Na TEN temat Nawrocki nie chce rozmawiać z Sikorskim. Pójdzie z tym do Tuska? „Prezydent woli mówić…”
Karol Nawrocki nie zaprosił Radosława Sikorskiego na pokład prezydenckiego samolotu. Czy prezydent chciał uniknąć rozmowy z szefem MSZ? Nawrocki nie zaprosił Sikorskiego Karol Nawrocki wyleciał do Nowego Jorku. Głównym celem podróży jest sesja zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. W planach jest wystąpienie głowy państwa, a prezydencki obóz liczy też na spotkanie z Donaldem Trumpem. Członkiem polskiej delegacji jest też szef MSZ Radosław Sikorski, ale poleciał on do USA… innym samolotem. – Wicepremier Sikorski nie został zaproszony na pokład prezydenckiego samolotu, oczywiście na sali obrad obaj politycy będą razem – poinformowała strona rządowa porał money.pl, który w sobotę poinformował o osobnym wylocie polityków. Na późniejszej konferencji prasowej Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, bronił się, że do Pałacu Prezydenckiego nie wpłynęła żadna prośba o wspólną podróż. Na te słowa zareagował rzecznik MSZ Paweł Wroński. – Informuję, że do tej pory istniała elegancka tradycja zapraszania przez prezydenta RP szefa dyplomacji na pokład samolotu, lecącego na sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ – napisał w krótkim komunikacie na platformie X. Informuję, że do tej pory istniała elegancka tradycja zapraszania przez prezydenta RP szefa dyplomacji na pokład samolotu, lecącego na sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ. https://t.co/kV5Yb6w1D8 — Rzecznik MSZ (@RzecznikMSZ) September 20, 2025 Nie jest tajemnicą, że relacje

Karol Nawrocki nie zaprosił Radosława Sikorskiego na pokład prezydenckiego samolotu. Czy prezydent chciał uniknąć rozmowy z szefem MSZ?
Nawrocki nie zaprosił Sikorskiego
Karol Nawrocki wyleciał do Nowego Jorku. Głównym celem podróży jest sesja zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. W planach jest wystąpienie głowy państwa, a prezydencki obóz liczy też na spotkanie z Donaldem Trumpem. Członkiem polskiej delegacji jest też szef MSZ Radosław Sikorski, ale poleciał on do USA… innym samolotem.
– Wicepremier Sikorski nie został zaproszony na pokład prezydenckiego samolotu, oczywiście na sali obrad obaj politycy będą razem – poinformowała strona rządowa porał money.pl, który w sobotę poinformował o osobnym wylocie polityków. Na późniejszej konferencji prasowej Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, bronił się, że do Pałacu Prezydenckiego nie wpłynęła żadna prośba o wspólną podróż. Na te słowa zareagował rzecznik MSZ Paweł Wroński.
– Informuję, że do tej pory istniała elegancka tradycja zapraszania przez prezydenta RP szefa dyplomacji na pokład samolotu, lecącego na sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ – napisał w krótkim komunikacie na platformie X.
Informuję, że do tej pory istniała elegancka tradycja zapraszania przez prezydenta RP szefa dyplomacji na pokład samolotu, lecącego na sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ. https://t.co/kV5Yb6w1D8
— Rzecznik MSZ (@RzecznikMSZ) September 20, 2025
Nie jest tajemnicą, że relacje Sikorskiego i Nawrockiego – a właściwie całego prezydenckiego obozu – są bardzo napięte. Obie strony nie szczędzą sobie uszczypliwości czy wręcz jawnej krytyki. To ciekawe, że w praktyce to Sikorski wziął na siebie ciężar walki z Nawrockim. Wydaje się, że prezydent ma lepsze relacje z Donaldem Tuskiem, który w ostatnim czasie powstrzymuje się od jawnej krytyki głowy państwa.
Spór o ambasadorów
Zarzewiem konfliktu między Sikorskim a Nawrockim jest spór o kompetencje w prowadzeniu polityki zagranicznej (prezydent rozpycha się, choć wg konstytucji to rząd decyduje o polityce zagranicznej) oraz spór o ambasadorów (Nawrocki, podobnie jak wcześniej Andrzej Duda, nie zgadza się na zaproponowane przez MSZ kandydatury). Wydawało się, że podróż do USA mogłaby stanowić okazję, by Sikorski i Nawrocki porozmawiali właśnie o nominacjach ambasadorskich. Ale wygląda na to, że Nawrocki… nie chce rozmawiać o tym z szefem MSZ, woli ustalić te sprawy z Donaldem Tuskiem. Widać to było na czwartkowym spotkaniu między wiceszefem MSZ Marcinem Bosackim a Przydaczem.
– Bosacki próbował skierować rozmowę na sprawę personaliów, proponował różne opcje wyjścia z impasu, ale niczego nie uzgodniono. Mieliśmy wrażenie, że Donald Tusk nie przekazał mu, że prezydent woli rozmawiać bezpośrednio z szefem rządu – mówi w rozmowie z Money.pl osoba z otoczenia prezydenta. Jak dowiedział się „Newsweek”, Pałac ma dla rządu propozycję – podział ambasad na „prezydenckie”, gdzie o obsadzie decydujący będzie głos Nawrockiego, i „rządowe”, gdzie prezydent będzie skłonny przyjąć wnioski MSZ. Ale Pałac chce też mocniej uczestniczyć w samym procesie nominacji – każda kandydatura ma mieć wstępną zgodę Nawrockiego.
Źródło: Money.pl
Udostepnij artykul
