Polityka i spoleczenstwo

Morawiecki zaskoczył, chodzi o relację Nawrockiego z rządem. "Człowiek bardzo dużego formatu"

25 czerwca 2025, 07:31651 wyswietlen
Udostępnij:

Mateusz Morawiecki nie może nachwalić się Karola Nawrockiego, w którym najwyraźniej dostrzegł sojusznika. Jego zdaniem prezydent elekt to „człowiek bardzo dużego formatu”. Morawiecki chwali Nawrockiego Mateusz Morawiecki pojawił się w programie „Tłit” Wirtualnej Polski, w czasie rozmowy mówił o tym, jak jego zdaniem będzie wyglądała współpraca Karola Nawrockiego z rządem. Polityk PiS „jak najbardziej wyobraża sobie” współpracę nowej głowy państwa z gabinetem Donalda Tuska. – Karol Nawrocki to człowiek bardzo dużego formatu, który zdaje sobie sprawę z tego, że dla dobra Polski trzeba czasami przełknąć nie jedną gorzką pigułkę – oświadczył były premier i dodał, że wie, że dla byłego szefa IPN szczególnie ważne są kwestie bezpieczeństwa i gospodarki. – Jestem dobrej myśli, bo rząd Donalda Tuska dostał bardzo poważne ostrzeżenie od społeczeństwa polskiego (…). Karol Nawrocki może im tylko pomóc, może ich stymulować do pracy, może ich poganiać do realnego zmieniania rzeczywistości, albo za kilka miesięcy będzie jakieś kolejne ostrzeżenie – dodał Morawiecki. Ktoś tu szuka sojusznika? Nie jest tajemnicą, że Morawiecki miał apetyt na prezydenturę, ale PiS chyba bało się, że jego rządy są zbyt dużym obciążeniem i sprawią, że Polacy nie będą chcieli oddać na niego głosu. Były premier ma więc chyba nowy pomysł: przejąć schedę po Jarosławie

Morawiecki zaskoczył, chodzi o relację Nawrockiego z rządem. "Człowiek bardzo dużego formatu"

Mateusz Morawiecki nie może nachwalić się Karola Nawrockiego, w którym najwyraźniej dostrzegł sojusznika. Jego zdaniem prezydent elekt to „człowiek bardzo dużego formatu”.

Morawiecki chwali Nawrockiego

Mateusz Morawiecki pojawił się w programie „Tłit” Wirtualnej Polski, w czasie rozmowy mówił o tym, jak jego zdaniem będzie wyglądała współpraca Karola Nawrockiego z rządem. Polityk PiS „jak najbardziej wyobraża sobie” współpracę nowej głowy państwa z gabinetem Donalda Tuska.

– Karol Nawrocki to człowiek bardzo dużego formatu, który zdaje sobie sprawę z tego, że dla dobra Polski trzeba czasami przełknąć nie jedną gorzką pigułkę – oświadczył były premier i dodał, że wie, że dla byłego szefa IPN szczególnie ważne są kwestie bezpieczeństwa i gospodarki.

Jestem dobrej myśli, bo rząd Donalda Tuska dostał bardzo poważne ostrzeżenie od społeczeństwa polskiego (…). Karol Nawrocki może im tylko pomóc, może ich stymulować do pracy, może ich poganiać do realnego zmieniania rzeczywistości, albo za kilka miesięcy będzie jakieś kolejne ostrzeżenie – dodał Morawiecki.

Ktoś tu szuka sojusznika?

Nie jest tajemnicą, że Morawiecki miał apetyt na prezydenturę, ale PiS chyba bało się, że jego rządy są zbyt dużym obciążeniem i sprawią, że Polacy nie będą chcieli oddać na niego głosu.

Były premier ma więc chyba nowy pomysł: przejąć schedę po Jarosławie Kaczyńskim! Tyle że w tej walce potrzebuje sojuszników, a Nawrocki nadaje się na to idealnie – nie ma swojego zaplecza, jest nowy w dużej polityce, a do tego będzie chciał walczyć o reelekcję. Tyle że za pięć lat Kaczyńskiego może już nie być w polityce. I tu przyda się mu Morawiecki, który chętnie stanie na czele ugrupowania i wróci znowu do gabinetu premiera. Stąd te pochwały pod adresem prezydenta elekta.

Nie miejmy też złudzeń: mimo narracji byłego szefa rządu Nawrocki będzie rzucał rządowi Tuska niemal same kłody pod nogi, by pokazać wyborcom, że ten nie ma żadnej sprawczości. To taktyka okropna dla państwa, ale jedyna, która może pomóc odzyskać PiS władzę.

Źródło: wp.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz