystąpienie głowy państwa, a prezydencki obóz liczy też na spotkanie z Donaldem Trumpem. Członkiem polskiej delegacji jest też szef MSZ Radosław Sikorski, ale poleciał on do USA… innym samolotem. – Wicepremier Sikorski nie został zaproszony na pokład prezydenckiego samolotu, oczywiście na sali obrad obaj politycy będą razem – poinformowała strona rządowa porał money.pl, który w sobotę poinformował o osobnym wylocie polityków. Na późniejszej konferencji prasowej Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, bronił się, że do Pałacu Prezydenckiego nie wpłynęła żadna prośba o wspólną podróż. Na te słowa zareagował rzecznik MSZ Paweł Wroński. – Informuję, że do tej pory istniała elegancka tradycja zapraszania przez prezydenta RP szefa dyplomacji na pokład samolotu, lecącego na sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ – napisał w krótkim komunikacie na platformie X. Informuję, że do tej pory istniała elegancka tradycja zapraszania przez prezydenta RP szefa dyplomacji na pokład samolotu, lecącego na sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ. https://t.co/kV5Yb6w1D8 — Rzecznik MSZ (@RzecznikMSZ) September 20, 2025 Nie jest tajemnicą, że relacje

Na TEN temat Nawrocki nie chce rozmawiać z Sikorskim. Pójdzie z tym do Tuska? „Prezydent woli mówić…”

Karol Nawrocki nie zaprosił Radosława Sikorskiego na pokład prezydenckiego samolotu. Czy prezydent chciał uniknąć rozmowy z szefem MSZ?

Nawrocki nie zaprosił Sikorskiego

Karol Nawrocki wyleciał do Nowego Jorku. Głównym celem podróży jest sesja zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. W planach jest wystąpienie głowy państwa, a prezydencki obóz liczy też na spotkanie z Donaldem Trumpem. Członkiem polskiej delegacji jest też szef MSZ Radosław Sikorski, ale poleciał on do USA… innym samolotem.

Wicepremier Sikorski nie został zaproszony na pokład prezydenckiego samolotu, oczywiście na sali obrad obaj politycy będą razem – poinformowała strona rządowa porał money.pl, który w sobotę poinformował o osobnym wylocie polityków. Na późniejszej konferencji prasowej Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, bronił się, że do Pałacu Prezydenckiego nie wpłynęła żadna prośba o wspólną podróż. Na te słowa zareagował rzecznik MSZ Paweł Wroński.

Informuję, że do tej pory istniała elegancka tradycja zapraszania przez prezydenta RP szefa dyplomacji na pokład samolotu, lecącego na sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ – napisał w krótkim komunikacie na platformie X.

Nie jest tajemnicą, że relacje Sikorskiego i Nawrockiego – a właściwie całego prezydenckiego obozu – są bardzo napięte. Obie strony nie szczędzą sobie uszczypliwości czy wręcz jawnej krytyki. To ciekawe, że w praktyce to Sikorski wziął na siebie ciężar walki z Nawrockim. Wydaje się, że prezydent ma lepsze relacje z Donaldem Tuskiem, który w ostatnim czasie powstrzymuje się od jawnej krytyki głowy państwa.

Spór o ambasadorów

Zarzewiem konfliktu między Sikorskim a Nawrockim jest spór o kompetencje w prowadzeniu polityki zagranicznej (prezydent rozpycha się, choć wg konstytucji to rząd decyduje o polityce zagranicznej) oraz spór o ambasadorów (Nawrocki, podobnie jak wcześniej Andrzej Duda, nie zgadza się na zaproponowane przez MSZ kandydatury). Wydawało się, że podróż do USA mogłaby stanowić okazję, by Sikorski i Nawrocki porozmawiali właśnie o nominacjach ambasadorskich. Ale wygląda na to, że Nawrocki… nie chce rozmawiać o tym z szefem MSZ, woli ustalić te sprawy z Donaldem Tuskiem. Widać to było na czwartkowym spotkaniu między wiceszefem MSZ Marcinem Bosackim a Przydaczem.

– Bosacki próbował skierować rozmowę na sprawę personaliów, proponował różne opcje wyjścia z impasu, ale niczego nie uzgodniono. Mieliśmy wrażenie, że Donald Tusk nie przekazał mu, że prezydent woli rozmawiać bezpośrednio z szefem rządu mówi w rozmowie z Money.pl osoba z otoczenia prezydenta. Jak dowiedział się „Newsweek”, Pałac ma dla rządu propozycję – podział ambasad na „prezydenckie”, gdzie o obsadzie decydujący będzie głos Nawrockiego, i „rządowe”, gdzie prezydent będzie skłonny przyjąć wnioski MSZ. Ale Pałac chce też mocniej uczestniczyć w samym procesie nominacji – każda kandydatura ma mieć wstępną zgodę Nawrockiego.

Źródło: Money.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz