Polityka i spoleczenstwo

Musiało zaboleć! TAK Arłukowicz podsumował Nawrockiego. "Pokrzykiwanie do mikrofonu i noszenie dzieci"

19 sierpnia 2025, 08:37520 wyswietlen
Udostępnij:

Europoseł Bartosz Arłukowicz zaapelował do otoczenia Karola Nawrockiego, a przy okazji przyłożył samemu prezydentowi. – Brutalnie zderzył się z pędzącym światem wielkiej polityki – powiedział polityk w Onet Rano. Prezydentura to nie noszenie dzieci na rękach W poniedziałek w Waszyngtonie pojawił się Wołodymir Zełenski w towarzystwie grupy europejskich liderów. W tym gronie nie było jednak żadnego przedstawiciela Polski, co wywołało konsternację opinii publicznej. Podczas tak ważnych rozmów nie będzie reprezentanta naszego kraju? Dlaczego do USA nie leci Karol Nawrocki, który przechwala się doskonałymi relacjami z Donaldem Trumpem? Takie pytania można mnożyć bez końca. Nieobecność polskiego przedstawiciela jest szeroko komentowana przez dziennikarzy, ekspertów i polityków. We wtorek głos w sprawie zabrał europoseł Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz. – Nie ma tu miejsca na sympatie czy antypatie. [Karol Nawrocki] jest dzisiaj prezydentem i powinien reprezentować Polskę w najważniejszej naradzie, jaka się odbywa w Białym Domu od kilku lat. Jego tam nie było – powiedział polityk w programie Onet Rano. – Mam wrażenie, że prezydentowi Nawrockiemu wydawało się, że prezydentura polega na jeżdżeniu po różnych miejscowościach, pokrzykiwaniu do mikrofonu i noszeniu dzieci na rękach i że Szefernaker i Bogucki za niego wszystko załatwią – podsumował Arłukowicz. To nie czas na zabawę Europoseł KO zwrócił

Musiało zaboleć! TAK Arłukowicz podsumował Nawrockiego. "Pokrzykiwanie do mikrofonu i noszenie dzieci"

Europoseł Bartosz Arłukowicz zaapelował do otoczenia Karola Nawrockiego, a przy okazji przyłożył samemu prezydentowi. – Brutalnie zderzył się z pędzącym światem wielkiej polityki – powiedział polityk w Onet Rano.

Prezydentura to nie noszenie dzieci na rękach

W poniedziałek w Waszyngtonie pojawił się Wołodymir Zełenski w towarzystwie grupy europejskich liderów. W tym gronie nie było jednak żadnego przedstawiciela Polski, co wywołało konsternację opinii publicznej. Podczas tak ważnych rozmów nie będzie reprezentanta naszego kraju? Dlaczego do USA nie leci Karol Nawrocki, który przechwala się doskonałymi relacjami z Donaldem Trumpem? Takie pytania można mnożyć bez końca. Nieobecność polskiego przedstawiciela jest szeroko komentowana przez dziennikarzy, ekspertów i polityków. We wtorek głos w sprawie zabrał europoseł Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz.

– Nie ma tu miejsca na sympatie czy antypatie. [Karol Nawrocki] jest dzisiaj prezydentem i powinien reprezentować Polskę w najważniejszej naradzie, jaka się odbywa w Białym Domu od kilku lat. Jego tam nie było – powiedział polityk w programie Onet Rano. – Mam wrażenie, że prezydentowi Nawrockiemu wydawało się, że prezydentura polega na jeżdżeniu po różnych miejscowościach, pokrzykiwaniu do mikrofonu i noszeniu dzieci na rękach i że Szefernaker i Bogucki za niego wszystko załatwią – podsumował Arłukowicz.

To nie czas na zabawę

Europoseł KO zwrócił się również do prezydenckich ministrów. — Chłopaki, to nie jest czas na zabawę łopatkami w piaskownicy, tylko czas dużej polityki. Chciałbym, żebyście zakończyli rzucanie się łopatkami i sypanie się piaskiem i zaczęli wiosłować we wspólnym kierunku bezpieczeństwa Polski i Europy powiedział Bartosz Arłukowicz w Onet Rano.

Wydaje się, że na poniedziałkowe spotkanie w Waszyngtonie można patrzeć z lekkim optymizmem. – Gwarancje bezpieczeństwa z pewnością zostaną ogłoszone wspólnie z naszymi partnerami i będzie coraz więcej konkretów. Wszystko znajdzie się na papierze i zostanie w jakiś sposób sformalizowane w ciągu tygodnia-dziesięciu dni – oznajmił Wołodymir Zełenski na konferencji prasowej po spotkaniu przywódców u Donalda Trumpa. Czy na kolejnych tego typu negocjacjach będzie polski przedstawiciel?

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz