Polityka i spoleczenstwo

Morawiecki jedną nogą poza PiS, zrugał go nawet pupil prezesa! "Został przeczołgany"

27 listopada 2025, 12:55557 wyswietlen
Udostępnij:

Mateusz Morawiecki jest coraz bliżej ewakuacji z PiS. Podczas obrad Komitetu Politycznego PiS były premier został werbalnie wychłostany, a później wyszedł trzaskając drzwiami. – Morawieckiego przeczołgał nawet Bocheński – donosi reporter Radia ZET. PiS się sypie Podziały w PiS? Nie trzeba mocno interesować się polityką, by dostrzec kilka frakcji. Z jednej strony ziobryści, z drugiej frakcja toruńska z Antonim Macierewiczem na czele, z jeszcze innej grupka wpatrzona w Beatę Szydło. No i są jeszcze ci najwierniejsi żołnierze prezesa jak Mariusz Błaszczak. Nic więc dziwnego, że kilka tygodni temu ogromne poruszenie w sieci wywołało zdjęcie Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, którzy najwyraźniej mieli coś do obgadania. Gdzie w tym wszystkim Mateusz Morawiecki? Były premier w ostatnich miesiącach usunął się w cień. Jasne, gdzieś tam jeździł po Europie i spotykał się z innymi prawicowymi politykami, czasami coś napisał na X, ale jakby tak spojrzeć na nasze podwórko to byłego premiera mało, a nawet bardzo mało. A przecież jeszcze niedawno uchodził za jedną z największych, jeśli nie największą gwiazdę Prawa i Sprawiedliwości. Tymczasem gwiazda wyraźnie przygasła i pierwsze skrzypce po prawej stronie sceny politycznej odgrywają inne postaci, które próbują ugrać kilka punktów u prezesa. Zrugał go nawet Bocheński Sytuacji

Morawiecki jedną nogą poza PiS, zrugał go nawet pupil prezesa! "Został przeczołgany"

Mateusz Morawiecki jest coraz bliżej ewakuacji z PiS. Podczas obrad Komitetu Politycznego PiS były premier został werbalnie wychłostany, a później wyszedł trzaskając drzwiami. – Morawieckiego przeczołgał nawet Bocheński – donosi reporter Radia ZET.

PiS się sypie

Podziały w PiS? Nie trzeba mocno interesować się polityką, by dostrzec kilka frakcji. Z jednej strony ziobryści, z drugiej frakcja toruńska z Antonim Macierewiczem na czele, z jeszcze innej grupka wpatrzona w Beatę Szydło. No i są jeszcze ci najwierniejsi żołnierze prezesa jak Mariusz Błaszczak. Nic więc dziwnego, że kilka tygodni temu ogromne poruszenie w sieci wywołało zdjęcie Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, którzy najwyraźniej mieli coś do obgadania. Gdzie w tym wszystkim Mateusz Morawiecki?

Były premier w ostatnich miesiącach usunął się w cień. Jasne, gdzieś tam jeździł po Europie i spotykał się z innymi prawicowymi politykami, czasami coś napisał na X, ale jakby tak spojrzeć na nasze podwórko to byłego premiera mało, a nawet bardzo mało. A przecież jeszcze niedawno uchodził za jedną z największych, jeśli nie największą gwiazdę Prawa i Sprawiedliwości. Tymczasem gwiazda wyraźnie przygasła i pierwsze skrzypce po prawej stronie sceny politycznej odgrywają inne postaci, które próbują ugrać kilka punktów u prezesa.

Zrugał go nawet Bocheński

Sytuacji Mateusza Morawieckiego nie poprawiła decyzja o rezygnacji z panelu dyskusyjnego na sobotnim spotkaniu programowym, gdzie miał pojawić się obok Przemysława Czarnka. Skąd taka decyzja? To odpowiedź na wykluczenie go z zespołu prac programowych PiS. W środę doszło do spotkania całej wierchuszki PiS zwanej Komitetem Politycznym. Wydawało się, że to będzie okazja na rozmasowanie konfliktu. I co? I jajco, bo było bardzo burzliwie. A i tak jest to delikatnie powiedziane.

– Wczorajszy Komitet Polityczny PiS na długo zapadnie w pamięć Mateuszowi Morawieckiemu. Został „przeczołgany” za podważanie decyzji prezesa o składzie zespołu ds programu (bez Morawieckiego) i atak na zespół w mediach. Morawieckiego przeczołgał nawet Bocheński – napisał na platformie X Mariusz Gierszewski z Radia ZET. O kulisach obrad poinformował też informator Wirtualnej Polski. Ten twierdzi, że Mateusz Morawiecki miał opuścić spotkanie wyraźnie zdenerwowany, a wychodząc aż trzasnął drzwiami.

Źródło: Radio ZET, Wp.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz