Polityka i spoleczenstwo

Mocne słowa po popisach Nawrockiego. Dziwaczny gest może zaszkodzić kandydatowi PiS. „Zobaczyłam człowieka, który...”

25 maja 2025, 07:00376 wyswietlen
Udostępnij:

Karol Nawrocki musi tłumaczyć się z dziwnego zachowania podczas debaty prezydenckiej. Czy „afera tytoniowa” wpłynie na jego wynik wyborczy? Nawrocki i nikotyna Debata kandydatów na prezydenta trwała w najlepsze, gdy Karol Nawrocki wykonał dziwny gest. Kamery uchwyciły, jak najpierw sięgnął jedną dłonią w kierunku twarzy, drugą się zasłaniał. W rękach miał mały, biały przedmiot, który włożył do ust. – Gumę brałem, gumę – mówił Nawrocki na gorąco po debacie. Potem wyjaśniono, że wziął snus, czyli woreczek z nikotyną. – Jeśli słucha się jak Rafał Trzaskowski, który chce być prezydentem Polski, mówi cały czas o swoich urojonych sukcesach w Warszawie, to pomyślałem sobie, że to jest ten moment, w którym przyda się saszetka nikotynowa – tłumaczył się „obywatelski” na antenie RMF FM. „Ten gest może być kosztowny” Jak „afera tytoniowa” wpłynie na notowania Nawrockiego? Czy jeden gest podczas debaty może wpłynąć na wynik wyborów? Sprawę przeanalizowały na Atenie TVN24 politolożki: profesor Anna Wojciuk i doktor habilitowana Anna Siewierska. – To nie jest zachowanie, które kojarzymy z zachowaniem głowy państwa – że biorą jakieś używki, nie są w stanie wytrzymać dwóch godzin bez zażycia jakiegoś środka, który ma pobudzić – wskazała prof. Wojciuk. – Ten gest może być kosztowny. Nie mówię tu o wielkich kosztach,

Mocne słowa po popisach Nawrockiego. Dziwaczny gest może zaszkodzić kandydatowi PiS. „Zobaczyłam człowieka, który...”

Karol Nawrocki musi tłumaczyć się z dziwnego zachowania podczas debaty prezydenckiej. Czy „afera tytoniowa” wpłynie na jego wynik wyborczy?

Nawrocki i nikotyna

Debata kandydatów na prezydenta trwała w najlepsze, gdy Karol Nawrocki wykonał dziwny gest. Kamery uchwyciły, jak najpierw sięgnął jedną dłonią w kierunku twarzy, drugą się zasłaniał. W rękach miał mały, biały przedmiot, który włożył do ust.

Gumę brałem, gumę – mówił Nawrocki na gorąco po debacie. Potem wyjaśniono, że wziął snus, czyli woreczek z nikotyną.

Jeśli słucha się jak Rafał Trzaskowski, który chce być prezydentem Polski, mówi cały czas o swoich urojonych sukcesach w Warszawie, to pomyślałem sobie, że to jest ten moment, w którym przyda się saszetka nikotynowa – tłumaczył się „obywatelski” na antenie RMF FM.

„Ten gest może być kosztowny”

Jak „afera tytoniowa” wpłynie na notowania Nawrockiego? Czy jeden gest podczas debaty może wpłynąć na wynik wyborów? Sprawę przeanalizowały na Atenie TVN24 politolożki: profesor Anna Wojciuk i doktor habilitowana Anna Siewierska.

To nie jest zachowanie, które kojarzymy z zachowaniem głowy państwa – że biorą jakieś używki, nie są w stanie wytrzymać dwóch godzin bez zażycia jakiegoś środka, który ma pobudzić – wskazała prof. Wojciuk. – Ten gest może być kosztowny. Nie mówię tu o wielkich kosztach, ale rozmawiamy o 50, 100, 200 tysiącach ludzi, którzy mogą zdecydować – oceniła ekspertka. Jak podkreśliła, tytoniowy gest Nawrockiego zapadnie w pamięć widzów.

Z kolei dr hab. Anna Siewierska spojrzała na zachowanie Nawrockiego nie z punku widzenia politolożki, a matki.

Zobaczyłam człowieka, który gloryfikuje przemoc, który na wizji bierze snus, a z tą używką mamy ogromny problem wśród młodzieży – wskazała ekspertka. Jej zdaniem podobnie mogą spojrzeć na to wyborczynie. – Jestem sobie w stanie wyobrazić kobiety o konserwatywnych poglądach, które zamierzały zagłosować na Nawrockiego, jednak w tym momencie mają wątpliwość i myślą: przez pięć lat wzorem dla młodych ludzi miałby być ktoś, kto jest dumny z przestępczej przeszłości i modeluje złe zachowania zdrowotne? – oceniła dr hab. Anna Siewierska.

To jest coś, co mogło wpłynąć na to, że część wyborczyń zacznie trochę inaczej patrzeć na Karola Nawrockiego. Takie rzeczy będą miały znaczenie – skwitowała ekspertka.

Źródło: TVN24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz